4

Peek Retina – smartfon znowu wykorzystany w medycynie

Niedawno pisałem o nowym sposobie podawania szczepionek: Nanopatch. Wykorzystano nowoczesne rozwiązania, nanotechnologię, by zastąpić nią igły, których używamy od dawna. Projekt może się okazać strzałem w dziesiątkę i to z kilku powodów opisanych w tekście. Równie ciekawie prezentuje się inny pomysł łączący w sobie IT i medycynę: Peek Retina, czyli nakładka, która może pomóc milionom […]

Niedawno pisałem o nowym sposobie podawania szczepionek: Nanopatch. Wykorzystano nowoczesne rozwiązania, nanotechnologię, by zastąpić nią igły, których używamy od dawna. Projekt może się okazać strzałem w dziesiątkę i to z kilku powodów opisanych w tekście. Równie ciekawie prezentuje się inny pomysł łączący w sobie IT i medycynę: Peek Retina, czyli nakładka, która może pomóc milionom ludzi.

Nim przejdę do szczegółów, przywołam jeszcze jeden tekst – kilka miesięcy temu pisałem o mikroskopie za dolara, przywołam fragment wpisu:

Naukowcy z Pacific Northwest National Laboratory postanowili wykorzystać drukarki 3D do produkcji tanich i prostych w użyciu mikroskopów. W tym przypadku nie tworzy się od podstaw całego urządzenia, lecz wykorzystuje to, co już jest dostępne i dorzuca do niego prosty element. Maszyna drukuje niewielki klips, w który wsadza się szklaną kulkę (podobno można je kupić w Sieci za śmiesznie małe pieniądze), następnie taką nakładkę umieszcza się na smartfonie. Tak, by współgrała ona z aparatem inteligentnego telefonu. I już – gotowe. Proste (o ile ma się dostęp do drukarki 3D) i tanie: stworzenie nakładki ma kosztować dolara.

Tani i w miarę prosty sposób na stworzenie przyzwoitej jakości mikroskopu. W podobnym kierunku poszli twórcy Peek Retina – wykorzystali oni smartfony, do których chcą dodać klips (drukowany w 3D) zamieniający telefon w sprzęt do badania oka. Za projektem stoją m.in. naukowcy z Glasgow, a ich celem jest stworzenie taniej, poręcznej i dostępniej aparatury, która pomoże diagnozować choroby oczu, udzielać porad na odległość i to bez angażowania rzeszy specjalistów.

Aby w pełni zrozumieć ideę projektu, warto obejrzeć zamieszczone poniżej filmy:

Wynika z nich, że wiele osób dotkniętych ślepotą da się wyleczyć lub dało się wyleczyć, ale na przeszkodzie stanęły pieniądze, dostępność sprzętu, brak personelu medycznego. To nie dziwi. Jeżdżenie z drogą specjalistyczną aparaturą po afrykańskich wioskach to spore wyzwanie, które pochłania olbrzymie pieniądze i czas wielu ludzi. Ten sam problem był podnoszony przy okazji Nanopatch – dzisiejsze szczepionki muszą być przechowywane w lodówkach, a w wielu regionach nie ma energii elektrycznej.

Peek Retina (Portable Eye Examination Kit) to tani dodatek do smartfonu, który można przecież nabyć za kilkaset dolarów (mówimy o urządzeniu lepszej jakości). Powstała specjalna aplikacja, łatwo szkoli się ludzi do obsługi urządzenia. Oni nie stawiają diagnozy, lecz przesyłają zebrane dane dalej, do specjalisty, który może obejrzeć oko na ekranie swojego komputera w domu czy w szpitalu. Będzie diagnoza, będą decyzje dotyczące kolejnych kroków: jak ma wyglądać leczenie, gdzie i kiedy może się odbyć. To także dobry sposób, by ostrzec ludzi zagrożonych ślepotą, że powinni działać, by ustrzec się utraty wzroku.

Projekt będzie dalej rozwijany, jeśli znajdą się pieniądze: twórcy apelują o wsparcie w serwisie finansowania społecznościowego Indiegogo. Cel szczytny, a pomysł prezentuje się całkiem ciekawie – oby udało się zebrać pieniądze. I oby więcej takich miksów medycyny z działką nowych technologii.