Mobile

Motorola G200 cenowo zamiotła konkurencję pod dywan - dziś premiera w Polsce

Krzysztof Rojek
38

Motorola Moto G200 zadebiutowała w Polsce i od razu jej cena zwaliła pozytywnie z nóg. Tak trzeba wyceniać telefony!

Pod koniec roku zazwyczaj nie spotykamy wiele premier. W końcu już za chwile nowe procesory, nowe moduły łączności, generalnie - wszystko co dobre ma swoją nową wersję. A jednak, nawet w tym okresie można wypuścić perełkę i Motorola świetnie to pokazuje. Producent ma w swoim portfolio bardziej i mniej udane modele, ale patrząc na to, co wypuszcza ostatnio muszę przyznać - jestem pod wrażeniem. Motorola Edge 20 była bardzo udanym smartfonem, ale nieco brakowało jej do urządzeń ze swojej półki cenowej. Teraz producent wypuścił model G200, czyli najwyższy w swojej linii średniopółkowców G. Tyle że, to wcale nie jest średniopółkowiec - to flagowiec, który stosunkiem ceny do jakości mopuje konkurencją podłogę.

Motorola Moto G200 - specyfikacja techniczna

  • 6,8 calowy wyświetlacz LCD, 1080 x 2400 pikseli, 144 Hz, 385 ppi, HDR 10
  • układ Snapdragon 888+, grafika Adreno 660,
  • 8 GB RAM,
  • 128 GB pamięci wbudowanej, UFS 3.1
  • brak gniazda microSD, IP 52
  • Android 11  MyUI,
  • łączność bezprzewodowa: Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/6e, dual-band, Wi-Fi Direct, hotspot Bluetooth 5.2, A-GPS, GLONASS, GALILEO, NFC
  • USB-C, czytnik linii papilarnych z boku, brak gniazda słuchawkowego
  • aparaty z tyłu: 108 MP, f/1.9 PDAF, 8 Mpix, f/2.2, (szeroki kąt), 2 Mpix, f/2.4, (głębia),
  • aparat z przodu: 16 Mpix, f/2.2,
  • bateria 5000 mAh, ładowanie 33 W,
  • wymiary: 168.1 x 75.5 x 8.9 mm
  • waga: 202 g
  • cena: 1999 zł

Życzę Motoroli sukcesu, bo tak trzeba wyceniać urządzenia

Owszem, Motorola nie ma wszystkich cech ultraflagowca. Jednak za 1999 zł mamy tu najszybszy na rynku procesor, ekran 144 Hz z HDR 10 czy aparat 108 Mpix, który jest prawdopodobnie tym samym co w Motoroli Edge 20 Pro i który potwierdził już, że potrafi zrobić ładne zdjęcia.  Klasycznie mamy tu też dużą baterię, szybkie ładowanie i praktycznie czystego Androida. Nie wolno też zapominać wyglądzie. Zazwyczaj nie zwracam na niego uwagi, bo większość telefonów to tak naprawdę wariacje na temat jednego designu, ale Motorola pokazała, że można zrobić coś ciekawego i konstrukcja plecków bardzo mi się podoba. Na pełną recenzję przyjdzie jeszcze czas, ale już teraz wiadomo, że Moto G200 wywróci listę najtańszych flagowców do góry nogami.

I bardzo się z tego cieszę, ponieważ dzięki takim modelom Motorola ma szasnę wrócić na należne jej miejsce. Smartfon jest już dostępny w elektromarketach, a w grudniu pojawi się jeszcze w sieci Plus.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu