Świat

Rosyjska niezależność cyfrowa to żenada. Po fatalnym Rossgramie czas na NashStore

Piotr Kurek
3

Rosja ma przygotowywać swoją alternatywę dla Google Play i App Store. Patrząc jednak na doświadczenia z Rossgramem, nie wróżę NashStore świetlanej przyszłości

Rosja mierzy się z sankcjami nakładanymi przez świat zachodu. Ze współpracy z Rosjanami wycofują się kolejne firmy - od wielkich koncernów, poprzez pojedyncze przedsiębiorstwa. Swój sprzeciw przeciwko inwazji na Ukrainę wyrażają też giganci technologiczni. Apple, Google i wiele innych wycofują się ze wsparcia tamtejszych użytkowników i ograniczają im możliwość tworzenia, dystrybucji i pobierania aplikacji oraz czerpania z nich korzyści finansowych. Platformy VOD i oferujące muzykę również zawiesiły swoją działalność.

Rosjanie muszą więc szybko reagować na zmieniającą się wokół nich rzeczywistość i robią to w sposób wręcz bezczelny. Wprowadzone zmiany w prawie pozwalają na korzystanie z patentów ustanowionych przez firmy z państw powiązanych ze Stanami Zjednoczonymi oraz innych "nieprzyjaznych państw" bez zezwolenia. Piractwo również ma być w pełni zalegalizowane. Ale jeśli nie da się ukraść systemów i całych aplikacji wraz z ich infrastrukturą sieciową - zrobią je po swojemu.

Jednym z pierwszych głośnych przykładów jest Rossgram - rosyjska alternatywa dla Instagrama, który w Rosji został wyłączony przez... samych Rosjan. Uznali oni bowiem firmę Meta i powiązane z nią usługi (Facebook, Instagram) za organizację ekstremistyczną szerzącą nienawiść w stronę Rosji i jej obywateli. Rossgram miał pozwolić Rosjanom uzależnić się od toksycznego zachodu i dostarczyć lepszych rozwiązań. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna.

28 marca Rossgram został udostępniony mediom, sponsorom i inwestorom. Prototyp aplikacji, który w następnej fazie trafi do blogerów i rosyjskich influencerów, już teraz jest wyśmiewany. Nie tylko za to, że jest niemal całkowitą zrzynką z Instagrama, ale dlatego, że nie działa w sposób, w jaki był reklamowany. Co najciekawsze, krytykują go sami Rosjanie, którzy mieli możliwość przetestowania nowego portalu społecznościowego. Z wielkich zapowiedzi pozostaje więc nieśmieszny żart. Bo jeśli tak wyglądać ma przyszłość cyfrowej niezależności, to nie chcę wiedzieć, jak będzie wyglądał sklep z aplikacjami mobilnymi. A ten właśnie powstaje.

Rosyjska alternatywa Google Play już powstaje. NashStore już w maju

Niestety Rosjanie nie mogą już normalnie korzystać z Google Play do kupowania aplikacji, a programiści stracili źródło dochodu

- mówi Vladimir Zykov z ANO Digital Platforms - firmy, która ma pracować nad rosyjskim, niezależnym sklepem z aplikacjami na Androida. NashStore, bo tak nazywa się ta platforma, będzie działającą alternatywą dla Google Play, który na terenie Rosji zablokował możliwość realizacji płatności z wykorzystaniem lokalnych kart płatniczych. NashStore ma ten problem rozwiązać dzięki wsparciu systemu Mir. Jeszcze jakiś czas temu rosyjscy użytkownicy smartfonów z Androidem mogli korzystać z innego sklepu z aplikacjami - Yandex Store. Ten jednak zamknął swoje cyfrowe drzwi w 2020 r. NashStore będzie dostępny nie tylko w Rosji. Twórcy chcą, by dostęp do platformy mieli także użytkownicy krajów Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej.

Nowa wersja sklepu Google Play

Na stworzenie alternatywy dla Google Play Rosjanie nie mają zbyt dużo czasu. Jego premiera ma odbyć się 9 maja. A to dla Rosji bardzo ważna data. Świętowany jest wtedy Dzień Zwycięstwa i kolejna rocznica zwycięstwa nad III Rzeszą i zakończenia II wojny światowej w Europie. To nie przypadkowy dzień - do tej pory kojarzony przede wszystkim z paradami wojskowymi, które organizowane były z wielką pompą. Sytuacja w Ukrainie pokazuje jednak, że rosyjskie wojsko taką potęgą nie jest. Być może Rosjanie będą chcieli pokazać, że stają się teraz potęgą technologiczną. Jeśli jednak sklep powtórzy pójdzie w ślady kopii Instagrama, nie wróżę mu sukcesu.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu