9

Microsoft szykuje atak odwetowy! Czyżby Slack pożałował swojej decyzji?

Slack kiedyś się śmiał z działań Microsoftu i ich MS Teams. Byli bardzo pewni siebie i nie widzieli w gigancie z Redmond żadnego zagrożenia. Mieli ku temu pewne podstawy - ich pozycja była mocna, stali na solidnym fundamencie. A teraz? Teraz "panika" to chyba najlepsze słowo do określenia ich zachowania.

Biznes ma to do siebie, że bardzo często może znaleźć się większy gracz, który nawet ze słabszym produktem jest w stanie wygryźć nas z rynku. Wielkie budżety, ogromna baza klientów i skala to atuty, które zawsze są w cenie. W momencie, gdy MS Teams wchodził na rynek właściciele Slacka chyba zapomnieli z kim mają do czynienia. Z Microsoftu można się śmiać za niezliczone wpadki, ale nie wolno zapominać, że jest to światowa potęga o ogromnych możliwościach.

Slack szybko się o tym przekonał, bo z dawnej pewności siebie niewiele już zostało. Produkt giganta z Redmond nie jest idealny, posiada wiele wad i bywa irytujący, ale z racji dostępności w ramach Office 365 dużo łatwiej mu stać się narzędziem pierwszego wyboru w wielu placówkach edukacyjnych i korporacjach. Często jest po prostu czymś za co i tak klient płaci (sprytnie przygotowana oferta) i jest łatwo dostępnym elementem większej całości. To wystarczy, aby przekonać do siebie wiele firm. Bardzo szybko MS Teams przebiło Slacka w ilości aktywnych użytkowników i myślę, że nikogo nie powinno to specjalnie dziwić.

Microsoft kontratakuje!

Na czym polega wspomniana panika? Slack wystosował komunikat do swoich udziałowców w którym ostrzega, że Microsoft może szykować atak odwetowy! Dokładnie tak…ODWETOWY. Powód? Slack niedawno poskarżył się na giganta z Redmond do Komisji Europejskiej. Oskarżyli ich o nadużywanie swojej dominującej pozycji, mówiąc krótko…praktyki monopolistyczne. To była ich forma obrony przed rosnącą siłą jaką staje się MS Teams, a teraz spodziewają się zemsty. Poniżej znajdziecie fragment wspomnianego komunikatu:

Ponadto, możemy być celem działań odwetowych lub innych niekorzystnych zachowań ze strony Microsoftu, ich pracowników lub agentów w odpowiedzi na nasze skargi złożone do Komisji Europejskiej

Slack wielokrotnie zaznacza, że wspomniane akcje, działania i zachowania najpewniej będą wymierzone w finanse firmy. Może chcą skierować na Microsoft oczy opinii publicznej, aby Ci trochę zluzowali swój chwyt lub chcą przygotować swoich inwestorów na słabsze wyniki w kolejnym kwartale. Jaki powód by nie był, wygląda to trochę niepoważnie szczególnie, gdy mamy w pamięci pewność siebie, która biła od nich tak mocno na początku całej tej historii.

Slack ma się dobrze

Z drugiej strony Slack obecnie ma się dobrze, a powiedziałbym wręcz, że bardzo dobrze. Ostatni raport kwartalny pokazuje przychód na poziomie blisko 216 milionów dolarów co oznacza wzrost o 49% rok do roku i znacząco przekracza wcześniejsze założenia analityków. Mimo większego „tarcia” (wysiłek który trzeba włożyć, aby skorzystać z danego produktu) Slack jest w stanie konkurować z MS Teams i nie sądzę, aby w najbliższej przyszłości mogło się to zmienić.

Być może to zachęciło CEO Slacka, Stewarta Butterfielda do podkreślenia, że jego firma dzielnie stawia czoła Microsoftowi i że są w stanie zawalczyć również o klientów pakietu Office 365.

Mimo, że nie podoba mi się, że Slack stawia się w pozycji biednego, pokrzywdzonego dziecka to i tak gorąco im kibicuję. Za dużo mamy obecnie zmonopolizowanych branż. Narzędzia wspierające biznes powinny być jak najbardziej zdywersyfikowane, aby każda firma mogła znaleźć takie, które najbardziej im odpowiada.

 

grafika