Apple

Apple może przejąć startup elektrycznych samochodów. Apple Car coraz bliżej?

PK
Piotr Kurek
4

Temat samochodu Apple powraca jak bumerang. Są miesiące, w którym o nim niewiele się mówi, są też takie, które przynoszą więcej informacji na temat domniemanych prac nad elektrycznym pojazdem przyszłości. Co pojawiło się tym razem?

Projekt Titan, bo taką kodową nazwę posiada elektryczny samochód Apple, to wciąż obiekt wielu spekulacji, przecieków i ciekawych obserwacji. A to za sprawą ciągłych zmian, jakie firma ma dokonywać w tym projekcie. Pokazują to ostatnie miesiące. Część pracowników związanych dotychczas z Titanem zrezygnowała ze swojej pracy - o czym pisaliśmy pod koniec roku. Jednak Apple się nie poddaje i kusi innych. Do firmy dołączać mają ważni inżynierowie związani wcześniej z Fordem, Teslą, BMW, Mercedesem, Rivian czy Waymo. Amerykanie mają też na swoim koncie kilka zakupów firm zajmujących się nowoczesnymi rozwiązaniami w samochodach i rozwijającymi autonomiczne systemy prowadzenia pojazdu. Jednym z takich startupów było Drive.ai, które do Apple trafiło w 2019 r. Teraz na horyzoncie pojawia się jeszcze jeden zakup.

Platforma Canoo

Projekt Titan wciąż bez konkretów. Nowe informacje o elektryku Apple

Jak podaje Mark Gurman w swoim cotygodniowym newsletterze dla Bloomberga, Apple przygląda się startupowi Canoo, które, jeśli śledzicie rynek motoryzacyjny, posiada swoją własną platformę aut elektrycznych i pracuje m.in. nad własnym pick-upem. Ten miałby konkurować z Cybertruck od Tesli. Jednak Canoo chyba przeliczyło się ze swoimi wizjami. Firma w zeszłym tygodniu poinformowała inwestorów, że ma problemy nie tylko z finansowaniem, ale także z samą produkcją samochodów, których z linii produkcyjnych ma zjechać znacznie mniej, niż wcześniej zakładano.

Rozwiązaniem tego problemu może być wystawienie się na sprzedaż. Jak informuje Gurman, potencjalnym kupcem ma być samo Apple, które na tej transakcji zyskać może wiele. Canoo wraz z całym zapleczem technologicznym może być mocnym zastrzykiem nowych wizji na rozwój elektrycznego samochodu sygnowanego logiem nadgryzionego jabłka. Już teraz w firmie z Cupertino pracować ma Ulrich Kranz - były dyrektor Canoo. Co ciekawe, już w 2020 r. prowadzony miały być rozmowy między przedstawicielami Apple i Canoo. Dotyczyły one zarówno finansowania, jak i potencjalnego przejęcia.

iPhone z USB-C. Wszyscy na to czekamy

W swoim cotygodniowym newsletterze, Gurman powraca też do tematu USB-C w iPhone'ach. Dziennikarz przypomina swoje poprzednie wypowiedzi na ten temat i stoi na stanowisku, że jego źródła są przekonane o tym, że Apple już teraz testuje różne rozwiązania pozwalające na bezproblemowe zastąpienie złącza Lightning portem USB-C. Ma to mieć związek nie tylko z powolnym odchodzeniem amerykańskiej firmy od 10-letniej technologii, ale zmian w prawie europejskim, które w najbliższym czasie wymuszać będzie na producentach elektroniki konieczność sprzedawania sprzętów wyposażonych w to właśnie złącze.  Co ciekawe, Gruman podaje, że Apple pracuje też nad kolejną... przejściówką. Ta pozwoli korzystać z dotychczasowych akcesoriów wyposażonych w złącze Lightning w przyszłych iPhone'ach. I choć nie wiadomo kiedy iPhone porzuci Lighting, ostatnie informacje sugerowały, że stanie się to najwcześniej w przyszłym roku. Tegoroczny iPhone 14 wciąż będzie posiadał obecnie obowiązujący standard złącza zasilania.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu