134

Według badaczy z MIT Polacy bardzo nie lubią pieszych

Z pieszymi w Polsce jest całkiem spory problem - ci są bardzo często ignorowani przez zmotoryzowanych uczestników ruchu drogowego. Widać to również w statystykach - na polskich drogach ginie zdecydowanie zbyt wielu niechronionych użytkowników infrastruktury drogowej.

Gdyby zestawić to z badaniem MIT, w którym to człowiek ma zdecydować kogo powinna poświęcić autonomiczna maszyna w sytuacji nieuchronnego wypadku – coś zdecydowanie jest na rzeczy. Zapewne dobrze znacie wielokrotnie już podnoszony dylemat moralny, w trakcie którego należy wskazać, kogo powinien uratować autonomiczny samochód – właściciela pojazdu (na przykład z dzieckiem), czy też trójkę staruszków na przejściu dla pieszych? Jak wynika z ustaleń badaczy, w Unii Europejskiej to właśnie Polacy najrzadziej wskazywali na niechronionych uczestników ruchu drogowego.

Badacze analizując te wyniki poszukują odpowiedzi w uwarunkowaniach kulturowych – np. w krajach, gdzie status kobiety jest niższy niż mężczyzny, respondenci będą częściej wskazywać na kobiety w rozważaniach typu: „kogo należy poświęcić w tej sytuacji”? Natomiast w kręgach, gdzie znaczenie osób starszych jest bardzo wysokie i społeczeństwo charakteryzuje się ogromnym szacunkiem dla nestorów rodów, rzadziej zdarza się, by w trakcie dylematu moralnego respondent wskazał na konieczność poświęcenia staruszków.

Tego robić nie warto. Najgorsze błędy popełniane przez kierowców

Weźmy na przykład Rosję – badanie wykazuje, że jest to kraj bardzo podobny pod względem wyborów respondentów do Polski. Aczkolwiek widać, że przedstawiciele tej nacji rzadziej wskazywali na kobiety jako osoby, które należy oszczędzić w trakcie nieuchronnego wypadku. I rzeczywiście, Rosja to jeden z takich krajów, w których prawa kobiet są bardzo często łamane. Co więcej, jest to bardziej multikulturowy kraj – funkcjonujące w nim nacje są bardzo przywiązane do patriarchalnego systemu społecznego.

Dlaczego Polacy chcą poświęcić pieszych?

Aby precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie, warto byłoby każdego z respondentów, którzy wzięli udział w badaniu przepytać na temat swojego wyboru. Być może Polscy uczestnicy badania wyszli z założenia, że to oni mogą znajdować się w autonomicznym samochodzie – wtedy raczej chcieliby, aby maszyna bezwzględnie ich chroniła – nawet kosztem innych istnień. Możliwym wytłumaczeniem jest również takie, że w naszym kraju funkcjonuje mniejsza „kultura drogowa” względem niezmotoryzowanych uczestników ruchu. To niestety widać również na co dzień – jako kierowca często mam nieprzyjemność obserwować mało eleganckie zachowania kierowców, którzy dosłownie uwielbiają wyprzedzać na przejściach dla pieszych, nie zwalniają w ich obrębie, stosunkowo rzadziej niż inne nacje „puszczają” niechronionych uczestników ruchu.

Sam uczestniczyłem w tym badaniu (warto dodać, że jest ono prowadzone od 4 lat, wzięło w nim udział ok. 40 mln respondentów z całego świata!), ale nie pamiętam swoich odpowiedzi. I w sumie wolałbym teraz nie odpowiadać sobie na pytania w nim zawarte – oby również autonomiczne samochody nie miały takich „dylematów” – aczkolwiek wiadomo, że są one nieuniknione.