Microsoft

Wyniki Microsoftu pokazują skąd te zwolnienia, rynek urządzeń tonie

Kamil Pieczonka
8

Microsoft opublikował w nocy wyniki finansowe za 4. kwartał 2022 roku i pomimo tego, że na papierze wyglądają całkiem nieźle, to jak wczytamy się w szczegóły widać jaki kryzys przechodzi branża PC. Sprzedaż Windowsa i komputerów spadła o niemal 40%, to tłumaczy ogromne zwolnienia.

Microsoft notuje niezłe wyniki

Ostatni kwartał 2022 roku, był dla Microsoftu bardzo nierówny. Co prawda przychody nieznacznie (o 2%) wzrosły w porównaniu do roku poprzedniego i osiągnęły 52,7 mld USD, ale zysk netto wyraźnie spadł, bo aż o 12% do 16,4 mld USD. Wczytując się jednak dokładniej w wyniki widać, z czego to wynika. Największe problemy firma ma w segmencie nazwanym "More Personal Computing" gdzie znajdziemy między innymi urządzenia, system Windows oraz konsolę Xbox i powiązane z nią usługi. To właśnie ten segment jest główną kulą u nogi Microsoftu, co wynika z dużego osłabienia sprzedaży w branży PC. Wyniki Microsoftu ciągnie za to chmura Azure, która cały czas bardzo dynamicznie rośnie i nie widać aby miała zwolnić.

Zacznijmy jednak od segmentu "Productivity and Business Processes", do którego należy między innymi platforma Office, LinkedIn oraz Dynamics. Sprzedaż pakietu biurowego była większa o 11% niż w analogicznym okresie roku poprzedniego, a liczba abonentów usługi Microsoft 365 wyniosła 63,2 miliona osób, to niemal o 7 mln więcej niż rok wcześniej. Biorąc pod uwagę, że pod koniec stycznia rusza nowy, tańszy plan - Microsoft 365 Basic, to w 1. kwartale 2023 roku liczba to może znacząco wzrosnąć. Przychody z LinkedIn'a wzrosły o 10%, a usług powiązanych z platformą Dynamics o 13%. Cały ten segment przyniósł Microsoftowi 17 mld USD przychodów i wzrósł o 13% względem analogicznego okresu roku poprzedniego.

Źródło: Microsoft

Microsoft chmurą stoi

Segment "Intelligent Cloud", na który składają się przychody z platformy chmurowej Azure (wzrost o 38% w ciągu roku!), usługi powiązane z produktami serwerowymi oraz chmurą, które urosły o 20% oraz licencje na systemy serwerowe (wzrost o 2%) zapewnił spółce ponad 21,5 mld USD przychodów. To o 24% więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Jest to obecnie najważniejszy dział dla Microsoftu, który zapewnia większą część zysków całej spółce i pozwala uzyskać środki na inwestycje. Co więcej nadal rośnie znacznie szybciej niż pozostałe segmenty i będzie tylko tę przewagę powiększał w nadchodzących kwartałach.

Tym bardziej jeśli dział "More Personal Computing" nadal będzie tak słabo prosperował. Przychody w tym segmencie spadły do 14,2 mld USD, to o 16% mniej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Po świetnych wynikach z czasów pandemii nie ma już śladu, a zysk operacyjny spadł do nieco ponad 3,3 mld USD, to 40% mniej niż jeszcze rok temu. Główna w tym "zasługa" spadku sprzedaży licencji na systemy Windows aż o 39% co pośrednio wynika z załamania w całej branży PC. Microsoft odczuł to również na własnej skórze, produkty z rodziny Surface zanotowały przychody niższe o 39% niż rok wcześniej i to nawet pomimo prezentacji nowych produktów w ostatnich trzech miesiącach 2022 roku. O ponad 10% spadły też przychody z Xboxa, zarówno ze sprzedaży konsol jak i towarzyszących mu usług takich jak Xbox Game Pass. Rok temu Microsoft chwalił się, że ma 25 milionów abonentów tej usługi, w tym roku na ten temat milczy. Jedynym jasnym punktem jest wyszukiwarka Bing, której przychody z reklam wzrosły o 15% rok do roku, co trzeba uznać za bardzo dobry wynik.

Źródło: Microsoft

Co dalej z Microsoftem?

Wyniki opublikowano już po sesji na Wall Street, ale w handlu posesyjnym akcje podrożały o ponad 4%, więc wyniki zostały przyjęte całkiem nieźle. W nocy jednak cały ten wzrost został oddany, bo rynek zdał sobie chyba sprawę, że przed nami spore spowolnienie. Microsoft nie zamierza jednak składać broni, raptem wczoraj zainwestował 10 mld USD w OpenAI co pokazuje determinację z jaką inwestuje w rozwój sztucznej inteligencji. To może się bardzo opłacić już w niedalekiej przyszłości, tym bardziej, że przejęcie Activision/Blizzard za 67 mld USD stoi obecnie pod wielkim znakiem zapytania. Kolejne instytucje na całym świecie torpedują tę transakcję i może być trudno ją sfinalizować w zakładanym terminie. Jeśli do tego nie dojdzie to Microsoft poniesie spore straty bo będzie zmuszony zapłacić kary umowne. Nie mam jednak wątpliwości, że kondycja spółki jest bardzo dobra, głównie za sprawą inwestycji w chmurę i to się w najbliższym czasie nie zmieni.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu