Apple

iPad Pro z aplikacjami z macOS i 15-calowym ekranem? Czy to ma sens?

PK
Piotr Kurek
13

Czy 15-calowy iPad Pro ma sens? Nie tylko jako przenośne urządzenie do pracy, ale również jako centralne urządzenie do zarządzania inteligentnym domem. Tak go widzi Mark Gurman, który wraca z informacjami na tematy nowych urządzeń Apple.

iPad Pro dostępny jest w dwóch rozmiarach 11 cali i 12,9 cala. Większy, oprócz wyświetlacza mini-LED, którego w mniejszym modelu zabrakło, charakteryzuje się rozdzielczością 2732 na 2048 pikseli i jasnością szczytową na poziomie 1600 nitów (HDR). O tym, że Apple ma pracować nad 15-calowym iPadem Pro mówi się od jakiegoś czasu. Temat powraca w najnowszym newsletterze Power On. To nie pierwszy raz, gdy Gurman zwiastuje większe iPady Pro. W czerwcu tego roku informował, że Apple rozważa wprowadzenie na rynek tabletów z tak dużym ekranem. Do sklepów miały jednak trafić dopiero za kilka lat. Przyszłoroczne modele iPada Pro wciąż mają być dostępne w wariantach 11 i 12,9-calowych z odświeżonym wyglądem.

iPad Pro w centrum domu. Apple ma powalczyć o nowych klientów

Tym razem 15-calowy iPad Pro pojawia się w kontekście urządzenia domowego, które służyłoby nie tylko jako przenośny komputer, ale jako centrum sterowania inteligentnym domem. Gurman swoje domysły o potencjalnej przyszłości iPada opiera na swoich testach Amazon Echo 15. To urządzenie z ekranem dotykowym będące jednocześnie głośnikiem inteligentnym. Wieszane na ścianie pozwala zarządzać domem: od oświetlenia, poprzez inteligentne sprzęty, na monitoringu kończąc. 15-calowy ekran w nowym iPadzie miałby spradzić się w takich warunkach doskonale. Pod warunkiem, że Apple przygotowałoby odpowiednie oprogramowanie. Jeśli plotki o homeOS się potwierdzą, to dotychczasowy HomeKit miałby szansę na dużo większe zastosowanie i firma może znaleźć nowych klientów.

Jest jeszcze jedna plotka związana z dużymi iPadami Pro i iPadOS 16. Nowy system ma pozwolić na uruchamianie aplikacji z komputerów Mac. Wiem, że zaraz znajdzie się spora grupa ludzi, którzy iPady traktują wyłącznie jako ekrany do pochłaniania treści multimedialnych, ale znam osoby, która na iPadzie Pro pracują i cenią sobie jego mobilność, wygodną obsługę i, jeśli to konieczne, szybką kontynuację pracy na komputerze. O ile jest to Mac. W przypadku Windowsa, trzeba się trochę nagimnastykować.

15-calowy iPad Pro z aplikacjami macOS. Apple szykuje małą rewolucję?

Od dawna mówi się jednak, że skoro iPad ma być rzeczywiście Pro, to musi się otworzyć ze swoim dość ograniczonym systemem. Gdy Apple zdecydowało się oddzielić iOS i iPadOS spodziewałem się małej rewolucji. Na ten moment mamy niemal ten sam system przystosowany do dużego ekranu z kilkoma rozwiązaniami na wyłączność. A to, w niektórych sytuacjach, zdecydowanie za mało. Jeśli więc nowy iPadOS pozwoli na korzystanie z aplikacji komputerowych (w pełnym tego słowa znaczeniu), byłby to świetny ruch.

Patrząc na rozwój procesorów Apple i fakt, że zarówno w iPadach Pro jak i komputerach Mac pojawiają się układy M1 można podejrzewać, że kwestią czasu jest to, że na sprzęcie przenośnym będzie można uruchomić aplikacje z komputera - w drugą stronę już to działa. Posiadacze komputerów Apple z procesorami M1, M1 Pro i M1 Max mogą korzystać z szerokiej biblioteki aplikacji mobilnych. Aplikacje na iPadOS stale się rozwijają i oferują dużo więcej niż kiedyś. Niestety spora ich część wciąż jest ograniczona w stosunku do swoich komputerowych, pełnoprawnych, odpowiedników.

Przyznam szczerze, że to odważny ruch - o ile jest prawdziwy. Ostatnio mamy wyciek plotek na temat różnych sprzętów Apple. Monitory, w tym nowy Apple Pro Display XDR, iPhone SE 3, nowe iPady Air i odświeżony iPad Pro, komputery MacBook Air, 27-calowy iMac. Nie można też zapominać o iPhonie 14, który swoją premierę będzie miał we wrześniu 2022 r. Przecieków jest naprawdę sporo, jednak warto podchodzić do nich ostrożnie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: