Mobile

OnePlus 10 już w styczniu. Oppo podłącza się do wyścigu

KR
Krzysztof Rojek
23

OnePlus 10 pojawi się na rynku 4 miesiące wcześniej niż zwykle. To będzie ważna premiera dla marki.

Jeżeli chodzi o rynek smartfonów, bycie pierwszym nie zawsze oznacza bycie najlepszym. Mam wrażenie, że dziś nikt poza największymi entuzjastami nie pamięta, który z telefonów miał np. jako pierwszy czytnik linii papilarnych pod ekranem czy podwójną kamerkę. Ludzie nie zadają sobie pytania, kto w danej dziedzinie był pierwszy, ale - kto robi to najlepiej. Jednak firmy w dalszym ciągu mają duże parcie na to, by jako pierwsze pokazać jakąś technologię w swoim urządzeniu. Widać to bardzo mocno w przypadku procesorów. Od kilku lat najpopularniejsze marki przesuwają swoje premiery, by jak najszybciej dostarczyć na rynek urządzenia z nowymi SoC. Pierwsze w tej kwestii było Xiaomi, które w zeszłym roku przeniosło premierę Mi 11 z marca na styczeń, a teraz - ze stycznia na grudzień, by tylko wyprzedzić konkurencję. Podobnie realme, które zapowiedziało premierę modelu GT 2 na czwartego stycznia 2021. Teraz do walki włącza się też inna marka BBK Electronics.

Nowy OnePlus 10 już w styczniu. Więcej obaw niż oczekiwań

W tytule celowo dałem nazwę Oppo, ponieważ chyba można już uznać OnePlusa za submarkę tej spółki. Tak więc - Oppo podłącza się do wyścigu, przesuwając premierę OnePlusa 10 z okolic kwietnia na styczeń, a więc - o 4 miesiące. Czy warto? Telefon na pewno nie będzie pierwszym urządzeniem ze Snapdragonem 8 gen 1., a takie skrócenie czasu produkcji może w jakiś sposób odbić się na jakości samego smartfona. A niestety, w przypadku OnePlusów, marka jest obecnie na cenzurowanym, ponieważ ostatnio zaliczyła kilka wpadek, z których bardzo mocno wybrzmiała chociażby ostatnia aktualizacja smartfonów do Androida 12, po której wiele osób robiło rollback ze względu na masę błędów.

Dlatego też jestem zdania, że OnePlus 10 może być kluczowym smartfonem dla marki. Nie ze względu na jakieś niesamowite rozwiązania technologiczne, ale ze względu na to, co dzieje się obecnie z OnePlusami. Kolejny model może być swego rodzaju papierkiem lakmusowym po którym wieloletni entuzjaści oneplusów dowiedzą się, czy warto dalej kibicować lubianemu brandowi, czy też można postawić na nim krzyżyk.

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu