jack ryan tom clancy serial
7

Najważniejsze premiery seriali w sierpniu – oto, czego nie możecie przegapić

Wkroczyliśmy w sierpień - naprawdę dobry okres dla fanów seriali. Przed nami kilka ciekawych premier, a jedna z nich jest dostępna już od dzisiaj. Oto lista najważniejszych tytułów, których nie możecie przegapić w tym miesiącu.

„Castle Rock” – premiera 2 sierpnia – HBO Go

Już dziś w HBO Go znajdziecie pierwsze cztery odcinki nowego serialu opartego na powieściach Stephena Kinga. „Castle Rock” nie jest jednak typową ekranizacją, ponieważ nie znajdziecie w nim fabuły z jednej konkretnej książki – Hulu zaryzykowało i wspólnie z J. J. Abramsem („Lost – Zagubieni”, „Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy”) przygotowało serię, której akcja rozgrywa się w tytułowym miasteczku, będącym wspólnym punktem wielu książek Kinga.

Wspomnienia o Castle Rock pojawiają się w „Skazanych na Shawshank”, „Cujo”, „Sklepiku z marzeniami i „Martwej połowie”. W efekcie, fabuła również przeplatana jest wątkami z kilku tytułów, mam okazję natrafić na kilka znanych już nam postaci, ale pojawiają się też zupełnie nowe. Wszystko to okraszone zostało charakterystycznym dla Kinga klimatem tajemniczości i mroku. Kolejne odcinki będą dodawane do oferty HBO Go co tydzień w czwartek.

„Rojst” – premiera 17 sierpnia – Showmax

Oryginalny serial Showmax będzie prawdopodobnie najważniejszym sprawdzianem serwisu, ale jak do tej pory wszystko wygląda znakomicie. „Rojst” ukaże nam kulisy dziennikarskiego śledztwa przeprowadzanego przez młodego, niedoświadczonego dziennikarza Piotra Zarzyckiego (Dawid Ogrodnik), który pod okiem Witolda Wanycza (Andrzej Seweryn) szefującego lokalnej gazecie, będzie próbować rozwiązać zagadkę.

Powodem wszczęcia śledztwa jest podwójne morderstwo, w którym ginie prostytutka i komunistyczny działacz – serial zabiera nas bowiem w lata ’80, czasy PRL-u. Pogoń za prawdą sprawi, że coraz trudniej będzie mu się wykręcić z okoliczności, w które się wpakuje. Sprawę komplikuje fakt, że Zarzycki jest synem wysoko postawionego działacza partyjnego.

By wprowadzić nas w klimat produkcji Showmax wspólnie z Moniką Brodką przygotowali zupełnie nową aranżację utworu „Wszystko, czego dziś chcę” Izabeli Trojanowskiej. Teledysk do utworu nakręcono z udziałem aktorów występujących w „Rojst”, między innymi Piotra Fronczewskiego, Dawida Ogrodnika i Zofia Wichłacz.

„Rozczarowani” – premiera 17 sierpnia – Netflix

Animowana seria dla dorosłych, to tematyka, którą Netflix wykazuje ostatnio coraz większe zainteresowanie. Nic więc dziwnego, że postanowiono przygotować własny projekt i to nie z byle kim, bo z twórcą „The Simpsons”. Na temat formy tego ostatniego tytułu mówi się różne rzeczy – niektórzy mają dosyć, inni proszą o więcej, ale pewne jest, że nidługo wystartuje 30. sezon z Simpsonami.

Zanim to jednak nastąpi, Netflix chciałby zaoferować coś swojego: „Rozczarowani” mają łączyć w sobie styl znany z „The Simpsons”, ale wątki będą nawiązywać do „Gry o tron”. Czekają nas więc żarty przesuwające granice, a całość będzie rozgrywać się w nietypowym okresie podobnym do średniowiecza – takiego pełnego magii i dziwnych stworów. Wiadome jest, że przy tego rodzaju produkcjach, ograniczeniem jest tylko wyobraźnia twórców. I miejmy nadzieję, że ci odpowiedzialni za „Rozczarowanych” okażą się naprawdę kreatywni.

„Ozark” – premiera 31 sierpnia – Netflix

Jakiś czas temu natknąłem się na opinię, według której „Ozark”, to tylko tania podróbka „Breaking Bad”. Owszem, seriale mają sporo wspólnych punktów, ale trudno jednoznacznie stwierdzić, że produkcja Netfliksa jest kopią hitu od AMC. W mojej ocenie „Ozark” posiada własny, niepodrabialny klimat, który generowany jest między innymi przez ujęcia krainy jezior, gdzie jest kręcony. To w połączeniu z fenomenalnymi kreacjami niemal wszystkich aktorów oraz niejednokrotnie ledwo słyszalną, ale zaznaczającą swoją obecność muzyką, kreuje produkcję, którą chciałoby się oglądać i oglądać.

I tak właśnie będzie, bo 31 sierpnia debiutuje 2. sezon „Ozark” – ze zwiastunów można wywnioskować, że oprócz dalszych prób prania jak największych ilości gotówki, Marty Byrd i jego rodzina będą musieli zmierzyć się z wieloma innymi, poważniejszymi problemami. Mam nadzieję, że materiał promocyjny kipiący od akcji nie oddaje w pełni tego, jak zbalansowany jest faktycznie drugi sezon, ponieważ nie chcielibyśmy, by z serialu zrobiono typowy akcyjniak. Końcówka pierwszej serii zostawiła niemały bałagan, który Marty będzie starał się z zimną krwią posprzątać jak najskuteczniej i zadbać o swoją rodzinę. Jeśli nie widzieliście 1. sezonu, to macie jeszcze całkiem sporo czasu, by to zmienić.

„Tom Clancy’s Jack Ryan” – premiera 31 sierpnia – Amazon Prime Video

Spoglądając na dotychczasowe premiery seriali Amazonu, nie sposób nie odnieść wrażenia, że żadna z nich nie zwróciła na siebie większej uwagi w naszym kraju. Owszem, o „Człowieku z Wysokiego Zamku” mówiło się stosunkowo niemało, ale pozostałe tytuły jak „Bosch”, „Goliath”, „Sneaky Pete” czy „Patriot” przechodzą praktycznie bez żadnego echa nad Wisłą. A taka sytuacja zachodzi nie tylko w Polsce, bo także wielu innych krajach, gdzie Amazon nie zaznaczył jeszcze pozycji swojego serwisu VOD Prime Video. „Tom Clancy’s Jack Ryan” ma to zmienić.

Postać Jacka Ryan’a jest zapewne znana większości z was – wcielał się nią między innymi Harrison Ford występujący w filmach „Czas patriotów” i „Stan Zagrożenia”. Jacka zagrali też Alec Baldwin, Ben Affleck i Chris Pine. Tym razem na ekranie zobaczymy Johna Krasinskiego, którego zapewne kojarzycie najlepiej z roli Jima z amerykańskiej wersji „The Office”. O czym będzie opowiadać serial Amazonu? Jack Ryan jest analitykiem CIA, który rozszyfrowuje system komunikacji terrorystów i zostaje wciągnięty w działania w terenie. Nie zostało powiedziane wprost, na podstawie której z wielu powieści nakręcono serial, ale z pewnością będzie można dopatrzeć się podobieństw. Mimo to, całość wygląda na bardziej nowoczesną historię, a Jack Ryan będzie tak naprawdę u progu swojej szpiegowskiej kariery.