Liczba topowych modeli jest znaczna. Jednak w grupie tych producentów, którzy mogą ustalić najwyższe ceny, znajdziemy jedynie renomowane marki, które zdążyły już wypracować sobie opinię. Dzisiaj skupimy się na flagowcach. Szczerze mówiąc, każdy z nich będzie świetnym wyborem, ale w przypadku każdego da się zaakcentować kilka najbardziej znaczących zalet oraz wad. Jaki będzie najlepszy smartfon dla Ciebie? Skupimy się tu na najbardziej unikalnych cechach.

Apple iPhone Xr

Najtańszy z flagowców z Cupertino na 2018 i 2019 rok. Pod tym pojęciem skrywa się jednak kwota aż 3449 złotych za wersję z 64 GB pamięci, więc zdecydowanie nie można mówić o okazji cenowej. Z tyłu mamy pojedynczy aparat 12 Mpix z f/1.8 i optyczną stabilizacją obrazu, a z przodu nasze oczy ma cieszyć 6,1-calowy ekran IPS. Cieszyć może dostępność w wielu kolorach:  czarnym, białym, niebieskim, koralowym, żółtym oraz czerwonym.

Za odpowiednie działanie odpowiada najnowszy Apple A12 Bionic, nie poskąpiono też Face ID. Ogółem otrzymaliśmy coś ciekawego i z uwagi na obecność iOS będzie to murowany hit.

Sprawdź też: Tanie smartfony.

Apple iPhone Xs Max

Największy i najdroższy, ale z pewnością też będzie najpopularniejszy. Oferuje 6,5-calowy ekran OLED, Apple A12 Bionic, Face ID, a producent pochwalił się licznymi usprawnieniami w obrębie aparatów. Tu podwójny moduł 2 x 12 Mpix ma pozwolić na jeszcze wyższej jakości zdjęcia, choć pierwsze testy pokazują, że aż tak kolorowo nie jest.

najlepszy smartfon

Amerykanie postawili jeszcze na rozbudowane efekty wykorzystujące rozszerzoną rzeczywistość czy też sztuczną inteligencję w aparatach. Zadbano też o poprawione głośniki stereo, dedykowany chip do zadań związanych z uczeniem maszynowym oraz wreszcie zaoferowano dual SIM standby i w dłuższej perspektywie stanie się też urządzeniem, które zmusiło operatorów do przejścia na standard eSIM. Ile z kolei to wszystko kosztuje? Od 5479 do aż 7219 złotych za wariant z 512 GB pamięci.

Czytaj również:
Notch w smartfonach.

Google Pixel 3 XL

Telefon już na start został obśmiany z powodu swojego ogromnego wcięcia w ekranie, które przywodzi na myśl głównego bohatera filmu WALL·E. Do tego pojawiły się pewne niedoróbki, ale na szczęście w miarę szybko je usunięto. Od strony technicznej to nadal jednak tytan i jego 6,3-calowy panel OLED o rozdzielczości QHD+ robi świetne wrażenie, podobnie jak Snapdragon 845, choć ten jest wspierany przez stosunkowo skromne 4 GB RAM. Oszczędności do przesady. Do tego standardzie są tylko 64 GB pamięci wbudowanej, w dodatku bez możliwości rozbudowy za pomocą kart microSD.

Z tyłu pojawił się pojedynczy aparat 12,2 Mpix z optyczną stabilizacją obrazu. Z przodu podwójna kamerka 2 x 8 Mpix, ale dzięki znakomitemu oprogramowaniu jakość zdjęć zachwyca i Pixel 3 XL plasuje się na pierwszym miejscu, jeżeli chodzi o możliwości fotograficzne. Gorzej prezentuje się bateria 3430 mAh ze wsparciem dla szybkiego oraz indukcyjnego ładowania czy skaner linii papilarnych na pleckach. Trzeba jedynie jeszcze poczekać, aż model ten będzie normalnie dostępny w Polsce.

Honor View 20

Przeczytaj również: Zwroty i anulowane zamówienia na smartfony Huawei i Honor.

Model ten zadebiutował pod koniec 2018 roku, ale w zasadzie można go uznać za pełnoprawny topowy model na 2019. Ekran IPS ma przekątną 6,4 cala, rozdzielczość 19,5:9, rozdzielczość Full HD+ oraz jest w całości bezramkowy, a jego powierzchnię zaburza tylko przednia kamerka 25 Mpix. Napędza go najnowszy Kirin 980, dysponuje 6 lub 8 GB RAM oraz 128 albo 256 GB pamięci wbudowanej, natomiast za zasilanie odpowiada bateria 4000 mAh z szybkim ładowaniem.

najlepszy smartfon

Z tyłu pojawił się zupełnie nowy podwójny moduł. Aparat główny ma 48 Mpix z przysłoną f/1.8, a uzupełnia go sensor ToF, który ma przede wszystkim wykrywać głębię ostrości. Podobno efektywnie będzie działać do 1 metra, choć firma zaleca tu dystans 30 – 40 centymetrów. Jednocześnie producent pochwalił się specjalnym systemem do chłodzenia telefonu. Nie brakuje też skanera linii papilarnych, dwubarwnych plecków czy Androida 9 Pie z nakładką Magic UI (EMUI 9). Cena w Polsce to 2899 złotych.

HTC U12+

Przeczytaj również: Jaki smartfon do 1000 złotych?

HTC nie przeżywa teraz rozkwitu. Na ich smartfony z niskiej i średniej półki można narzekać, jednak w kwestii flagowców HTC zna się na rzeczy i potrafi dopracować swoje flagowce do perfekcji. Ich najnowsze dziecko oferuje duży, 5,99-calowy ekran Super LCD o rozdzielczości QHD+, procesor Snapdragon 845 i 6 GB RAM oraz 64 GB pamięci wbudowanej. Od strony czysto technicznej to prawdziwie najwyższa półka i co do tego nie można mieć żadnych wątpliwości. Naturalnie obudowa jest wytrzymała na zanurzenia w wodzie, a jeden z wariantów oferuje przezroczyste plecki (widoczne na zdjęciu poniżej).

najlepszy smartfon

Z tyłu zagościł moduł z podwójnym aparatem: 12 Mpix z f/1.75 i szerokokątnym obiektywem oraz 16 Mpix z f/2.6 i teleobiektywem. W kwestii zdjęć to jeden z najlepszych smartfonów, więc to dobra propozycja, jeżeli oczekujecie świetnych fotografii w każdych warunkach. Warto tu jeszcze wspomnieć o baterii 3500 mAh czy wysokiej jakości dźwięku, pozostającej wręcz synonimem HTC i tu nie jest inaczej. Fanom seflie przypadnie do gustu z kolei podwójna kamerka 2 x 8 Mpix. HTC U12+ ma jeszcze asa w rękawie: Edge Sense, czyli aktywne krawędzie, pozwala na aktywowanie zdefiniowanych wcześniej funkcji czy włączanie aplikacji poprzez ściskanie sprzętu. Brzmi to dziwnie, jednak można się do tego bardzo szybko przyzwyczaić i docenić. Moim zdaniem może to być bardzo niedoceniany produkt. Cena wynosi dokładnie 2499 złotych.

Huawei Mate 20 Pro

Najnowsza propozycja, która zdaniem wielu jest najlepszym smartfonem 2018 roku. Sam to doskonale rozumiem. Trzeba przyznać, że tym produktem firma podkreśliła swoje ambicje oraz możliwości, tworząc model najbardziej dopracowany ze wszystkich. Po pierwsze zachwyca wyglądem, zakrzywiony obustronnie ekranem oraz znakomitą jakością wykonania. Po drugie oferuje duży, 6,4-calowy ekran AMOLED, a po trzecie pojawił się w nim zupełnie nowy układ Kirin 980 z 6 GB RAM, przekładające na fenomenalną wydajność i płynność działania.

W kwestii multimediów Huawei także się postarał. Najnowsze trio aparatów pozwala na wykonywanie bardzo dobrych zdjęć w każdych warunkach, nawet nocą, jednak w tym przypadku jeszcze ważniejsza okazuje się być bateria. Nie tylko można ją szybko lub bezprzewodowo ładować, ale też spokojnie wystarczy na dwa dni intensywnej prac. Znakomity sprzęt, za który trzeba odpowiednio sporo wydać, bo ponad 4000 złotych. Szczegółową recenzję Michała znajdziecie tutaj.

Huawei P30 Pro

Niewątpliwie jest to sprzęt, który stanowi ukoronowanie wysiłków Huawei w drodze na sam szczyt smartfonowej ścieżki. Najnowszy model może pochwalić się zupełnie nowym, poczwórnym modułem fotograficznym, zapewniającym znakomitą jakość. Nie sposób pominąć również wydajnego układu Kirin 980 z 6 lub 8 GB RAM i co najmniej 128 GB pamięci wbudowanej z możliwością rozbudowy.

Ekran urósł względem poprzednika, mamy do czynienia z 6,47-calowym panelem OLED o rozdzielczości Full HD+ ze skanerem linii papilarnych pod nim. Wspomnieć należy także o pojemnej baterii 4200 mAh ze wsparciem dla szybkiego ładowania, efektownym wyglądzie, odporności na wodę czy też kompletnym wyposażeniu z zakresu łączności. To wszystko kosztuje jednak stosunkowo dużo, bo 3799 złotych w bazowym wariancie.

LG G7 ThinQ

Niektóre smartfony mają to do siebie, że trudno je opisać w sposób ciekawy, taki, aby było wiadomo od razu, o jakim telefonie mowa. LG G7 ThinQ jest flagowcem dyskretnym. Nie wyróżnia się niczym szczególnym, jednak nie da się mu też zarzucić żadnych braków. Ot, taki klasowy prymus. Prezentuje się elegancko, a wcięcie w świetnym ekranie MLCD+ można w każdej chwili wyłączyć. To się naprawdę ceni.

Nie sposób tu zapomnieć o podwójnym aparacie, aczkolwiek drugi szerokokątny obiektyw ma kąt widzenia równy 107 stopni, a to wcale nie tak dużo. Dla przypomnienia, G6 „widział” o 15 stopni szerzej. Dalej warto wspomnieć o Snapdragnie 845, 4 GB RAM, a ostatnio wydana aktualizacja pozwala na nagrywanie filmów 4K w 60 klatkach na sekundę. Bardzo dobrze, że producent stara się powiększać możliwości swojego topowego modelu. Pojawiły się tu także 32-bitowy przetwornik audio wspierający DTS:X Headphone, wodoodporna obudowa ze szkła oraz aluminium spełniająca też militarną normę MIL STD810G, a także bateria 3000 mAh z szybkim ładowaniem. Szkoda tylko, że Koreańczycy wycenili to na ponad 3000 złotych… Teraz ceny spadły do około 2000, ale na portalach aukcyjnych da się znaleźć nawet lepsze oferty. Wkrótce zostanie zastąpiony w sklepach przez LG G8 ThinQ oraz LG V50 ThinQ 5G.

Nokia 9 PureView

Flagowa propozycja Nokii, która wyróżnia się aż pięcioma aparatami 12 Mpix z f/1.82. Dwa z nich to tradycyjne sensory RGB, z kolei pozostałe trzy są monochromatyczne i właśnie na jakość zdjęć producent postawił największy nacisk. Do tego dochodzi 5,99-calowy ekran POLED o rozdzielczości QHD+ o proporcjach 2:1 (18:9) bez żadnego wcięcia w panelu.

Nie brakuje tu również Snapdragona 845, 6 GB RAM, 128 GB pamięci wbudowanej, czystego Androida 9 Pie i pewnych aktualizacji. Moim zdaniem regularnie udostępniane update’y stanowią o sile tego telefonu. Poza tym mamy pełne wyposażenie z zakresu łączności, baterię 3320 mAh z szybkim ładowaniem oraz oferuje odporność na wodę i pył. Cena urządzenia wynosi w oficjalnej polskiej sprzedaży 2599 złotych.

OnePlus 7 Pro

Nie da się ukryć, że w tym roku chiński producent bardzo pozytywnie zaskoczył pokazując dwa warianty swojego flagowca. Ciekawsza jest jednak wersja Pro, która stawia na więcej zaawansowanych rozwiązań i w zasadzie jest w absolutnej czołówce flagowców. Napędza go procesor Snapdragon 855 z grafiką Adreno 640, a do kompletu może pojawić się 6, 8 lub 12 GB RAM. Warto również wspomnieć, że to pierwszy smartfon z pamięcią wbudowaną UFS 3.0. Użytkownicy docenią również zaawansowany wodny system chłodzenia.

Smartfon został wyposażony w 6,67-calowy ekran Fluid AMOLED o częstotliwości odświeżania 90 Hz. Sprzęt dysponuje baterią 4000 mAh z szybkim ładowaniem oraz potrójnym aparatem głównym z sensorem 48 Mpix z optyczną stabilizacją obrazu i f/1.6. Co więcej, telefon ma bezramkowy ekran z przednią wysuwaną kamerką, głośniki stereo. Ceny startują z poziomu 3099 złotych.

Samsung Galaxy Note 10+

Najnowszy flagowiec Koreańczyków, który już w podstawowej wersji oferuje 12 GB RAM i 256 GB pamięci wbudowanej. Warto w tym miejscu wspomnieć również o 6,75-calowym ekranie Super AMOLED o rozdzielczości Quad HD+ i z niewielkim wcięciem pośrodku na przednią kamerkę. Za odpowiednią wydajność urządzenia odpowiada z kolei nowy układ Samsung Exynos 9825 wytworzony w procesie litograficznym 7 nanometrów.

Pojawił się tu poczwórny aparat: 12 Mpix, f/1.5 / f/2.4;16 Mpix, szerokokątny obiektyw (kąt widzenia 123 stopnie), f/2.1; 12 Mpix, teleobiektyw (kąt widzenia 45 stopni), f/2.4, sensor ToF do wykrywania głębi obrazu. Całość umieszczono w szklano-aluminiowej obudowie odpornej na wodę. Świetnym dodatkiem jest oczywiście rysik S-Pen z Bluetoothem, który oferuje szerokie spektrum możliwości. Jedyna poważna wada to cena, która wynosi aż 4799 złotych.

Samsung Galaxy S10e

Najtańszy z trio nowych flagowców Samsunga, ale jednocześnie oferujący wszystko to, czego wymagalibyśmy od flagowca. Aparat główny to podwójny moduł: 16 Mpix z szerokokątnym obiektywem oraz 12 Mpix z f/1.5, który zapewnia świetną jakość zdjęć oraz filmów. Do tego mamy znakomity ekran Super AMOLED o przekątnej 5,8 cala i rozdzielczości Full HD+, który udowadnia, że pod względów wyświetlaczy Koreańczycy stoją na najwyższym poziomie. Co więcej, mamy tu już panel z niewielkim wcięciem na przednią kamerkę.

najlepszy smartfon

Bardzo dobrze prezentuje się również wydajność oraz szybkość działania. Exynos 9820 z 6 GB RAM to znakomity duet, który daje sobie radę z każdym zadaniem. Dalej warto wspomnieć o dual SIM, głośnikach stereo z Dolby Atmos, skanerze linii papilarnych, a całość uzupełnia mierna bateria 3100 mAh, która jest jedynym poważnym mankamentem S10e. To wszystko wycenione na 3299 złotych, ale w zamian otrzymujemy naprawdę dopracowany produkt.

Sony Xperia XZ3

Zupełna nowość, która wreszcie wzbudziła bardzo pozytywny odbiór wśród społeczności. Zacząć należy od 6-calowego ekranu wykonanego w technologii pOLED o rozdzielczości QHD+ ze wsparciem dla HDR. Pojawił się też Snapdragon 845 z 4 GB RAM, bateria 3330 mAh z licznymi technologiami poprawiającymi jej wytrzymałość oraz obsługą bezprzewodowego ładowania.

najlepszy smartfon

Sama stylistyka szklano-aluminiowej konstrukcji zrywa ze starym designem. Nie brakuje też dopracowanej kamerki 19 Mpix, najnowszego Androida 9.0 Pie, głośników stereo czy sensora głównego 19 Mpix z możliwością nagrywania filmów w 960 klatek na sekundę. W tym przypadku różnice względem poprzednika są zauważalne, a cena 2799 złotych wypada jeszcze akceptowalnie.

Xiaomi Mi 9

Znakomity stosunek ceny do oferowanych możliwości. Sprzęt napędzany jest przez topowy układ Snapdragon 855, a uzupełniają go co najmniej 6 GB RAM, co w cenie 1899 złotych pozostaje godne pochwalenia. Ekran to naturalnie AMOLED o przekątnej 6,39 cala i rozdzielczości Full HD+, u góry dostrzeżemy jedynie niewielkie wcięcie w kształcie łezki.

najlepszy smartfon

Nie brakuje też niezłego aparatu 48 Mpix + 16 Mpix (szerokokątny obiektyw) + 12 Mpix (teleobiektyw), natomiast do selfie posłuży kamerka 20 Mpix. Urządzenie zostało też wyposażone w skaner linii papilarnych w wyświetlaczu, baterię 3300 mAh z szybkim ładowaniem 27 W z możliwością ładowania indukcyjnego, a na liście wyposażenia nie zabrakło NFC, LTE czy dual SIM. Moim zdaniem to godny polecenia wybór, tym bardziej z uwagi na ceny konkurencyjnych smartfonów, którym Mi 9 na spokojnie dorównuje.

Xiaomi Mi Mix 3

Poprzednik już był znakomitym urządzeniem, a jego następca okazał się być o wiele lepszy pod każdym aspektem. W dodatku wyróżnia się wysuwanym górnym modułem. Ukryto w nim przednią kamerkę i dzięki takiemu rozwiązanie otrzymujemy wyjątkowo efektowny sprzęt z prawdziwie bezramkowym wyświetlaczem. Co więcej, ekran wykonano w technologii OLED. Przekątna 6,39 cala i rozdzielczość Full HD+ nikogo nie powinny zawieść.

W środku naturalnie pojawił się najmocniejszy obecnie Snapdragon 845 z 6, 8 lub nawet 10 GB RAM. Dalej mamy podwójny aparat 2 x 12 Mpix prosto z Mi 8 z opcją nagrywania filmów w 960 klatkach na sekundę, z przodu natomiast podwójną kamerkę 24 i 2 Mpix. Zaskakujące jest również to, że obudowę wykonano z ceramiki i aluminium, a w standardzie mamy ładowanie indukcyjne.

Najlepszy smartfon na rynku to…

Szukając flagowca, możemy być pewni, że wybierzemy porządne urządzenie, oferujące świetne multimedia oraz sprawdzające się znakomicie. Tu już naprawdę wybór zależy nie od samej specyfikacji, a przywiązania do marki, miłości do konkretnej stylistyki czy chęci sprawdzenia unikalnych funkcji.

Co Was najbardziej zachęca do kupowania właśnie high-endów?