49

WhatsApp nareszcie stanie się używalny i będzie alternatywą dla Messengera

whatsapp chat grupowy
Nigdy nie przepadałem specjalnie za WhatsAppem, ale ostatni okres sprawił, że należący do Facebooka komunikator nareszcie staje się używalny i może być alternatywą dla innych aplikacji.

Popularność WhatsAppa w innych krajach zawsze mnie fascynowała. Nie był to ani najlepszy, ani najszybciej rozwijany komunikator, a mimo to na zachodzie Europy oraz w wielu krajach azjatyckich należy do czołówki. Gdy inni wprowadzali dość podstawowe funkcje, WhatsApp ich nie posiadał i wydawało mi się, że zawsze gonił konkurencję. Ale to nie ograniczone możliwości mnie do niego zniechęcały, lecz podejście twórców w sprawie samej konfiguracji i działania komunikatora.

Wideorozmowy w WhatsApp – wszystko, co musisz wiedzieć

WhatsApp goni konkurencję

WhatsApp od zawsze opierał swój system na numerze telefonu użytkownika i zezwalał na logowanie się na zaledwie jednym urządzeniu. Do pewnego momentu niemożliwe było nawet połączenie w parę konta z aplikacją na desktopie (bo jej po prostu nie było), więc prowadzenie rozmowy z poziomu komputera nie było możliwe. Ukazanie się oficjalnych aplikacji dla Windowsa i macOS-a było nie lada wydarzeniem, ale nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że względem wersji mobilnej zawsze brakowało z nich nowości.

Nie pomylisz już chatów na WhatsAppie. Drobiazg, a cieszy

Nie wszystkie da się oczywiście przenieść, ze względu na reguły działania WhatsAppa (jak rozmowy audio i wideo), ale nawet desktopowa aplikacja nie jest tym, na co sporo osób liczyło. Łączy się ona bowiem ze smartfonem, który musi być włączony i połączony z Siecią. Jakiekolwiek z nim problemy eliminują szansę rozmowy za pomocą innego urządzenia, ponieważ potrzebny jest główny terminal, gdzie jesteśmy zalogowani na własne konto. W związku z tym bardziej przychylnym jestem nawet używaniu Messengera, a przede wszystkim Telegrama, którego uznaję za najlepszy ze wszystkich dostępnych komunikatorów na rynku.

WhatsApp Web – jak włączyć i skonfigurować?

Facebook traktuje jednak bardzo poważnie nabytą w 2014 roku usługę i choć nie wprowadza nowości w takim tempie, jakiego byśmy sobie życzyli, to jednak robi więcej niż działo się z  WhatsAppem wcześniej. Nadchodząca integracja z Messengerem może nie wszystkim odpowiadać, więc chyba można śmiało zakładać, że Facebook dostrzega te obawy i uczyni tę funkcję opcjonalną. Ale zanim ta nowość pojawi się w WhatsAppie, coraz więcej wskazuje na to, że doczekamy się innych, niezwykle wyczekiwanych funkcji.

WhatsApp na dwóch urządzeniach? Wsparcie dla wielu urządzeń lada moment…

Pierwszą z nich jest oczywiście możliwość zalogowania się na jednym koncie (numerze) WhatsApp na kilku urządzeniach. Osobiście nie czekam na nic innego tak bardzo, jak na tę opcję, tym bardziej że wraz z nią zawita także funkcja synchronizacji konwersacji pomiędzy urządzeniami. Mówi się, że na początek WhatsApp pozwoli na zalogowanie się maksymalnie na 4 różnych urządzeniach, wśród których mają znaleźć się też komputery. Zrzuty ekranu, które publikuje wabetainfo.com ukazują nowy wygląd aplikacji z ekranem migracji historii rozmów. W pierwszej kolejności WhatsApp udostępni nową funkcję użytkownikom wersji beta.

Jeden numer telefonu na kilku urządzeniach w WhatsApp coraz bliżej16

Co więcej, jak bumerang powraca kwestia aplikacji WhatsAppa dla iPada. Dobrze pamiętamy, jak usilnie Facebook bronił się przed udostępnieniem swojej głównej aplikacji oraz Messengera na tablet Apple, ale ostatecznie decyzja uległa zmianie i chyba serwis Marka Zuckerberga źle na tym nie wyszedł…