34

Będziecie zachwyceni! Takie grupowanie kart w Chrome powinno być od dawna

W oknie przeglądarki internetowej spędzamy coraz więcej czasu, wykonując czynności, które kiedyś powierzaliśmy wielu innym aplikacjom. W efekcie, nawet najnowocześniejsze przeglądarki nie są do końca gotowe na różnorodność usług i stron internetowych, z których korzystamy. Grupowanie kart pozwala wprowadzić trochę porządku, a w Chrome będzie to działać po prostu świetnie.

Wprowadzenie kart do przeglądarek internetowych było jedną z najlepszych, o ile nie najlepszą decyzją w historii rozwoju tych aplikacji. Obecnie chyba nikt nie wyobraża sobie sytuacji, w której byłby ograniczony do posiadania otwartej tylko jednej strony internetowej w ramach jednego okna, choć powstają takie eksperymenty, jak przeglądarki obsługujące zaledwie jedną stronę jednocześnie. Z czego to wynika? Być może niektórzy woleliby powrócić do czasów, gdy nawigacja po stronach i podstronach odbywała się na zasadzie klikania w linki i nagminnego używania przycisku „wstecz”. Teraz otwieramy interesujące nas treści w kolejnych kartach, by później móc jedna po drugiej je zamykać albo regularnie do nich powracać.

Chrome potrzebuje tych nowości – czas pozbyć się wtyczek i rozszerzeń

Ten drugi przypadek najczęściej dotyczy narzędzi, których używamy, jak klient poczty, komunikator, usługa muzyczna i inne. Ba, nawet dokumenty edytujemy teraz w przeglądarce, a pracując z kilkoma takimi plikami, liczba otwartych kart potrafi z łatwością wzrosnąć do kilkunastu czy kilkudziesięciu. Bez przeszkód można te karty grupować w ramach kilku okien i się pomiędzy nimi przełączać, ale nie jest to nazbyt wygodne, ponieważ przy kilku środowiskach z łatwością można się w tym wszystkim pogubić.

Google doskonale zdaje sobie sprawę, że organizacja pracy w Chrome i Chrome OS może być jeszcze lepsza, dlatego wielkimi krokami zbliża się premiera nowej funkcji. Grupowanie kart można już co prawda włączyć w stabilnej wersji przeglądarki, ale nie będziecie dysponować wszystkimi opcjami, które zawitają w późniejszym czasie. A zdecydowanie jest na co czekać, bo nie tylko automatyczne tworzenie grup odgrywa tutaj rolę, ale także stopień ich personalizacji.

Jak działa grupowanie kart w Chrome?

Po uruchomieniu odpowiedniej flagi (chrome://flags/#tab-groups) możecie częściowo przekonać się, co nas czeka. Grupowanie kart w Chrome działa dwutorowo – odbywa się automatycznie, gdy klikacie w link i otwieracie nową kartę, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by manualnie poprzydzielać już aktywne strony do konkretnych grup. Niestety, na tę chwilę są one także automatycznie nazywane i kolorowane, ale jak zapowiadałem, zmieni się to w najbliższej przyszłości, bo w jednej z nadchodzących wersji Chrome OS dostępne są już takie narzędzia.

Dzięki nim zorganizowanie środowiska do pracy czy rozrywki stanie się o wiele łatwiejsze, bo konkretne grupy kart są od siebie oddzielone. Nie użyto w tym celu żadnych specjalnych ani nowych elementów interfejsu – raczej odnosi się wrażenie, że jest to kolejna karta, która obejmuje kilka innych. Kliknięcie prawym przyciskiem myszy nie przynosi w tej chwili żadnego efektu w stabilnej wersji przeglądarki, ale za jakiś czas będzie skutkować otwarciem dodatkowego panelu, na którym zdecydujemy o nazwie grupy oraz akcencie kolorystycznym.

Nie wydaje mi się, by była to funkcja, z której będą korzystać wszyscy użytkownicy Chrome. Jeżeli ograniczacie się do do maksymalnie dziesięciu otwartych kart w przeglądarce, to ta nowość w niczym Wam nie pomoże. Jeśli przekraczacie pewne granice i jesteście w stanie dobrnąć do etapu, w którym na górnym pasku brakuje już miejsca na opisy i favicony stron, to grupowanie kart na pewno Wam pomoże. Wiem, bo mnie też to dotyczy i nie mogę się doczekać wdrożenia funkcji grupowania do Chrome.

Źródło: Chromeunboxed