seriale

Na to czekaliśmy od początku serialu. Recenzja 4. sezonu Opowieści podręcznej

KK
Konrad Kozłowski
6

"Opowieść podręcznej" to serial, który od początku uwodził nas tajemniczością, klimatem i gęstą atmosferą. To się w późniejszych odcinkach zmieniło, więc po nowym sezonie można oczekiwać czegoś innego. Twórcy nie zawodzą, choć nie odmówili sobie możliwości dawkowania emocji.

Seans nowych odcinków "Opowieści podręcznej" jest dziś zupełnie innym doświadczeniem, aniżeli w przypadku pierwszych epizodów. Zagadkowy, nieodkryty jeszcze przez widza świat, i dosyć powolne tempo opowiadania historii budowały niesamowitą aurę wokół fabuły. Wraz z rozwojem akcji, przynajmniej w mojej ocenie, serial zatracał swój początkowy urok, który wyróżniał go na tle pozostałych produkcji. Większa ilość akcji i otwarcie oczu widza na wykreowany przez twórców świat, choć niezbędne, by móc prowadzić historię do przodu, to mam wrażenie, iż spowodowały, że "Opowieść podręcznej" już tak nie wciąga.

Kina wracają, a filmów nie zabraknie! Oto tytuły, które zobaczycie na dużym ekranie

Gilead vs. June Osborne

To, co mogło się natomiast podobać, to rozwój głównej bohaterki, która przebyła długą drogę, by znaleźć się tam, gdzie jest teraz, a to przecież nie koniec jej historii. Czwarty sezon "Opowieści podręcznej" ma nam przynieść odpowiedzi na wiele pytań i już od samego początku kontynuuje urwane w finale poprzedniej serii wątki.

HBO Max z reklamami będzie o 1/3 tańsze niż standardowy pakiet

Cieszę się, że nie zdecydowano się na przeskoki w czasie, by móc później wrócić do tak kluczowego momentu - myślę, że serial jest już na takim etapie, że widzom się po prostu należy doprowadzenie niektórych wątków do końca i położenie gruntu pod nowe. W tym tekście starałem się zdradzić jak najmniej, jeśli chodzi o fabułę, bo to właśnie liczne zaskoczenia sprawiają, że mamy ochotę zostać przed ekranem

4. sezon "Opowieści podręcznej" - to nadal ten sam serial

Pierwsze odcinki 4. sezonu "Opowieści podręcznej" to jednak czas, gdy akcja wcale nie pędzi do przodu i otrzymujemy dość typowe budowanie napięcia przeplatane zwrotami akcji i drastycznymi scenami. Te nie są już tak cedzone, jak na początku serialu. Podobnie jak w 3. sezonie, tak teraz musimy wręcz przywyknąć do brutalności świata, w którym dzieje się akcja i ku mojemu zdziwieniu twórcom nadal udaje się nas zaskoczyć lub wręcz zszokować niektórymi scenami.

Nie wiesz co obejrzeć? Netflix wybierze za Ciebie – nowa funkcja już w Polsce!

Oznacza to oczywiście, że pewne granice zostały po raz kolejny przesunięte, ale widać też, że zrobiono to w sposób wyważony, z konkretnym zamiarem. Nikomu nie zależało na nakręceniu scen rodem z "Piły", bo tu równie ważny jest aspekt emocjonalny i psychologiczny - nie chodzi tylko i wyłącznie o fizyczny ból. Gilead jest teraz zrobić jeszcze więcej, by utrzymać w ryzach swój reżim i karać za każdą niesubordynację,

Jaki będzie finał 4. sezonu "Opowieści podręcznej"?

Niezmienna pozostaje oprawa serialu oraz sposób kręcenia. Styl serial pozostał zgodny z dotychczasowymi odcinkami, ale czuć też pewien powiew świeżości, bo starano się wprowadzić kilka elementów mających nadać całości jeszcze więcej mroku. Nadal ewidentnie czuć, że "Opowieść podręcznej", choć dotyczy problemu całego społeczeństwa,  jest osobistą historią  June. To ona jest uosobieniem walczącej o swoje prawa kobiety, której odebrano wszystko i sprowadzono do podrzędnej roli.

Sporo akcji i nowości w maju na Netflix – oto lista nadchodzących premier!

Bohaterka nie czuje się usatysfakcjonowana dotychczasowymi sukcesami, przez cały czas jest przekonana, można osiągnąć więcej, a dzięki temu my też mamy nadzieję i ochotę na spędzenie czasu z serialem. Pytanie, jak długo można opierać na tym fabułę serialu, w którym brak progresu może zacząć irytować, a pewne postępy będą odcinać niektóre wyjścia z sytuacji. Dzięki temu całość zmierza ku końcowi i to jest coś na co czekaliśmy od samego początku - by dowiedzieć się, jak będzie wyglądać koniec tego konfliktu.

Pierwsze trzy odcinki 4. sezonu "Opowieści podręcznej" debiutują dzisiaj na HBO GO.

 

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: