5

„Wiedźmin” ciągle nie ma sobie równych. Sprzedaż gier i książek wystrzeliła

Spodziewaliśmy się, że "Wiedźmin" od Netfliksa przykuje sporo uwagę widzów i mediów, ale chyba nikt nie liczył na to, co stało się po premierze serialu.

„Wiedźmin” to dla Netfliksa strzał w dziesiątkę

Jestem przekonany, że cała ekipa odpowiedzialna za serial Netfliksa miała niemałą tremę przed premierą. Podjęcie się ekranizacji tak popularnej serii książek w Polsce i przeniesienia na ekran postaci, lokalizacji i historii, które wciągały miliony graczy na całym świecie było nie lada wyzwaniem. Dlatego pozytywny odbiór pierwszego sezonu oraz wzrost zainteresowania Wiedźminem w ogóle można uznać za kolosalny sukces platformy i osób, które przyczyniły się do powstania serialu.

Polecamy: „Wiedźmin” – recenzja serialu od Netflix. Najlepsze przed nami

Przez blisko dwa miesiące „Wiedźmin” utrzymuje swój status największego serialu na świecie. Ale co to w ogóle oznacza, że  jest największy? Nie jest przecież ani najdłuższą serią, ani o największym budżecie. Kluczowe są tutaj ogólne statystyki Netfliksa oraz zewnętrznych firm, które badają zainteresowanie serialami. Netflix przyznał, że drugiego tak popularnego serialu jak „Wiedźmin” jeszcze nie było, zaś Parrot Analytics (via Business Insider) donosi, że globalnie serial nadal cieszy się największym pożądaniem, oglądalnością i zaangażowaniem ze strony widzów.

WW_104_23.01.2019_546.NEF

Największymi rywalami dla „Wiedźmina” w USA są „Mandalorian” oraz „Stranger Things”. Z tym drugim serial Netfliksa walczy o fotel lidera od samego początku – „Mandalorian” zadebiutował na Disney+ w listopadzie, ale cotygodniowe premiery nowych odcinków powodowały, że zainteresowanie widzów nie słabło na przestrzeni dwóch miesięcy.

Jak więc widać gatunki sci-fi i fantasy to niezły grunt do wybicia się dla danego serialu czy platformy. Amazon podwoił liczbę takich produkcji w swojej ofercie (porównując rok 2018 z 2019), a obecnie rozwija aż 27 takich tytułów. Niedościgniony pozostaje jednak Netflix, który przygotowuje ich aż 41.

Wróciła moda na gry i książki z Wiedźminem

Takie hity jak „Wiedźmin” nie mogą nie mieć wpływu na trendy na innych rynkach. Niedawno dowiedzieliśmy się, że popularność Wiedźmina 3 na Steam wzrosła o ponad 500%, zaś według danych NPD sprzedaż pudełkowych wydań gry w grudniu 2019 wzrosła o 554% w porównaniu do grudnia 2018. Pod koniec 2019 w Wiedźmina 3 na Steamie grało jednocześnie ponad 90 tys. osób. Wpływ na te wszystkie liczby miała też oczywiście wcześniejsza premiera gry w wersji na konsolę Nintendo Switch, ale efekt serialu jest niepodważalny.

Nie inaczej jest z książkami Andrzeja Sapkowskiego – sprzedaż tradycyjnych papierowych wydań wzrosła o 562% w ciągu dwóch tygodni od premiery (w zestawieniu z tym samym okresem z zeszłego roku). Sapkowski zdołał wskoczyć na 1. miejsce w rankingu najpopularniejszych autorów na Amazonie.

Przed siedmioma tygodniami „Wiedźmin” strącił z pierwszego miejsca w rankingach „Mandaloriana” i w okresie od 14 stycznia do 12 lutego cieszy się największym zainteresowaniem spośród wszystkich tytułów i platform. Nawet jeśli Netflix spodziewał się, że tytuł ten przyniesie mu dużo splendoru, to chyba nikt nie liczył na to, że produkcja z Henrym Cavillem w roli głównej przyniesie takie efekty. Wiemy, że 2. sezon „Wiedźmina” zadebiutuje w przyszłym roku. Nie podano jeszcze żadnych szczegółów, ale spodziewamy się, że będzie to druga połowa 2021.