Mobile

Samsung idzie o krok dalej niż Apple. Zyskają użytkownicy zegarków

Krzysztof Rojek
1

Słuchawki i zegarki Samsunga niedługo dołączą do programu samodzielnej naprawy. Żaden inny producent na to nie pozwala.

Żaden z gadżetów elektronicznych, które znajdują się w naszym posiadaniu nie jest wieczny i projektowany jest z myślą o określonym czasie życia. Nie chodzi tu nawet o planowane postarzanie produktu (choć to oczywiście też jest elementem strategii sprzedaży każdej dużej firmy), ale o fakt, że niektóre komponenty, jak chociażby kondensatory czy baterie są podatne na zużycie i po pewnym czasie po prostu przestaną spełniać swoją funkcję w stopniu pozwalającym na korzystanie z urządzenia. Co w takim wypadku należy zrobić? Oczywiście - naprawić, wymieniając wadliwe elementy. Problem jednak pojawia się, kiedy produkt zaprojektowany jest w taki sposób, by... nie dało się tego zrobić. Wielokrotnie widzieliśmy to w przypadku telefonów, ale inne gadżety, jak zegarki czy słuchawki to jeszcze wyższa półka, ponieważ większość z nich jest wręcz niemożliwa do otworzenia i rozebrania bez zniszczenia, co wyklucza jakąkolwiek naprawę, szczególnie przez użytkownika.

Samsung wychodzi temu naprzeciw - umożliwi samodzielną naprawę urządzeń

Wszyscy wiemy o tym, że Apple uruchomiło własny program naprawy urządzeń w domu. Jest to jak najbardziej warte pochwały, choć odczucia społeczności są mieszane. Naprawa w ten sposób jest bowiem minimalnie tańsza niż w serwisie, a do tego - i tak trzeba zwracać się do Apple o aktywację włożonych do iPhone'a oryginalnych części. Samsung niedługo potem podjął podobną inicjatywę, łącząc siły z iFixit. Jednak telefony to przecież nie jedyne urządzenia, które oferuje koreański producent, dlatego też, jak donosi Android Authority, producent chce rozszerzyć swój program naprawy sprzętów przez użytkowników także o smartwatche i zegarki.

Jednocześnie - trzeba przyznać, że jeżeli Samsung faktycznie wdroży możliwość naprawy tych urządzeń we własnym zakresie, to będzie to po prostu pokaz konsekwencji w podejściu do projektowania produktów. Jeżeli bowiem porównamy chociażby słuchawki Samsunga z tymi, które tworzy Apple, zobaczymy, że tylko jedne z nich faktycznie da się naprawić bez ich zniszczenia i nie będą to produkty zaprojektowane w Kalifornii.

Jako zwolennik naprawy urządzeń elektronicznych, a nie ich wymieniania czy wyrzucania, jestem zdaniem, że jest to świetny przykład dla całej branży, który dobrze pokazuje to, kto faktycznie projektuje gadżety z myślą o ich dłuższym rynkowym życiu. Owszem, sprzęty tej marki nigdy nie należały do najtańszych, ale jeżeli program samodzielnej naprawy zostanie rozszerzony, osoby kupujące słuchawki czy zegarki będą miały świadomość, że kupują sprzęt, który będą mogły używać przez lata, ponieważ w razie awarii po gwarancji wciąż będą do niego dostępne części zamienne oraz narzędzia i schematy pozwalające na wymianę uszkodzonego komponentu i dalsze korzystanie z produktu.

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu