Motoryzacja

Peugeot 408 HYbrid 225 – jazda próbna i test zasięgu elektrycznego

Tomasz Niechaj
13

Podczas pierwszych jazd próbnych Peugeot 408 HYbrid 225 przejechał 58 km w trybie elektrycznym, a trasa uwzględniała również hiszpańską autostradę. Na bardziej krętych drogach miałem też okazję sprawdzić jak prowadzi się ten samochód, który niechętnie wpisuje się do utartej klasyfikacji segmentów opartej m.in. na kształcie i wielkości nadwozia. Zapraszam na raport.

O ile Peugeot 308 jest hatchbackiem (ewentualnie przestronnym kombi), a Peugeot 508 sedanem/liftbackiem klasy średniej (a w opcji także kombi), o tyle Peugeot 408 jest… SUV-em? To raczej liftback z podwyższonym prześwitem, z nadwoziem trochę w stylu coupe (wysoko poprowadzona klapa bagażnika) i wyraźnie zarysowanymi nadkolami. Więcej na temat tego czym jest i jak plasowany jest Peugeot 408 możecie dowiedzieć się z poprzedniego materiału, który był też ogłoszeniem polskiego cennika. Dziś czas na omówienie wrażeń z jazdy tym samochodem.


Hybrydowy napęd Peugeota 408

Peugeot 408 oferowany jest z jednym z trzech układów napędowych: 1.2 l PureTech 130 KM, hybryda Plug-In o mocy 180 KM oraz kolejna hybryda Plug-In 225 KM. Wszystkie wersje mają oczywiście automatyczną skrzynię biegów i napęd wyłącznie na przednie koła. Podczas pierwszych jazd próbnych udostępnione nam zostały wyłącznie najmocniejsze hybrydy. Ten napęd znamy już z Peugeota 308, a także Peugeota 508 HYbrid, gdzie obecna jest starsza jego wersja (z mniejszym akumulatorem) – w 308 oraz 408 ma ona pojemność 12,44 kWh. Według danych homologacyjnych WLTP Peugeot 408 HYbrid 225 oferuje zasięg czysto elektryczny 62-64 km. Pod sam koniec jazd testowych udało mi się wykonać przejazd kontrolny:

Choć startowałem z nie do końca w pełni naładowanymi akumulatorami, a trasa przebiegała również autostradami, to udało mi się przejechać 58 km i wciąż dostępny był tryb elektryczny. Takiego rezultatu należało się spodziewać po tym co w tym zakresie oferuje Peugeot 308 HYbrid (zużycie energii oraz paliwa). Napęd ten wykazuje się dużą efektywnością przy płynnej jeździe, najlepiej gdy nie ma konieczności częstego hamowania. Należy spodziewać się, że zużycie paliwa będzie nieco wyższe niż w 308 kombi.


Jeśli chodzi o osiągi, to Peugeot 408 HYbrid 225 z układem napędowym o mocy… 225 KM ma przyspieszać do 100 km/h w 7,8 sekundy, co w zupełności wystarcza do sprawnego poruszania się nie tylko w mieście, ale i poza nim, także na autostradzie. Co ważne, na takie osiągi można liczyć także z „wyczerpanymi” akumulatorami, co potwierdzają pomiary tak napędzanego Peugeota 308 HYbrid 225.


Ogólna płynność działania tego układu napędowego jest dobra, szczególnie gdy jedziemy nieśpiesznie. Pewne szarpnięcia pojawiają się przy niższych prędkościach, np. podczas hamowania. Skrzynia biegów hybrydowego Peugeota 408 o oznaczeniu e-EAT8 dosyć wolno przełącza kierunki jazdy i niestety potrafi pojechać jeszcze kilkadziesiąt centymetrów w „starym” kierunku. Jej reakcja na gwałtowne dodanie „gazu” też mogłaby być szybsza.


Jak jeździ Peugeot 408 HYbrid 225?

Choć Peugeot 408 jest bliźniaczą konstrukcją do Citroena C5 X, to podczas jazdy wyraźnie czuć, że inżynierowie zestroili 408-kę bardziej dynamicznie. Auto chętnie wpisuje się w zakręty i nie przechyla się przesadnie dając nawet trochę radości z szybszego pokonywania zakrętów, co podkreśla klasycznie dla aktualnych modeli Peugeot mała kierownica i całkiem bezpośredni układ kierowniczy.

Oczywiście na bardzo krętej drodze i przyciskany do muru Peugeot 408 dosyć szybko zaczyna wykazywać się bezpieczną i łatwą do odczytania podsterownością. Przesadnie szybkie zmiany kierunku doprowadzają z kolei do małej nerwowości tyłu, co stara się zniwelować elektronika. Po części to efekt dociążonej tylnej osi przez akumulatory.

Peugeot 408 okazał się całkiem dobrze tłumić szum opływającego powietrza, także przy wyższych prędkościach. Szum z opon również był skutecznie eliminowany.

Wnętrze Peugeota 408 szerzej omówiłem w poprzednim materiale na temat tego auta. Tutaj dodam tylko, że choć do Peugeota 408 wsiada się praktycznie jak do SUV-a, to jednak za kierownicą nie czuje się wysokiej pozycji siedzącej. W tym względzie 408 jest podobne do Cupry Formentor.


Pozycja siedząca jest właściwa, a fotele z certyfikatem AGR okazały się wygodne (mają też szeroką regulację). Kwestia małej i nisko umieszczonej kierownicy jest oczywiście sprawą mocno indywidualną – nie każdemu to podpasuje – dla mnie jest OK.



Choć obsługa interfejsu multimedialnego jest w pełni dotykowa, to bardzo doceniam dodatkowy panel (też ekran) z konfigurowalnymi skrótami do najważniejszych funkcji. To naprawdę wygodne rozwiązanie, szczególnie w porównaniu do rozwiązań opartych na jednym ekranie i koniecznością szukania wszystkiego w podmenu.


Na koniec

Przez to, że Peugeot 408 wyłamuje się ze standardowej klasyfikacji trudno jest wskazać bezpośrednich rywali. Dla jednych będą to crossovery, dla innych podniesione kombi (jak np. Octavia Scout). Cennik rozpoczyna się od kwoty 143 tys. zł za wersję PureTech 130, ale dobrze wyposażona hybryda raczej przekroczy 200 tys. zł i to nawet wyraźnie.

Jeśli szukasz samochodu, który nie jest jeszcze SUV-em, ale doceniasz wyższy prześwit, a przez to łatwiejsze wsiadanie/wysiadanie, a przy tym jest praktyczne i dobrze zbalansowane pomiędzy codziennym komfortem, a zwinnością na zakrętach, to warto przyjrzeć się Peugeotowi 408 bliżej.



Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu