Świat

Wszyscy zwalniają pracowników. Niepokojący czas w branży

Kacper Cembrowski
8

To, co ostatnio dzieje się w branży technologicznej, jest wręcz przerażające. Ilość zwalnianych pracowników bez przerwy rośnie.

Zwolnienia, zwolnienia i jeszcze raz zwolnienia

2020 rok przyniósł sporo zwolnień, co było spowodowane przede wszystkim pandemią koronawirusa. Chociaż sytuacja wtedy była zdecydowanie nieciekawa i mnóstwo ludzi zostawało na lodzie, to nikt raczej nie spodziewał się tego, że najgorsze dopiero nadejdzie. Co prawda w 2021 roku nie mieliśmy do czynienia ze szczególnie dużą falą zwolnień, lecz 2022 był pod tym względem niestety rekordowy.

Polecamy na Geekweek: Google masowo zwalnia pracowników, a ci nie wiedzą co się dzieje

Źródło: Layoffs.fyi

Firmy technologiczne, szczególnie te znajdujące się w gronie największych światowych gigantów, muszą mierzyć się dziś z dużymi problemami. Ich wartość rynkowa bardzo mocno poszybowała w okresie pandemii, a obecnie z różnych względów trend się odwrócił i wiele z tych korporacji traci setki milionów dolarów na giełdzie — co dotyka samych pracowników i przekłada się na zwolnienia.

Od przejęcia Twittera przez Elona Muska, wszystko poszło jak domino. Co zrobił ekscentryczny miliarder po wyłożeniu ogromnej kasy na platformę z niebieskim ptakiem w logo? Bez większego powodu wyrzucił mnóstwo pracowników (NBC News mówiło o 20 tysiącach, chociaż nie ma oficjalnych informacji na ten temat i mimo wszystko należy traktować te doniesienia z przymrużeniem oka), następnie drwiąc z nich na swoim profilu na Twitterze, a później… zachęcając niektórych do powrotu. Kuriozalne zachowanie, które uruchomiło swego rodzaju lawinę.

Kto zwolni więcej, czyli nowe zawody firm big tech

Po Musku, na zwolnienia zdecydował się Mark Zuckerberg. 9 listopada świat obiegła informacja o tym, że Meta, do której należy między innymi Facebook, Instagram i WhatsApp, zwolniła 11 tysięcy pracowników. Jest to o tyle druzgocąca informacja, że to aż 13 procent wszystkich zatrudnień firmy. Na kolejny ruch nie trzeba było długo czekać — kolejny w kolejce ustawił się Jeff Bezos, którego Amazon zwolnił 18 tysięcy pracowników. Jest to o tyle istotne, że firma miała początkowo obciąć zatrudnienia 10 tysięcy osób — finalnie jednak zdecydowano się na zwolnienie niemal dwukrotnej ilości pracowników, co również dobitnie pokazało, w jakim miejscu obecnie znajdują się firmy technologiczne.

Źródło: Depositphotos

Microsoft także wsiadł do tego pociągu i jak informowaliśmy w zeszłym tygodniu, szef firmy, Satya Nadella przekazał komunikat, w którym stwierdził, że to krok spowodowany stale pogłębiającym się kryzysem ekonomicznych, szalejącą inflacją i efektami pandemii, która dotknęła wszystkich — także wielkie korporacje. Ze swoimi stanowiskami pożegnało się około 10 tysięcy pracowników w kilku sektorach, między innymi tymi związanymi z grami wideo i marką Xbox, co postawiło w nieprzyjemnej sytuacji przede wszystkim 343 Industries czy Bethesdę. A gdyby tego było mało, kilka dni później Google ogłosiło, że zwolni 12 tysięcy pracowników, co stanowi ponad 6 procent wszystkich osób pracujących dla wielkiego G.

Źródło: Unsplash

Spotify dołącza do zestawienia

Jak dziś doniósł Bloomberg, kolejną firmą, która szykuje ogromną falę zwolnień, jest Spotify. Wybrani pracownicy mają pożegnać się ze swoimi stanowiskami jeszcze w tym tygodniu, co spowodowane jest chęcią jak najszybszego obcięcia kosztów — chociaż nie znamy dokładnej ilości osób, które stracą pracę w szwedzkiej firmie odpowiedzialnej za streaming muzyki.

Jak można zauważyć na stronie Layoffs, która podsumowuje wszystkie zwolnienia, sytuacja w branży dotknęła również pracowników takich firm jak Salesforce, Booking.com, Cisco, Philips, Uber, Crypto.com, Airbnb, Coinbase, LinkedIn i wiele, wiele więcej. Nie jest ciekawie — i niestety nie zapowiada się, żeby sytuacja miała ulec jakiejkolwiek pozytywnej zmianie.

Źródło: Layoffs.fyi

Stock Image from Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu