21

Takie zarządzanie kartami w Chrome powinno być od dawna

Każda pomoc w zarządzaniu kartami w przeglądarce jest mile widziana. Wiele pomysłów pozwala nam wybrać swoje ulubione, a Google zaprezentowało właśnie ostateczną wersję grupowania kart w Chrome.

Grupowanie kart w Chrome? Edge i Opera już na to pozwalają

Od ładnych kilkunastu tygodni (albo i dłużej) sprawdzam przeróżne rozwiązania na ograniczenie i lepszą organizację otwartych kart. W Edge (Chromium) wprowadzono funkcję o nazwie Kolekcji, co umożliwia zapisywanie linków w ramach tematycznych grup, do których możemy powrócić o dowolnej porze (i docelowo na dowolnym urządzeniu, choć w mobilnej wersji jeszcze tego nie otrzymaliśmy). W Operze dostaliśmy konteksty, co pozwala grupować karty w ramach jednego okna – przełączanie się pomiędzy kontekstami (o wiele lepiej brzmi oryginalna nazwa workspaces) odbywa się za pomocą skrótów na bocznym pasku, który eksploatowany jest do granic możliwości przez projektantów Opery (niedawno dodano tam nawet Instagrama, jako jeden z komunikatorów, co jest bardzo wygodne). Przez cały czas i we wszystkich z wymienionych przeze przeglądarek korzystam także z rozszerzeń OneTab/Better One Tab, by zapisywać zestawy kart w formie zwykłych list linków. Do takich wygodnie wrócimy później lub udostępnimy innym osobom.

Byłem jednak bardzo ciekaw, jak na te wszystkie ruchy odpowie Chrome. O funkcji grupowania kart pisaliśmy w maju i październiku zeszłego roku, zaś pod koniec 2019 roku ujrzeliśmy pomysł Googlerów na grupowanie kart w Chrome na Androida. Do tej pory jednak taka możliwość nie dotarła do stabilnej desktopowej wersji przeglądarki. Wszystko zmieni się wraz z nowym wydaniem, które już niedługo powinno być publicznie dostępne. Jeśli to, co opisuję poniżej cię zainteresuje i zachęci, to możesz już teraz pobrać wersję beta Chrome, by sprawdzić grupowanie kart w akcji.

Jak działa grupowanie kart w Chrome?

Ostateczna wersja tej funkcji nie różni się znacząco od tego, co opisywaliśmy kilka miesięcy temu. Grupowanie kart w Chrome nadal opiera się na tworzeniu… grup na pasku kart, które są odpowiednio oznaczone. Każdą grupę kart poprzedza jej nazwa z kolorowym tłem, dzięki czemu grupy są od siebie oddzielone i dobrze widoczne. Wszystkie dodatkowe opcje związane z grupowaniem znajdziemy pod menu prawego przycisku myszy. To tam utworzymy nowe grupy i przeniesiemy już otwartej strony do innych grup.

Polecamy: Firefox 76 już dostępny – a w nim garść przydatnych usprawnień, na które czekaliśmy

Całymi grupami można też wygodnie zarządzać na przykład umieszczając je w innym oknie. Google zaleca nawet korzystanie z emoji przed lub zamiast nazwy grupy (stosuję to w listach to-do, bo dzięki obrazkom nawiguje się szybciej i wygodniej, niż w przypadku etykietek tekstowych). W poście przypomniano też, że grupy będą zapisywane i otwierane ponownie po zamknięciu i ponownym otwarciu okna przeglądarki. Nowość będzie wdrażana powoli w nowej wersji Chrome na przestrzeni przyszłego tygodnia – spodziewać się jej mogą użytkownicy przeglądarki na Windowsie, macOS i Linuksie.

Czy takie rozwiązanie sprawi, że zapomnę o propozycjach innych przeglądarek lub ulubionym rozszerzeniu? Jestem przekonany, że nie, bo prawdę mówiąc jest to kolejne narzędzie do zarządzania kartami o zupełnie innym przeznaczeniu. To ciekawe, że przez ostatnie lata przeglądarkom było tak trudno wybić się na tle konkurencji i zwrócić na siebie uwagę, podczas gdy ostatnie kilkanaście miesięcy to bardzo ciekawy i bogaty w przydatne/interesujące nowości okres. Także, gdy spojrzymy na udziały w rynku, gdzie niedawny potentat – Firefox – regularnie traci popularność.