Gry

Ten ruch Microsoftu miał go pogrzebać. Rzeczywistość zaskoczyła wielu

Piotr Kurek
Ten ruch Microsoftu miał go pogrzebać. Rzeczywistość zaskoczyła wielu
0

Microsoft przedstawia wyniki finansowe za ostatni kwartał. I sporo się pozmieniało. Chmura i Office wciąż nie mają sobie równych, ale na ostatnim miejscu podium doszło do zaskakującej zmiany. Sektor związany z grami wygryzł Windows!

Gdy w styczniu 2022 r. Microsoft ogłosił chęć kupienia Activision Blizzard za 70 mld dolarów, cała branża zadrżała. Niepewność związana z powodzeniem transakcji trwała niemal dwa lata wzbudzając zainteresowanie wśród ekspertów, polityków i zwykłych graczy. Kontrowersje związane z przyszłością gier studia, niepewność o sens tej transakcji, pozwy sądowe, kontrole międzynarodowych regulatorów zajmujących się walką z monopolem i stojących na straży uczciwej konkurencji. W końcu, kilka miesięcy temu stało się to oficjalne. Microsoft przejął twórców Diablo, Call of Duty i Starcrafta i zapewnił, że tytuły od Activision Blizzard wciąż będą dostępne na sprzętach konkurencji, w tym także na konsolach Nintendo.

Teraz przyszedł czas na sprawdzenie, czy przejęcie Activision Blizzard się opłaciło. W podsumowaniu ostatniego kwartału czytamy, że sektor związany z grami przyniosł wzrost przychodów o 49 procent większy (rok do roku) z kwotą 7,11 miliarda dolarów, co stanowi trzeci najlepszy wynik w całej działalności Microsoftu. Przychody z treści i usług Xbox, w tym Xbox Game Pass, przyniosły wzrost na poziomie 61% w porównaniu do tego samego kwartału poprzedniego roku. Najwięcej przychodu  Microsoftu przyniosły działy związane z rozwiązaniami serwerowymi i chmurą (23,95 mld dolarów) oraz produktami biurowymi Office (13,47 mld dolarów). A to oznacza, że Windows, z przychodem na poziomie 5,26 mld dolarów, musiał ustąpić miejsca na podium sektorowi związanemu z grami.

Opłaciło się. Przejęcie Activision Blizzard to dla Microsoftu strzał w dziesiątkę

Nie da się ukryć, że Microsoft mocno wierzy w swój sektor związany z grami i zapewne firma nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w kwestii przejęć dużych graczy na rynku. Choć na ten moment słyszymy jedynie o zmianach personalnych, zwolnieniach i kasowaniu projektów, nad którym Activision Blizzard pracował od kilku lat, szefostwo Microsoftu jest dobrej myśli i wie, co robi. Swojego zadowolenia z sytuacji związanej z grami nie kryje także Satya Nadella - szef amerykańskiego giganta technologicznego:

Dzięki przejęciu (Acticision Blizzard - dod. red.) dodaliśmy setki milionów graczy do naszego ekosystemu, realizując naszą ambicję dotarcia do większej liczby graczy na większej liczbie platform.

Nadella dodaje, że również inne usługi związane z grami oferowane przez Microsoft cieszą się rosnącą popularnością. Choć nie zdradza konkretnych liczb, Granie w chmurze Xbox, które jest dostępne na konsoli, komputerach PC, urządzeniach mobilnych  z systemami iOS/Androida, a nawet na telewizorach, stale rośnie. Liczba streamowanych godzin wzrosła o 44% rok do roku.

Świetna oferta jest kluczem dla naszego rozwoju, a dzięki naszemu portfolio nigdy nie byłem bardziej podekscytowany naszą ofertą nadchodzących gier. Na początku tego miesiąca zaprezentowaliśmy ekscytujące nowe tytuły własne, które pojawią się w tym roku na Xbox, PC i Game Pass, w tym Indiana Jones, a także ogłosiliśmy, że w tym roku kalendarzowym wprowadzimy znaczące aktualizacje do wielu naszych najpopularniejszych serii, które każdego miesiąca przyciągają miliony graczy, w tym Call of Duty, Elder Scrolls Online i Starfield.

- podsumowuje Nadella.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu