53

50 000 złotych za PlayStation 5? Kogoś chyba zdrowo pogrzało

Plotkowanie o problemach z dostępnością konsoli to jedno, ale wystawianie jej na Allegro za 50 000 złotych lub 15 000 złotych to już sroga przesada.

PlayStation 5 jest zdecydowanie bardziej wyczekiwaną przez Polaków konsolą niż Xbox Series X. Pewnie słyszeliście o tym, jak cudownym wynalazkiem jest Xbox Game Pass, o ile ładniejsze są nowe Xboksy – ale kiedy przychodzi co do czego, więcej graczy i tak interesuje się PlayStation 5. To nie jest moje zdanie, ale choćby porównanie wyświetleń materiałów, które przygotowujemy o sprzętach nowej generacji. Zainteresowanie nową konsolą Sony jest dużo większe i co do tego nie mam żadnych wątpliwości.

Na pewno słyszeliście o tym, że generalnie nie było problemów z dostępnością Xbox Series X/S, a czeka nas problem z dostępnością PlayStation 5. Popularny sklep X-kom już jasno zapowiedział, że nie dostanie konsol na premierę i tak naprawdę nie będzie ich miał – współczuję wszystkim, którzy zrobili tam zamówienia przedpremierowe. Jednocześnie chociażby Media Markt uspokajał w swoich kanałach social media wszystkich, którzy chcą odebrać swoje zamówienia w dzień premiery. No może nie wszystkich, bo zdecydowanie większe szanse mają osoby, które opłaciły już konsole. Generalnie jednak na całym świecie mówi się, że chętnych na PS5 jest więcej niż sprzętu i część osób będzie musiała obejść się smakiem. Z jednej strony jest to wina producenta, który nie był w stanie wyprodukować odpowiednio dużej puli urządzeń, z drugiej ogromnego zainteresowania konsolą. Nikogo nie usprawiedliwiam, ale mamy bardzo ciężki okres i raczej nie spodziewałem się, że będzie inaczej.

Ale spokojnie, wciąż możecie kupić PlayStation 5 i zagrać już w dzień premiery, o ile macie wolne…50 001 złotych.

Nie, nie pomyliłem się o jedno zero. Ktoś naprawdę wystawił w serwisie Allegro PS5 za takie pieniądze. Kolejna aukcja też jest niezła – 15 tysięcy złotych. Co ciekawe, są to licytacje, więc jakimś cudem kwota ta może się jeszcze zwiększyć. Zerkając na obie aukcje można zauważyć, że to ten sam sprzedający, który dodatkowo obiecuje wysyłkę 19 listopada (dzień premiery), choć konsoli jeszcze fizycznie nie ma. Bo nikt poza dziennikarzami i sklepami (w drugim przypadku strzelam) nie ma jeszcze dostępu do konsol – no chyba, że kupił je w USA i zamierza sprowadzić do Polski na 19 listopada.

Przeczytaj też: Recenzja PlayStation 5. Czy to najlepszy nextgen?

Inna aukcja opiewa na 8800 złotych, ale w zestawie znajdziemy jeszcze dodatkowego pada DualSense, stację ładującą oraz słuchawki Pulse 3D. Nigdy nie byłem orłem z matematyki, ale 2499 zł + 315 zł + 139 zł + 449 zł to raczej 3402 złote, a nie 8800 złotych. Poprawcie mnie jeśli się mylę.

Kolejni sprzedający na Allegro też się cenią – 5899 złotych, 4999 złotych, 4000 złotych i dopisek „Licytacja zostanie zakończona 20-11-2020 i w tym dniu powinna ona być u mnie”. Preorderowi biznesmeni w natarciu, nie ma co.

Są też oczywiście w serwisie osoby nieco bardziej przytomne, które chcą zarobić tylko kilka stówek, ale nie ma na Allegro ani jednej oferty opiewającej na równe 2499 złotych (lub mniej – jest niby jedna licytacja za 730 złotych, ale to sprzedaż nieopłaconego preordera – serio). Z jednej strony wypada pochwalić przedsiębiorczość, z drugiej zaśmiać się pod nosem, bo w żadnym wypadku nie ma gwarancji, że zakupiona na Allegro konsola trafi do kupującego. Tak samo jak ci, którzy złożyli preordery w normalnych sklepach nie mają 100% pewności, że w dzień premiery podepną swój egzemplarz do swojego telewizora. Wszystko może się przecież zdarzyć, szczególnie kiedy nie ma jasnego stanowiska sklepów i zapewnienia, że zamówiona sztuka już jest i czeka do 19 listopada na osobisty odbiór lub kuriera, który przyniesie sprzęt do domu lub wrzuci go do Paczkomatu.

Przeczytaj też: Przesiadka z PS5 na PS4 to dramat!

Kupować drożej, nie kupować drożej?

Sami doskonale wiecie, co robić ze swoimi pieniędzmi. Na dobrą sprawę w takiej aukcji nie kupujecie konsoli tylko odkupujecie preorder, bo sprzedający nie mają sprzętów u siebie i nie mogą zapewnić, że w dzień premiery, czy też po weekendzie otrzymacie swoje urządzenie. Równie dobrze to właśnie im sklep może anulować zamówienie lub przenieść ich do puli na grudzień. Ale tak całkowicie szczerze – kiedy ruszyły preordery, nie spodziewałem się, że będzie to jedyny sposób by nabyć PlayStation 5 w dniu premiery. Wciąż cicho wierzę, że w niektórych sklepach (tych, które nie są umiejscowione w galeriach handlowych) jakieś sztuki PS5 będą stać na półkach i da się je kupić, choć pewnie trzeba będzie swoje w kolejce odstać. Polacy uwielbiają PlayStation i nasze rodzime PlayStation Polska doskonale o tym wie. To dużo większa sprzedażowa siła napędowa niż drogie reklamy w mediach.

A Wy zamówiliście swoje PlayStation 5 w przedsprzedaży, liczycie na szczęście w dzień premiery, wstrzymujecie się z zakupem do przyszłego roku, czy jesteście może w stanie wydać więcej i skusicie się na którąś z ofert z Allegro?