Recenzja

Byle tak dalej - recenzja Motorola Edge 20 Pro

KR
Krzysztof Rojek
21

Motorola wypuściła niedawno kolejną wersję swoich flagowych smartfonów - sprawdzamy najlepszy z nich. Oto Motorola Edge 20 Pro.

Motorola przez długi czas na naszym rynku walczyła wyłącznie za pomocą telefonów budżetowych oraz - ze średniej półki. Jednak rok temu coś się w polityce firmy zmieniło i postanowiła także zaatakować średnią - wyższą półkę za pomocą urządzeń Motorola Edge. W Polsce nie odniosły aż takich sukcesów, być może dlatego, że dostępny był tylko wariant podstawowy Motoroli Edge. W tym roku jednak to się zmieniło i na rynku mamy całą rodzinę Edge 20 z Motorolą Edge 20 Pro na czele. Tak się składa, że spędziłem z nią ostatnie tygodnie i muszę powiedzieć, że bardzo podoba mi się kierunek, w którym zmierza Motorola. Dziś opowiem wam o tym, dlaczego, moim zdaniem, warto się zainteresować tym telefonem.

Motorola Edge 20 Pro - specyfikacja techniczna

  • 6,7 calowy wyświetlacz OLED, 1080 x 2400 pikseli, 144 Hz, 385 ppi, 1 miliard kolorów, Gorilla Glass 5, HDR 10 +
  • układ Snapdragon 870, grafika Adreno 650,
  • 12 GB RAM,
  • 256 GB pamięci wbudowanej, UFS 3.1
  • brak gniazda microSD,
  • Android 11 MyUI,
  • łączność bezprzewodowa: Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/6, dual-band, Wi-Fi Direct, hotspot Bluetooth 5.2, A-GPS, GLONASS, GALILEO, BDS, NFC
  • USB-C, czytnik linii papilarnych z boku, brak gniazda słuchawkowego
  • aparaty z tyłu: 108 MP, f/1.9 PDAF, 8 Mpix, f/2.4, OIS, (5x zoom), 16 Mpix, f/2.2, (szeroki kąt+macro),
  • aparat z przodu: 32 Mpix, f/2.3,
  • bateria 4500 mAh, ładowanie 30 W,
  • wymiary:163 x 76 x 8 mm
  • waga: 190 g
  • cena: 3299 zł

Motorola Edge 20 Pro - wygląd zewnętrzny

Już poprzednia generacja Moto Edge bardzo mi się podobała i były to jedne z najładniejszych smartfonów. I Edge 20 Pro również mi się podoba, pomimo, iż o oryginalności nie można tu raczej mówić. Jednak spłaszczona ramka urządzenia w połączeniu z profilowanymi pleckami z logiem Moto oraz delikatnym, kropkowanym wzorem wręcz krzyczą "premium", szczególnie w moim, granatowym wariancie. W ramkach mamy miejsce na 3 przyciski - zasilania z ukrytym w nim czytnikiem linii papilarnych, regulacje głośności oraz, po drugiej stronie, przycisk asystenta Google.

 

Jeżeli boimy się, że telefon z jakichś względów może się nam zniszczyć, możemy włożyć go do etui dostarczonego przez Motorolę. Niestety, na ekranie przodu nie ma przyklejonej folii ochronnej. Sam jednak ekran jest zdecydowanie wart uwagi.

Motorola Edge 20 Pro - ekran

Ekran w Motoroli Edge 20 Pro to jeden z najlepszych ekranów, jakie możecie zobaczyć we współczesnych smartfonach i ma wszystko, czego można wymagać od flagowego modelu. Adaptacyjne 144 Hz pozwala telefonowi dostosować częstotliwość odświeżania do aktualnie wykonywanych czynności, a ponad miliard kolorów sprawia, że obraz wyświetlany na ekranie jest jednym z najładniejszych, jakie widziałem i filmy czy seriale ogląda się na tym telefonie bardzo przyjemnie. Mamy tu też wysoki zakres regulacji pomiędzy jasnością minimalną a maksymalną, przez co urządzenie nie razi w oczy w nocy i spokojnie można z niego korzystać nawet w słoneczny dzień. Niestety, do bardzo ładnego ekranu Motorola nie dorzuciła głośników stereo ani nawet gniazda  minijack.

Motorola Edge 20 Pro - działanie

Wiele osób zarzucało Motoroli, że nie włożyła do swojego smartfona Snapdragona 888, ponieważ bez niego ciężko jest uzasadnić cenę na poziomie ponad 3000 zł. Snapdragon 870 to nieco podkręcony wariant Snapdragona 865, czyli flagowca z zeszłego roku. I moim zdaniem - był to bardzo dobry wybór. Konia z rzędem temu, komu taka konfiguracja (Snap 870 + 12 GB RAM) nie wystarczy do codziennych czynności oraz do pracy i grania. W syntetycznych benchmarkach jest to lepszy wynik od wszystkich zeszłorocznych flagowców. Co więcej, Motorola zrobiła kawał dobrej roboty z chłodzeniem tego SoC, ponieważ... throttling tutaj w ogóle nie występuje. Jestem naprawdę pod wrażeniem. Płynność urządzenia poprawia także praktycznie czysty system Android 11 z tylko minimalną ingerencją w postaci MyUI, odpowiedzialnego chociażby za działanie motogestów.

Jeżeli chodzi o baterię, to 4500 mAh wystarczy na półtora dnia intensywnej pracy. Trochę szkoda, że Motorola nie pokusiła się o szybsze niż 30 W ładowanie, ale i ono da radę naładować baterię w nieco poniżej 2h, więc nie ma tutaj absolutnie tragedii. Tutaj trzeba też zaznaczyć, że choć w pudełku jest ładowarka, to kabel do niej jest jak w Samsungach - USB-C do USB-C. Jeżeli chodzi o pamięć wewnętrzną - mamy tu 256 GB, które powinno wystarczyć każdemu, ale i tak mały minusik za brak gniazda karty pamięci.

Motorola Edge 20 Pro - zdjęcia

Jednym z najważniejszych punktów sprzedażowych Motoroli był zestaw aparatów. Oto, jak sprawuje się główny obiektyw 108 Mpix.

Jak widać, na zdjęciach pojawia się nieco szumu, którego nie powinno tam być, patrząc po tym, że 108 Mpix powinno temu skutecznie przeciwdziałać. Kolory są naturalne, być może trochę zbyt blade, ale jeżeli ktoś lubi wysoką saturację, może ją sobie sam podbić w postprodukcji. Bardzo ładnie wychodzi także szeroki kąt.

Aparat szerokokątny jest wykorzystywany także do fotografii makro i choć nie jest idealnie, to jest to fajna odskocznia od 2Mpix modułów makro w innych smartfonach.

Motorola jest także wyposażona w 5x zoom optyczny i 50x cyfrowy, który może być wykorzystywany do domykania kadrów, albo też - do uzyskiwania naturalnego efektu bokeh.

Tutaj też możemy zobaczyć, jak dobrze działa 5 krotny zoom względem standardowego aparatu.

Patrząc na jakość fot w przybliżeniu, muszę stwierdzić, że nie jest to najlepszy zoom, jaki widziałem. Zarówno realme X3 Superzoom jak i np. Samsung Galaxy Note 20 Ultra radziły sobie z tym lepiej. W departamencie selfiaków natomiast Motorola Edge 20 Pro nie ma się czego wstydzić.

Co jednak się stanie, jeżeli zabierzemy Motoroli światło? Tu efekty są różne. Przede wszystkim - mamy do dyspozycji tylko aparat główny, a w tle będzie działał klasyczny algorytm Motoroli podkręcający wszystkie kolory. Mam jednak wrażenie, że pomimo 108 Mpix coś tu poszło nie tak i większość obrazów wydaje się robiona ~5 Mpix aparatem. Jest tu zwyczajnie za dużo szumów i za mało detali.

Aparat do selfie po zmroku nie radzi sobie już kompletnie.

Motorola Edge 20 Pro - funkcje dodatkowe

Motorola wraz z nowymi modelami mocno promuje swoją platformę "Ready for", pozwalającą podłączyć bezprzewodowo telefon do ekranu, zamieniając smartfon w mobilną stację roboczą. Dzięki temu możemy m.in. wykonywać połączenia przez MS Teams, pisać dokumenty czy streamować gry z GamePassa na dużym ekranie. Ciekawostką jest także, że jeżeli połączymy Motorolę przez kabel USB do komputera, może ona służyć za kamerkę internetową.

Motorola Edge 20 Pro - podsumowanie

Motorola Edge 20 Pro to telefon nierówny. Z jednej strony - już od samego początku widać, że brakuje mu niektórych funkcji związanych z Pro - wodoodporności, ładowania indukcyjnego, optycznej stabilizacji obrazu w głównym aparacie czy chociażby czytnika linii papilarnych pod ekranem. Jednak jest w tym smartfonie coś, co sprawia, że ciężko mi go "tak po prostu" skrytykować. Ma bardzo fajny design, SoC które nie tylko będzie zdecydowanie wystarczające do wielu zadań, ale też - które nie doświadcza throttlingu, świetny ekran 144 Hz i aparaty potrafiące zrobić ładne zdjęcia. Zdecydowanie nie jest to smartfon dla osób, które szukają najwyższych cyferek za daną kwotę, ponieważ w cenie 3300 zł można dostać bardziej dopakowane konstrukcje. Jeżeli cena nieco spadnie - myślę, że będę mógł ją z czystym sercem polecić. Jeżeli natomiast chodzi o całą serię Moto Edge, to zdecydowanie nie są to telefony idealne, jednak podoba mi się kierunek w którym zmierza Motorola i jestem zdania, że jeszcze jedna-dwie generacje i firma będzie w stanie walczyć swoimi flagowcami z najlepszymi na rynku - oby tak dalej.

Wady i zalety Motoroli Edge 20 Pro
plusy
  • Świetny ekran 144 Hz
  • Mocny procesor utrzymujący pełną wydajność przez długi czas
  • Dobre aparaty
  • Ładny wygląd
  • Praktycznie czysty Android
minusy
  • Brak części funkcji: ładowania indukcyjnego, wodoodporności etc.
  • Ze zdjęciami w nocy zdecydowanie coś jest nie tak
  • Stosunek cena/jakość mógłby być lepszy

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: