19

Macie wolny wieczór? To mam dla Was pomysł na seans. „The Old Guard” już na Netflix

THE OLD GUARD recenzja
Nie możemy narzekać na brak różnorodności wśród filmów na Netflix, ale platforma wyraźnie lubuje się w akcyjniakach. "The Old Guard" jest jednym z nich i choć powiela błędy innych produkcji, to dostarcza wrażeń i czas szybko mija podczas seansu.

Pamiętacie jeszcze „Potrójną granicę” lub „Tyler Rake: Ocalenie„? Duże produkcje ze znanymi nazwiskami, które wciągają nas w wir strzelanin i walki wręcz. Ale w tego rodzaju filmach nie można opierać się tylko i wyłącznie na widowiskowości, bo jeśli zaplecze fabularne nie będzie wystarczająco ciekawe, a postacie wiarygodne, to przejdziemy obok takiego tytułu kompletnie obojętni. Pierwszy z wymienionych tytułów cierpiał na kilka wad, przy drugim ustrzeżono się większości z nich. Jak wypada nowe widowisko Netfliksa wyreżyserowane przez Ginę Prince-Bythewood na podstawie scenariusza napisanego przez Greg Rucka (autora komiksu, na którym bazuje film).

Nie chcemy więcej usług VOD. Nowe platformy mają ostro pod górkę

The Old Guard – nowy film Netfliksa z Charlize Theron w roli głównej

Obawiałem się więc, że „The Old Guard” spotka opisywany powyżej przeze mnie los, bo zapowiedź zespołu, na który składają się nieśmiertelni członkowie walczący o dobro na świecie nie musi brzmieć dla wszystkich interesująco. Na szczęście na mało intrygującej zapowiedzi się skończyło, bo – ku mojemu sporemu zdziwieniu – „The Old Guard” potrafi włączyć widza w rozgrywającą się historię. Nie oznacza to, że bez resztek damy się porwać dynamicznej akcji, ale przez dwie godziny na pewno nie będziemy się nudzić.

Potwierdzone premiery i nowe sezony hitów Netflix – lista filmów i seriali

To nie jest nazbyt skomplikowana historia

Historia rozpoczyna się dość banalnie, bo od akcji, w której drużyna Andy (Charlize Theron) chętnie bierze udział. Zapał po stronie członków ekipy nie pokrywa się jednak z przeczuciem szefowej, która ma poważne obiekcje przed podjęciem nowej misji. Finał misji sprawia, że stara gwardia jest zmuszona podjąć nietypowe na tle dotychczasowych działania – zamiast dbać o dobro innych i bronić słabszych będzie musiała walczyć o własne przetrwanie. Towarzyszy temu oczywiście mnóstwo świetnie nakręconych sekwencji kaskaderskich, licznej wymiany ognia i efektownych pojedynków. Czy film oferuje cokolwiek więcej?

Nie jest tak, że fabuła „The Old Guard” jest płytka, a dialogi sztuczne – jestem daleki od tego stwierdzenia. Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że scenariusz powstawał w oparciu o liczne schematy i szablony opierając swoje fundamenty o historię z komiksu. Niektóre dialogi lub pojedyncze wypowiedzi są dość pompatyczne i pełne patosu, co nie współgrało z resztą filmu. Nie jest mi łatwo odnieść się do humoru w filmie, bo niektóre z rzucanych żartów potrafiły sprawić, że się uśmiechnę, ale część z nich zupełnie do mnie nie trafiała. To miały być takie pojedyncze strzały rozluźniające na chwilę trochę brutalną i gęstą atmosferę filmu, w którym zadawane są trudne pytania o nieśmiertelność i jej konsekwencje.

Solidne widowisko dające sporo frajdy

Być może jednym z przyświecających twórcom celów było zwrócenie naszej uwagi na tę kwestię i zachęcenie do (krótszej lub dłuższej) refleksji, ale nie do końca ta strona „The Old Guard” do mnie przemawia. Została potraktowana trochę po macoszemu i uważam, że byłoby lepiej, gdyby nie silono się na tak mocne jej zaznaczenie. O wiele lepiej odebrałem warstwę audiowizualną i akcyjność filmu, które po prostu wypadają na satysfakcjonującym poziomie i z przyjemnością się na nie patrzy. Jest tu kilka bardzo fajnych ujęć, które mogą się podobać, a inne to po prostu solidna reżyserska robota.

3 sezon Dark dosłownie „ryje banię”. Nie widziałeś? To musisz zobaczyć!

„The Old Guard” wpisuje się w pewną przestrzeń filmów Netfliksa, które nie należą do grupy tytułów znajdujących się na liście „musisz zobaczyć”, ale taki seans niesie za sobą sporo frajdy, więc napiszę: możecie go obejrzeć bez większych uprzedzeń.

Film jest dostępny na Netflix.