xiaomi 100 W ładowanie
14

Xiaomi w tym aspekcie będzie 5x szybsze od iPhone’a

Podczas gdy iPhone'y szczycą się "szybkim" 20 W ładowaniem, cały świat odjechał w tym temacie firmie z Cupertino. Najbardziej odjechało Xiaomi, które w kolejnych modelach chce zaimplementować 100 W ładowanie.

Dosłownie kilka dni temu rozgorzała dyskusja nad tym, czy to dobrze, że Apple nie będzie dodawać ładowarki do zestawu z iPhonem. Jednym z argumentów za takim postępowaniem było to, że mieliby sami wybrać, czy wolą zapłacić za standardową, 5 W ładowarkę, czy też za szybką – 20 W. I tu niektórzy zaśmiali się dwa razy. Pierwszy raz, ze względu na to, że Apple znowu chce nieco przyciąć na swoich klientach (czy to prawda, przekonamy się patrząc na ceny bezładowarkowych iPhone’ów) i drugi raz, kiedy usłyszeli, że ktoś w Apple nazywa 20 W ładowanie „szybkim”. O tym, że Apple jest w tyle w kwestii pojemności baterii wiadomo od dawna, teraz jednak cały świat zaczyna tej firmie odjeżdżać także w kwestii ładowarek.

Xiaomi będzie miało 100 W ładowanie

Nie da się ukryć, że powoli zbliżamy się do momentu, w którym ładowarki dobiją do 100 W i moment ten wcześniej czy później musi nadejść. Póki co w temacie mocy przoduje Oppo/Realme dołączając do swoich sprzętów 65 W kostkę, która jest w stanie naładować smartfon w nieco poniżej 40 minut. W temacie ładowania bezprzewodowego goni je natomiast OnePlus, ze swoją wentylowaną podstawką o mocy 30 W oraz Oppo ze swoim 40 W Ace2. Ich wszystkich już niedługo ma wyprzedzić nie kto inny jak Xiaomi. Wiele firm dąży co prawda do tego by osiągnąć 100 W ładowanie (a Samsung nawet 120 W) ale według przecieku do którego dotarło GizChina, to właśnie Chińczycy jako pierwsi wypuszczą na rynek model ze 100 W ładowarką. Ma być dołączona do kolejnego superflagowca marki – Xiaomi Mi Mix 4.

xiaomi 100 W ładowanie

Czy bateria wytrzyma takie traktowanie?

Nie tak dawno Oppo musiało publicznie przyznać, że ich 40 W bezprzewodowe ładowanie ze względu na swoją specyfikę znacząco wpływa na żywotność baterii. Powstaje więc pytanie, czy 100 W po kablu nie zadziała w taki sam sposób? Teoretycznie – nie powinno. Fizyka przemawia na korzyść Xiaomi, bowiem szybkie ładowanie przy całkowicie rozładowanej baterii (czyli wtedy, gdy potrzebujemy go najmocniej) nie ma wpływu na żywotność ogniwa. Dopiero w drugiej fazie – gdy bateria jest już prawie pełna, należałoby ostrożnie zarządzać taką mocą, ponieważ wtedy faktycznie występuje ryzyko uszkodzenia.

Z drugiej jednak strony, już 65 W potrafi solidnie rozgrzać smartfon, a jak wiadomo – ciepło nie służy dobrze komponentom telefonu. Dlatego też do 100/120 W jako standardu ładowania podchodzę z optymizmem, ale też i z odrobiną sceptycyzmu. Miejmy nadzieję że nic się nie stanie i że niedługo będziemy mogli naładować cały smartfon nawet w mniej niż 20 minut.

No, chyba, że mówimy o iPhone’ach…