4

Pozytywne efekty Netfliksa: szachy czy Wiedźmin na topie dzięki serialom

gambit królowej recenzja
Za pojęciem efekt Netfliksa może kryć się wiele rzeczy, a ostatnie tygodnie pokazują, że nie brakuje bardzo pozytywnych aspektów przeogromnej popularności serwisu.

Gdy wpiszecie dziś frazę efekt Netfliksa w wyszukiwarkę internetową, to nie natraficie w pierwszej kolejności na najciekawsze w ostatnim czasie statystyki dotyczące tego, jaki wpływ na niektóre branże oraz na widzów może mieć ten serwis. Czasami te wieści nie przebijają się na przysłowiowe pierwsze strony gazet, a zdecydowanie warto jest im się przyjrzeć. Jestem przekonany, że na przestrzeni kilku ostatnich tygodni nie umknął Wam tytuł „Gambit królowej” (recenzja). Nowy serial Netfliksa wcale nie zapowiadał się tak dobrze, a uwagę polskich widzów przykuwała przede wszystkim występ naszego rodaka Marcina Dorocińskiego, który zagrał w tej międzynarodowej produkcji.

Klasyka kina – te filmy zdecydowanie warto zobaczyć

Po premierze okazało się, że to prawdopodobnie najlepsze, co w tym roku mógł nam zaserwować Netflix i to nie tylko w kategorii seriali limitowanych. W tym przypadku niezwykle silna okazała się poczta pantoflowa, czyli rekomendacje znajomych i nieznajomych, które nakłaniały do seansu. Efekt kuli śniegowej spowodował, że wśród seriali limitowanych „Gambit królowej” okazał się totalnie bezkonkurencyjny bijąc wszelkie rekordy oglądalności. Ale to nie te liczby robią największe wrażenie, choć są imponujące, a to co stało się później.

Szachy na topie dzięki serialowi Netfliksa

Jak policzył serwis one37pm.com (via LinkedIn), od tamtego momentu liczba wyszukiwań na eBay na hasło „chess sets” („zestaw do szachów”) wzrosła o 250%. W przypadku Google zauważono największą liczbę wyszukiwań przy użyciu frazy „jak się gra w szachy” od 9 lat! W 37 lat po premierze książki „Gambit królowej” autorstwa Waltera Tevisa powieść stała się bestsellerem New York Times’a, a liczba nowych graczy w serwisie chess.com zwiększyła się 50krotnie. Czy ktoś przed debiutem serialu napisał, że szachy są nudne i serial z tą dyscypliną w centrum wydarzeń będzie usypiał widzów? Na pewno. Jak mocno można było się mylić…

Neo i Trinity wracają – wszystko, co już wiemy o Matrix 4

Ale to oczywiście nie jedyny przypadek, bo doskonale pamiętamy, jak wystrzeliła popularność książek Andrzeja Sapkowskiego oraz gry CD Projekt RED po tym, jak w grudniu 2019 roku debiutował serial Netfliksa. Dla wielu osób było to pierwsze spotkanie z tą marką i z tym bohaterem, więc gdy zorientowali się, że czeka na nich jeszcze więcej przygód z tego świata, to z Sapkowskiego uczyniono najpopularniejszego autora książek na Amazonie, a w „Wiedźmina 3” na Steamie zagrało więcej osób niż w dniu debiutu samej gry, który nastąpił cztery lata wcześniej. Nie da się też nie zauważyć, że znaczące wzrosty popularności na muzykę oraz wydania z lat 80. przypadły na okres trwania serialu Stranger Things, który garściami czerpie z dobrodziejstw tamtej epoki i na pewno miał wpływ na statystyki sprzedaży kaset czy winyli.

Efekt Netfliksa ma wiele twarzy

Ale przeczesując dziś Sieć w poszukiwaniu innych efektów Netfliksa natraficie też na bardzo ciekawe porównania z okresu początku działalności serwisu. W dniu premiery serialu „Arrested Development”, który w całości wylądował latem 2013 roku na platformie, aż 1/10 widzów od razu obejrzała go od początku do końca – tak nastała era binge-watchingu. Każda konkurencyjna platforma w taki sam lub delikatnie zmodyfikowany sposób dystrybuuje swoje seriale.

Blockbuster miał okazję kupić Netfliksa, ale tego nie zrobił. Po firmie pozostał tylko jeden punkt z wypożyczalnią z kilkunastu tysięcy

Inny przykład? W kilkanaście miesięcy od startu Netfliksa, jako wypożyczalni płyt DVD przez Internet, najwięksi rynku Wallmart i Blockbuster zaczęli wykonywać ruchy, by umniejszyć pozycję nowej firmy, która im zagrażała. Blockbuster wprowadził abonament na wypożyczanie filmów, a Walmart powielił strategię Netfliksa drukując niemalże identyczne koperty na płyty, które krążyły pomiędzy klientami. Oczywiście ostatnie lata to czas, gdy jesteśmy świadkami kolejnego efektu Netfliksa, gdy wszyscy mniejsi i więksi rynku wideo chcą mieć własną usługę VOD i tworzą oryginalne treści na wyłączność specjalnie dla niej.

HBO Max wejdzie do Polski! Nareszcie pożegnamy HBO GO