Netflix

Netflix może zablokować dzielenie kont. Niektórzy dostają ostrzeżenia

KK
Konrad Kozłowski
66

Pomimo zapisów w regulaminie usługi, pracownicy Netfliksa wyraźnie dawali do zrozumienia, że firma nie ma nic przeciwko dzieleniu się kontem z innymi osobami. Wygląda jednak na to, że zbliża się koniec tak liberalnej polityki Netfliksa.

Posiadanie opcji tworzenia profili dla poszczególnych użytkowników oraz możliwość jednoczesnego odtwarzania treści na wielu ekranach do tej pory nie jest normą na wszystkich serwisach VOD, a jeszcze kilka lat temu było czymś wyjątkowym. Bo nawet jeśli nie weźmiemy pod uwagę dzielenia się kontem Netflix z innymi, mieszkającymi oddzielnie osobami, to nawet w ramach jednego gospodarstwa domowego takie funkcje są na wagę złota. Każdy członek rodziny może bez przeszkód tworzyć swój gust, otrzymywać rekomendacje i kontynuować seanse bez przewijania oraz poszukiwania miejsca, gdzie ostatnio skończył oglądanie.

Amazon Prime Video doczekał się losowego odtwarzania odcinków

Dzielenie się kontem na Netfliksie jest łatwe i opłacalne

To wszystko oferował Netflix i skoro usługa nie weryfikowała użytkowników logujących się z różnych lokalizacji na to samo konto, a w dodatku zachęcano do dzielenia się kontem z innymi, to użytkownicy dokładnie tak robili. Duża część moich znajomych do tej pory dzieli konto z innymi osobami - z przyjaciółmi, rozsianymi po kraju członkami rodziny, czy nawet nieznajomymi. Skoro koszty dostępu do najwyższego pakietu gwarantującego jakość 4K i możliwość odtwarzania na czterech ekranach jednocześnie można podzielić właśnie na cztery osoby, to comiesięczna subskrypcja zamiast około 60 zł może kosztować zaledwie kilkanaście. To spora oszczędność, dlatego chętnych do samoorganizacji nie brakuje.

Strony z serialami za darmo – wybieramy te legalne z dobrą ofertą

Z tego też może wynikać spora baza użytkowników Netfliksa, których jest już ponad 200 mln. Z relacji znajomych oraz przypadkowo napotkanych w Sieci komentujących wynika (to jedynie moje obserwacje, żadne dokładne badania), że Netflix jest taką stałą w świecie VOD i dostęp do serwisu (także dzięki niskiej cenie) utrzymywany jest bez żadnych przerw. Jak wiele osób zrezygnowałoby z subskrypcji, gdyby nie możliwość dzielenia konta z innymi? Jak duży odpływ użytkowników by nastąpił, gdyby każda z tych osób musiała pójść na swoje? Wkrótce możemy mieć szansę się o tym przekonać.

Wkrótce udostępnianie konta na Netflix może być utrudnione

Prowadzone przez Netflix testy(via AndroidPolice) (które, jak zawsze, nie docierają do wszystkich użytkowników) powodują wyświetlanie komunikatu nawołującego do utworzenia własnego konta. Dzieje się tak w przypadku, gdy lokalizacja adresu IP nie pokrywa się z adresem rozliczeniowym na koncie. Spokojnie, Netflix nie blokuje dostępu do konta, bo można go uzyskać poprzez podanie kodu wysyłanego na adres e-mail lub numer telefonu podane przy rejestracji. Jest to mniej restrykcyjne rozwiązanie, niż te praktykowane przez chociażby Spotify, ale być może to tylko pierwszy krok ku większym zmianom.

Potrzebny jest bojkot tego filmu, by już nigdy nie powstawały takie paździerze. „Ściema po polsku”

Nie mniej, same okoliczności mogą dawać do myślenia, tym bardziej, że osoby, którym wyświetlił się komunikat, dostały też szansę rozpoczęcia darmowego 30-dniowego okresu po założeniu nowego konta. Jest to dość wyjątkowe, bo Netflix wyłączył darmowy okres na wielu rynkach, także tych, skąd docierają do nas wieści o zmianach.

Jakie są najlepsze seriale i ile czasu zajmie ich obejrzenie? Znamy odpowiedzi!

To tylko testy, Netflix (jeszcze) niczego nie ogłosił

Netflix nie ogłosił żadnych zmian w regulaminie, ale nie wiemy, czy następnym razem zapytani o to pracownicy firmy nie zmienią narracji i nie zaczną nawoływać do tworzenia nowych kont. A to, nie oszukujmy się, przyczyniłoby się też do zwiększenia bazy subskrybentów, co w związku z rosnącą konkurencją (głównie Disney+) może być bardzo ważne dla serwisu. Netflix potrzebował 4 lat, by przekroczyć granicę 100 mln klientów, zaś Disney+ uczyniło to w około rok, co pokazuje, że rynek dojrzał i jeszcze nie jest do końca nasycony.

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: