Motoryzacja

Skoda Enyaq Coupe RS iV – 299 KM w elektrycznym SUV-ie z nadwoziem w stylu coupe

Tomasz Niechaj
27

Jest elektryczne, jest stylowe, jest praktycznym SUV-em i jest szybkie. Takim właśnie autem jest Skoda Enyaq Coupe RS iV i ma w zasadzie wszystkie najbardziej dziś pożądane i poszukiwane przez klientów cechy. Biorąc pod uwagę naprawdę atrakcyjny wygląd wersji coupe i sukces jaki osiągnęła wersja „zwykła” śmiało można twierdzić, że po prawie 300-konną wersję Coupe RS iV będą ustawiać się kolejki chętnych. Zapraszam na raport z pierwszych jazd próbnych.

Nim zakończysz czytać na wstępie zakładając, że Enyaq Coupe iV różni się od „zwykłego” Enyaqa iV wyłącznie kształtem dachu w tylnej części auta, śpieszę donieść, że po pierwsze pojawiła się istotna aktualizacja oprogramowania (obydwu wersji) dotycząca m.in. ładowania (skracająca ten proces), a po drugie właśnie przy okazji prezentacji odmiany Coupe iV do oferty dołącza Enyaq Coupe RS iV o mocy 220 kW (299 KM) i przyspieszeniu do 100 km/h w 6,5 s (wg producenta), którym mieliśmy okazję jeździć.




Skoda Enyaq Coupe iV – czym się wyróżnia?

W pełni elektryczna Skoda Enyaq Coupe iV bazuje na taj samej platformie i składa się – z grubsza – z tych samych elementów, co wersja klasyczna. Konfiguracja silników i pojemności akumulatorów jest identyczna, podobnie jak paleta rozwiązań dotyczących bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy. Różnica, która najbardziej rzuca się w oczy to oczywiście design tylnej części nadwozia. Ten naprawdę zwraca uwagę i może się podobać. Większość komentujących wskazuje, że Coupe iV jest ładniejsze od klasycznego Enyaqa iV. Zmiana nadwozia wpłynęła na pojemność bagażnika – 15 litrów mniej; z 585 na 570 l – a więc symbolicznie.


Co ciekawe, niespecjalnie zmieniła się ilość miejsca na tylnej kanapie – wciąż osoby o wzroście do około 1,9 m bez problemu się tam zmieszczą. Wynika to najpewniej z tego, że dach panoramiczny (naprawdę duży) jest seryjny we wszystkich odmianach wersji Coupe. Jest on przyciemniony, a dodatkowo w bagażniku znajduje się ręcznie montowana zasłonka. Nie ma niestety elektrycznie zasuwanej rolety. Warto zwrócić uwagę, że Enyaq Coupe iV wciąż ma wycieraczkę tylnej szyby (nie jest to takie oczywiste ostatnio).


Skoda Enyaq Coupe iV ma niższy współczynnik oporów powietrza. Wynosi on 0,234, podczas gdy klasyczna odmiana ma 0,257. Przekłada się to na niższe zużycie energii oraz większy zasięg. Wskazują na to to deklaracje producenta: Enyaq Coupe iV 80 w cyklu WLTP ma osiągać 540 km, podczas gdy ta sama wersja napędowa klasycznej odmiany ma wpisane 520 km. Należy się więc spodziewać nieco lepszych wyników niż te z poniższego filmu:


Skoda Enyaq Coupe RS iV – 299 KM i napęd na cztery koła

220 kW (299 KM) sprawia, że Skoda Enyaq Coupe RS iV przyspiesza od 0 do 100 km/h w 6,5 s (wg zapewnień producenta), choć pierwsze pomiary wskazują na nieco lepszy rezultat. Spodziewałbym się, że będzie porównywalnie do Audi Q4 Sportback 50 e-tron quattro z identycznym napędem:

Warto tutaj zwrócić uwagę, że pełną moc samochody oparte na platformie MEB w tej konfiguracji (220 kW mocy systemowej i AWD) oferują wyłącznie wówczas gdy poziom naładowania akumulatorów wynosi 88% lub więcej. Przy większym rozładowaniu poziom mocy spada, co wpływa na czas przyspieszenia – wszystkie rezultaty są w zamieszczonym wyżej filmie. Enyaq RS iV jako jedyny oferuje wyższą prędkość maksymalną: 180 km/h, podczas gdy „normalne” wersje mają ogranicznik na ~160 km/h.



Skoda Enyaq Coupe RS iV (podobnie jak odmiana Sportline każdego Enyaqa) ma obniżone zawieszenie: o 15 mm z przodu oraz 10 mm z tyłu. Może ono być wyposażone w adaptacyjne amortyzatory, co przełożyło się na całkiem wysoki poziom komfortu na mało równych drogach testowych i co najważniejsze: z 21-calowymi felgami! Istotnie, Skoda popracowała nad zawieszeniem swojego elektrycznego samochodu i teraz jest naprawdę dobrze. Oczywiście wciąż czuć typową dla elektrycznych aut sztywność nadwozia, ale jest to typowe dla niemal wszystkich aut tej wielkości obecnie oferowanych, także spalinowych.

Enyaq Coupe RS iV prowadzi się bardzo pewnie, stabilnie i precyzyjnie… to samo mogliśmy powiedzieć o wcześniej testowanej wersji 80x Sportline. A to dlatego, że to te same elementy w podwoziu. Czuć delikatnie nadsterowną charakterystykę na wyjściu z zakrętu, ale bez szaleństwa – w końcu to rodzinny SUV, fajnie jednak że da się go ustawiać „gazem”. Hamulce choć nie dają superdobrego wyczucia, to są bardzo skuteczne i kilka ostrych prób wytrzymały bez zarzutu. Nic więcej po w 100% cywilnym samochodzie o podwyższonych osiągach spodziewać się nie powinniśmy.





We wnętrzu odmiany Coupe RS iV znajdziemy kilka akcentów typowych dla RS-a (np. „karbonowe wstawki”), a także wykończenie z mikrofibry pod łokciami i na kokpicie: bardzo przyjemne i stylowe. W pozostałych aspektach to doskonale znane wnętrze elektrycznego Enyaqa iV. Sportowa wersja foteli okazała się bardzo wygodna i całkiem dobrze podpierały w szybko pokonywanych zakrętach. Zakres regulacji jest oczywiście pełny.


Standardem w wersji Sportline a także RS iV są podwójne szyby przednie i tylne, które ograniczają hałas dostający się do wnętrza pojazdu. Istotnie, w samochodzie było bardzo cicho, nawet przy wyższych prędkościach.

Zużycie energii? Skoda Enyaq Coupe RS iV powinna oferować analogiczne zużycie energii jak testowane przeze mnie Audi Q4 Sportback 50 e-tron quattro. To w końcu ten sam napęd i podobny kształt nadwozia (o zbliżonych oporach powietrza):

Aktualizacja oprogramowania

Wszystkie samochody Skoda Enyaq iV otrzymały aktualizację oprogramowania (wersja Coupe z nią już startuje), która poprawia jego funkcjonalność w kilku aspektach. Po pierwsze zwiększa się prędkość ładowania: teraz dla wersji 80, 80x oraz RS iV wynosi ona 135 kW (wcześniej 120 kW), a czas ładowania prądem stałym 10-80% wynosi teraz 29 minut, wcześniej: 38 minut (5-80%). Różnica jest zatem większa niż wynikałoby z różnicy mocy ładowania, co oznacza że wysoki prąd utrzymywany jest przez dłuższy czas. Po drugie: poczyniono pewne optymalizacje w kwestii zarządzania energią, szczególnie przy niższych temperaturach, co ma przełożyć się na większy zasięg w zimowych warunkach.



Dodano – wreszcie! – procentowy wskaźnik poziomu naładowania akumulatorów. Liczba wyświetla się na ekranie kierowcy. Niestety, wciąż średnie zużycie energii dostępne jest wyłącznie za pośrednictwem wyświetlacza centralnego. Tam prezentowany system inforozrywki działa trochę szybciej i rzadziej łapie przycięcia. Te pojawiają się jednak głównie zaraz po uruchomieniu samochodu.



Pozostałe aspekty pozostają analogiczne jak w klasycznym Enyaq iV, a w tym naprawdę dopracowany Travel Assist (teraz z dodatkowymi optymalizacjami) oraz Head-Up Display z funkcją rozszerzonej rzeczywistości:

Cena i podsumowanie

Polski cennik Skody Enyaq Coupe nie jest jeszcze dostępny, ale spoglądając za naszą granicę wygląda na to, że za bardziej atrakcyjnie stylizowaną odmianę przyjdzie zapłacić kilkanaście tys. zł więcej. Trudno jednak powiedzieć ile dokładnie, bo nie wiadomo póki co czym pod względem wyposażenia będą się dokładnie różnić te samochody, a Coupe ma kilka rzeczy w standardzie (np. szklany dach), za które w klasycznej odmianie trzeba dopłacić.

Skoda Enyaq Coupe iV to w moim odczuciu jedna z najciekawszych propozycji wśród elektrycznych SUV-ów. Auto bardzo dobrze się prowadzi, oferuje stosunkowo duży zasięg, szybkie ładowanie, wystarczający poziom mocy i dynamikę odpowiednią dla takiej stylistyki, nawet w odmianie iV 80.

Enyaq Coupe RS iV zapowiada się bardzo interesująco, ale osobiście wybrałbym Enyaqa Coupe iV 80x Sportline, który także ma napęd na cztery koła, to samo zawieszenie itd. ale trochę niższą moc (195 zamiast 220 kW) i niższą prędkość maksymalną (160 zamiast 180 km/h), ale ze względu na wspomnianą wcześniej zależność mocy od poziomu naładowania, sądzę że przez większość czasu dynamika 80x Sportline będzie porównywalna do dynamiki jaką oferuje RS iV.


Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu