Felietony

Usuwanie kont w social mediach, czyli jak z banału zrobić monotonną i czasochłonną czynność

1

Social media stały się lwią częścią naszego codziennego życia - i niestety w tej kwestii wszyscy jesteśmy zgodni. Facebook, Instagram, TikTok czy Twitter to zaledwie mała część wszystkich aplikacji, które zabierają nam mnóstwo godzin dziennie.

Nie jest tajemnicą, że zdecydowanie za dużo czasu spędzamy w internecie, a wszystkie trendy sprawiają, że będzie tylko gorzej pod tym względem (na przykład metaverse, czyli całkowite zatracenie się w wirtualnym wszechświecie). Mnóstwo badań również zwraca uwagę na fakt, że w szczególności młode pokolenie ma spore problemy z oderwaniem się od smartfona i mediów społecznościowych.

Niektóre z social mediów pozwalają na wprowadzenie pewnego rodzaju kontroli rodzicielskiej lub oferują funkcję Take a Break, jak Instagram, która wyśle nam powiadomienie z nakłanianiem do wyłączenia aplikacji po określonym czasie. Nie jest to jednak szczególnie skuteczne i właściwie jedynym sposobem na odcięcie się od tego światka jest podjęcie bardzo odważnej decyzji, na którą niewielu stać, czyli całkowite usunięcie konta z social mediów. Najpierw jednak poruszmy temat ich zakładania…

Zakładanie konta na social mediach - nic prostszego!

Dostajecie od znajomych link do filmiku na TikToku? Obejrzycie go, lecz witryna stale będzie do Was krzyczeć “Dołącz do nas!”, “Załóż konto w naszej aplikacji!” czy “Znajomy X ma już u nas konto, Ty również powinieneś”. Podobnie jest z tweetami - główną treść przeczytacie, lecz w momencie rozwinięcia odpowiedzi czy próby odwiedzenia profilu autora, aplikacja wymaga założenia konta. Takie same taktyki są dosłownie wszędzie, w każdych mediach.

Proces założenia konta jest również banalnie prosty i niesamowicie szybki. Wystarczy podać parę danych, potwierdzić tożsamość poprzez wiadomość e-mail czy wpisać kod z SMS i można już swobodnie korzystać z TikToka, Twittera, Instagrama czy z czego nam się tylko zachce. Algorytmy w aplikacjach będą wyświetlać coraz bardziej trafiające w nasze gusta treści, wysyłać zachęcające powiadomienia i już, wpadliśmy w social mediowe sidła. Najgorsze, że chociaż sam jestem tego świadom, to dałem się w to wplątać niejednokrotnie.

Całość nie jest jednak taka banalna w momencie, w którym chcemy zrezygnować ze swojego konta w mediach społecznościowych. I chociaż z perspektywy firmy jest to jak najbardziej zrozumiałe, tak jako internauta czułem niejednokrotnie pewnego rodzaju rozgoryczenie.

Usuwanie kont na social mediach - zdecydowanie trudniejsza część całego procesu

Kiedy już podejmiemy decyzję o zrezygnowaniu z konta na social mediach, niejednokrotnie okaże się, że jest to dużo trudniejszy proces, niż można przypuszczać. Przede wszystkim, zdecydowana większość mediów społecznościowych nie pozwala na natychmiastowe usunięcie konta, a jego dezaktywację. To w teorii ma pomóc w sytuacji, jeśli przypadkowo wybralibyśmy opcję usunięcia konta. Z drugiej jednak strony, sposób dostania się do ekranu pozwalającego nam na pozbycie się konta na danym portalu jest zazwyczaj niesamowicie zawiły - i szczerze nie jestem sobie zbytnio w stanie wyobrazić sytuacji, w której ktoś przechodzi przez cały ten proces “przypadkowo”.

Właśnie, bo zanim aplikacja w ogóle pozwoli nam na dezaktywację konta, zazwyczaj musimy odpowiedzieć na szereg pytań. Wyjątkowy w tym aspekcie jest TikTok - kiedy zrezygnowałem ze swojego konta w chińskiej aplikacji, musiałem przebić się przez mnóstwo pytań, na przykład dlaczego podjąłem taką decyzję, czy wrócę, czy problemem były reklamy czy może brak odpowiednich treści. Po przejściu tej mozolnej procedury aplikacja chce od nas jeszcze jednego potwierdzenia tego, czy aby na pewno chcemy usunąć konto - które będzie zdezaktywowane przez 30 dni i w każdej chwili możemy powrócić! Wątpię, żeby ktoś przeszedł tę drogę przypadkowo.

Wybitny w tej kwestii jest również Instagram. Platforma należąca do Mety nie pozwala nam zrezygnować z konta za pośrednictwem aplikacji czy nawet witryny na komputerze. Zamiast tego trzeba odwiedzić specjalną stronę - która swoją drogą stale ma design Instagrama sprzed dobrych paru lat i kiedy pierwszy raz ją odwiedzałem to zastanawiałem się, czy to prawdziwa witryna - lecz zanim w ogóle na nią trafiłem, musiałem wygooglować jakiś poradnik w tej kwestii. Jak się okazało, nie jestem jedyny, gdyż jest to rozwiązanie wyjątkowo nieoczywiste.

Podobnie jest na Snapchacie, kiedy z poziomu aplikacji musimy przejść do webowego środowiska i całość dosłownie trwa paręnaście minut w najlepszym wypadku. Środki bezpieczeństwa w postaci podania hasła kilkukrotnie jak najbardziej rozumiem - jednak takie taktyki są w moim mniemaniu zwyczajnym robieniem użytkownikowi pod górę.

Jasnym jest, że social media nie chcą tracić użytkowników, jednak nie tędy droga. Tego typu zachowania niesamowicie mnie frustrują i jak proces dezaktywacji konta faktycznie można usprawiedliwić bezpieczeństwem i ruchem skierowanym do użytkownika, tak skrajne utrudnienie i przeciąganie całego procesu jak zachowaniem zwyczajnie nieeleganckim.

Stock Image from Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu