Microsoft

Microsoft kupuje Activision Blizzard za blisko 70 mld dolarów. Call of Duty tylko na Xboksa?

KC
Kacper Cembrowski
76

Wszystko wskazuje na to, że Microsoft kupuje Activision Blizzard, i to za niemałą sumę. W Call of Duty zagramy tylko na konsolach Xbox? Czy to już nie zakrawa pod monopol?

Niespodziewanie, lecz w pełni oficjalnie: Microsoft kupił Activision Blizzard! Studio odpowiedzialne za takie serie jak Call of Duty, World of Warcraft, Diablo czy Overwatch od dłuższego czasu przeżywa ogromny kryzys związany z licznymi zgłoszeniami dotyczącymi znęcania się nad pracownikami na tle seksualnym czy dyskryminacją.

Szacuje się, że firma odpowiedzialna za Xboxa wydała na Acitivision Blizzard około 70 miliardów dolarów, chociaż firma na giełdzie warta jest około 50 miliardów. Liczby robią wrażenie - sam Microsoft jednak jest wart kilkudziesięciokrotnie więcej, więc wydaje się, że firma założona przez Billa Gatesa może sobie spokojnie na to pozwolić. Niebo jest limitem!

W ramach transakcji pod skrzydła Microsoftu trafią takie studia, jak Activision Publishing, Blizzard Entertainment, Beenox, Demonware, Digital Legends, High Moon Studios, Infinity Ward, King, Major League Gaming, Radical Entertainment, Raven Software, Sledgehammer Games, Toys for Bob, Treyarch.

Do czasu zamknięcia tej transakcji Activision Blizzard i Microsoft Gaming będą nadal działać niezależnie. Proces ma zostać zakończony do czerwca 2023 roku. Wiele osób zastanawiało się, co wydarzy się z dotychczasowym prezesem Activision Blizzard, Bobbym Kotickiem. Mężczyzna był w firmie podczas niefortunnych zdarzeń i otwarcie mówi się, że doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co się dzieje wśród pracowników. Kotick zostanie na najwyższym szczeblu do zamknięcia transakcji - po sfinalizowaniu przejęcia firma Activision Blizzard będzie podlegać Philowi Spencerowi, dyrektorowi generalnemu Microsoft Gaming. Dlaczego Bobby Kotick odejdzie po zakończeniu największej transakcji w historii gier wideo? Ano dlatego, że zgodnie z umową prawniczą, zarobi spektakularną sumę pieniędzy, jeśli nastąpi zmiana przywództwa.

​​Pozew złożony przez Kalifornijski Departament ds. Uczciwego Zatrudnienia i Mieszkalnictwa w połowie tego roku poruszył całą branżą gamedevu, i nie tylko. Przeprowadzone śledztwo postawiło przed Activision Blizzard tak poważne zarzuty, że nie dało się przejść obok tego obojętnie. Czytając o całej sprawie można było nabawić się gęsiej skórki - jeśli jakimś cudem nie znacie tej sytuacji, odsyłam do artykułu Kamila, w którym wszystko dokładnie wyjaśnił. Microsoft przy okazji przejęcia zapewnił o swoim poszanowaniu dla różnorodności:

Wierzymy również, że twórczy sukces i autonomia idą w parze z traktowaniem każdej osoby z godnością i szacunkiem.

Jedna z najbardziej uznanych firm tworzących gry komputerowe stale ponosi konsekwencje swoich działań - anulowanie BlizzConu 2021 i 2022, gigantyczne roszady w kadrach, wycofanie się wielu sponsorów z Overwatch League, przymusowe przesunięcie premier Diablo 4 i Overwatch 2… można by wymieniać bardzo długo. Jak się okazuje, cała historia zakończy się tym, że trafią pod skrzydła Microsoftu i to na ich głowie będzie posprzątanie całego bałaganu.

Niewątpliwie Microsoftowi zajmie trochę czasu przywrócenie Activision Blizzard do porządku. Będzie to wymagało również sporych zasobów finansowych, jednak nie ma wątpliwości, że będzie warto. Pomimo wszystkich absurdalnych rzeczy, które działy się wewnątrz studia, nie można odmówić niesamowitej jakości jego gier. Zdaje się więc, że Xbox zrobił kolejny ogromny i przełomowy krok - który jednocześnie może zdawać się dość przerażający dla reszty branży.

Przy okazji Microsoft pochwalił się, że usługa Xbox Game Pass liczy ponad 25 milionów subskrybentów. A wkrótce pewnie jeszcze ich przybędzie, bo do biblioteki mają zostać dodane gry Activision Blizzard - te nowsze jak i starsze. Amerykańska firma to już zatem prawdziwy fenomen i budują niesamowite imperium. Lista studiów, jakie zakupili na przełomie ostatnich lat, robi oszałamiające wrażenie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu