Smartfon

OnePlus 7T Pro - pierwsze wrażenia. Subtelny krok ku doskonałości

TP
Tomasz Popielarczyk
99

OnePlus podbił serca ludzi interesujących się smartfonami na całym świecie. Przystępne cenowo urządzenia, na których znajdziemy niemal czystego, bardzo mocno konfigurowalnego Androida w połączeniu z szybkimi i częstymi aktualizacjami oraz wsłuchiwaniem się w głos społeczności - oto recepta na sukces na tym rynku. Czy jednak model 7T Pro jest pod tym względem udaną kontynuacją obranej strategii?

Trudno się oprzeć wrażeniu, że mamy do czynienia z jedną z dziwniejszych premier smartfonowych tego roku. O ile bowiem OnePlus 7T okazał się dużym krokiem naprzód względem zwykłej siódemki, to już o 7T Pro trudno to powiedzieć. A szkoda, bo pole do popisu producent miał ogromne.

.

?

.

.

.

.

.

.

.

Zajrzyjmy jeszcze do środka. Android 10, pod kontrolą którego pracuje OnePlus 7T Pro to duże wydarzenie. W końcu rzadko zdarza się, żeby którykolwiek smartfon ledwie miesiąc po premierze nowego systemu Google był w niego wyposażony od nowości. I to mega, ale to mega smutne. Na szczęście posiadacze OnePlusów nie muszą się smucić.

Oczywiście nie jest to czysty Android 10, choć pod wieloma względami przypomina takiego. Mamy tutaj autorską modyfikację o nazwie OxygenOS, którą wyróżniają potężne możliwości personalizacji i konfiguracji. Prawdę mówiąc jestem już zmęczony tymi wszystkimi EMUI, MIUI i ONE UI. Android ich nie potrzebuje, czego mamy namacalny dowód. Naprawdę miło się korzysta z takiego urządzenia, gdzie nie trzeba się godzić na narzucone przez Huawei czy Samsunga rozwiązania.

Wraz z Androidem 10 wprowadzono m.in. nowy system gestów, które pozwalają całkowicie zrezygnować z dolnej belki z przyciskami (co też uczyniłem natychmiast). Mamy tutaj też do dyspozycji bardzo przystępny system motywów, który pozwala osobno dostosować wygląd panelu powiadomień, ikonek na pulpicie, kolorów w menu i wielu innych. Sam Android 10 dodaje natomiast szereg nowych opcji związanych z prywatnością i bezpieczeństwem. W końcu możemy odmawiać działającym w tle aplikacjom dostępu do lokalizacji. Dzięki temu mamy większą kontrolę nad tym kto i kiedy nas śledzi. No chyba, że jest to Google - wówczas kontroli nie mamy właściwie żadnej. Ale na to się piszemy, kupując Androida.

.

Za udostępnienie smartfona do testów dziękujemy sklepowi GoHERO.pl, gdzie znajdziecie w sprzedaży zarówno OnePlusa 7T Pro jak i wersję McLaren Edition - oba dostępne od ręki.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

hot