Motorola

Motorola edge 30 będzie bardzo dobrym średniakiem. Tylko drogim...

Mirosław Mazanec
0

Seria edge 20 cieszy się niezłą opinią, a bazowy model edge 20 był chyba najlepszym wyborem pod względem stosunku jakości do ceny. Podobnie powinno być z następcą, czyli moto edge 30.

Główną zaletą całej serii edge 20 były wyświetlacze OLED. O najmocniejszym edge 20 Pro pisał Krzysztof Rojek. Edge 20 miał oczywiście gorszą specyfikację, ale za to była zdecydowanie korzystniej wyceniony.

Seria podzielona na kawałki

W tym roku Motorola będzie wprowadzać smartfony z linii 30 partiami, na pierwszy ogień poszedł najmocniejszy model edge 30 Pro. Jego recenzję znajdziecie tu. Takie „dzielenie” premier jest z pewnością związane z niedoborem procesorów i części z którymi musi się borykać większość producentów. Zresztą z tego powodu firma prezentowała model edge 30 Pro w różnych terminach w różnych częściach świata, a nie w jednym terminie globalnie.

Model edge 30 powinniśmy zobaczyć w ciągu najbliższych dwóch tygodni, na przełomie kwietnia i maja.

Rozsądny procesor

Moim zdaniem najciekawszy w tym smartfonie będzie… procesor. To ulepszona wersja zeszłorocznego Snapdragona 778G czyli model 778G+. Jego wydajność ma być większa od zeszłorocznego modelu o 28 proc. A już 778G zapewniał moim zdaniem doskonałe działanie, więc z tym roku będzie tylko lepiej. Jest wykonany w 6 nm procesie technologicznym czyli starszym niż 4 nm w Snapdragonie 8 Gen 1 i zapowiadanym 7 Gen 1. Tyle że 8 Gen 1 jest „małym piekarnikiem” i producenci mają problemy z ujarzmieniem jego mocy i temperatur. Dlatego 778G+ wydaje się po prostu rozsądniejszym i bezpieczniejszym, a wciąż bardzo wydajnym rozwiązaniem.

Do tego dostaniemy to, co było główną zaletą serii 20, czyli wyświetlacz OLED.  Jego przekątna będzie mniejsza niż w zeszłym roku, będzie to 6.5 zamiast 6.7 cala. Rozdzielczość to FHD+ a maksymalna częstotliwość odświeżania to aż 144 Hz.

Ilość RAM to 6 i 8 GB, pamięci wbudowanej 128 i 256 GB.

Bardzo ciekawie prezentuje się zestaw aparatów z 50 MP obiektywem głównym z optyczną stabilizacją obrazu oraz również 50 MP szerokim kątem. Trzecie, „ozdobne” oczko, ma mieć 2 MP i nie wiadomo jeszcze czy będzie to sensor głębi czy makro.

Z przodu w centralnie umieszczonym otworze znajdzie się 32 MP kamerka do selfie. Czytnik linii papilarnych umieszczony ma być pod ekranem, w zeszłorocznym modelu położony był na prawej krawędzi. Nieco za wysoko, ale za to działał doskonale. Zobaczymy, jak Motorola poradzi sobie z nową technologią.

Bateria ma mieć 4000 mAh pojemności, będzie ją można ładować ładowarką o mocy 33W.

Cena w euro

Do Internetu wyciekła również cena nowego smartfonu. Zgodnie z ostatnimi rynkowymi trendami nie jest ona niska. Telefon w wersji 6/128 ma kosztować w Europie 550 euro czyli około 2550 zł. Zobaczymy na ile urządzenie wyceni polski oddział i czy uda mu się zbić nieco cenę.

Dla przypomnienia – moto edge 30 Pro kosztuje 3799 zł.

źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

news