Gry

Granie w chmurze na telefonie. Android daleko przed iPhonem

PK
Piotr Kurek
9

Granie w chmurze staje się powoli standardem, który być może w przyszłości wyprze z rynku konsole. Szybkie połączenie z internetem, dowolne urządzenie z ekranem i dostęp do wybranej usługi. Tylko tyle potrzeba, by cieszyć się rozgrywką na wysokim poziomie.

Granie w chmurze to coś, co jeszcze kilka lat temu wywoływało szyderczy uśmiech na twarzach tych, którzy uważali, że to nie ma sensu i nigdy się nie sprawdzi. Obecnie chyba już nikogo nie dziwi, że wielkie firmy inwestują ogromne pieniądze w rozwój swoich usług. A te, z każdym kolejnym rokiem, stają się jeszcze lepsze. GeForce NOW, Google Stadia i xCloud (granie w chmurze Xbox) to obecnie jedni z największych graczy na rynku oferujących gry niewymagające dedykowanego sprzętu. Choć widać, że Stadia w tym wyścigu znacząco zwalania, pozostałe dwie prężnie się rozwijają. Dotyczy to również urządzeń mobilnych i to ze sterowaniem dotykowym. Prym w tym wiedzie Microsoft. Firma każdego miesiąca rozbudowuje bibliotekę gier, w które można bez przeszkód zagrać bez zewnętrznego kontrolera. W ostatnim czasie pojawiła się seria Yakuza i wiele gier akcji - w nie również można grać dotykowo.

Granie w chmurze na smartfonie? Wybierzcie Androida

GeForce NOW stawia na nieco inne doznania wyprzedzając pozostałych na polu optymalizacji i wrażeń audiowizualnych. Wczoraj pisaliśmy, że NVIDIA wprowadza pełne wsparcie dla ekranów 120 Hz na smartfonach z Androidem. Użytkownicy posiadający abonament GeForce NOW w wariancie RTX 3080, mogą teraz skorzystać z maksymalnej rozdzielczości strumieniowania 1080p przy 120 klatkach na sekundę. Choć w fazie testów z funkcji mogli korzystać użytkownicy zaledwie kilku modeli smartfonów, obecnie lista wspieranych urządzeń mobilnych jest dużo dłuższa.

A na niej znajdziemy np. Samsungi S22/S22+/S22 Ultra i S21/S21+/S21, Z Fold 3 i Flip 3, Note20 Ultra 5G czy S20 FE. Kompatybilne z usługą są również ASUS ROG 5, Google Pixel 6 Pro, One Plus 9 Pro, Xiaomi Mi 11 i Mi 10 Ultra. Do tego kilka modeli popularnych na rynku tabletów z Androidem. Lista stale się powiększa, a jeżeli korzystacie z telefonu, który posiada ekran 120 Hz, a nie jest przez GeForce NOW obsługiwany, możecie skorzystać z formularza opinii dostępnego w aplikacji, aby wysłać informacje o telefonie. Jest tylko jedna przeszkoda. Za możliwość pełnego wykorzystania potencjału usługi trzeba sporo zapłacić. Abonament w wersji RTX 3080 z wyłącznym dostępem serwerów RTX 3080, sesjami o długości 8 godzin, rozdzielczością 4K i 120 FPS trzeba zapłacić 99 zł miesięcznie - to, jak na polskie warunki, bardzo dużo.

Granie w chmurze na smartfonie. Android daleko przed iOS

Niestety dla graczy, którzy posiadają iPhone'a, granie w chmurze jest nadal uciążliwe. Apple uparcie trzyma się zdania, że ze względów bezpieczeństwa nie pozwoli innym firmom na umieszczanie w App Store aplikacji umożliwiającym uruchamianie gier od zewnętrznych dostawców. Nie ważne czy mowa jest o abonamencie, czy  sprzedaży. Jedyną możliwością korzystania z tego typu usług jest uruchomienie ich w przeglądarce Safari na iPhonie lub iPadzie - tak działają najpopularniejsze platformy: GeForce NOW, xCloud i Stadia. A raczej próbują działać. Choć Microsoft zapowiedział  optymalizację usługi na iPhonie, o wygodnym graniu można wciąż zapomnieć. Głównie ze względu na dodatkowe ograniczenia narzucane przez samą przeglądarkę.

Niewykluczone, że wkrótce się to zmieni. Wszystko za sprawą nowych regulacji rynku cyfrowego, które w Unii Europejskiej obowiązywać będą od przyszłego roku. Już teraz widać, że giganci technologiczni zmieniają zasady związane np. z akceptowaniem płatności zewnętrznych. Zrobiło to ostatnio Google, które potwierdziło, że użytkownicy z Europejskiego Obszaru Gospodarczego przy zakupach w aplikacjach pobieranych ze sklepu Play będą mogli wykorzystywać zewnętrzne płatności oferowane przez twórców aplikacji. Z niemal całkowitym pominięciem Google, które wciąż pobierać będzie prowizję. Na podobny ruch będzie też musiało zdecydować się Apple. Niestety nie wiadomo jeszcze kiedy.

Większa konkurencyjność na rynku cyfrowym może sprawić, że Apple będzie zmuszone otworzyć się na zewnętrze sklepy z grami i aplikacjami. A to oznaczać może pełne wsparcie dla takich platforma jak GeForce NOW, Stadia czy xCloud (Granie w Chmurze Xbox). Ruch ten sprawi, że mimo ich braku w App Store będzie można z nich skorzystać w bardziej cywilizowany sposób, niż uruchamianie jej w przeglądarce.

Stock Image from Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu