Facebook

Facebook szykuje nową aplikację - Moments - która koncentruje się na rodzinie i znajomych

JR
Jan Rybczyński
1

Serwisy społecznościowe mają pewien problem, jeżeli chodzi o zapewnienie użytkownikom możliwości dzielenia się informacjami w określonym gronie. Domyślne ustawienia zwykle obejmują udostępnianie publiczne, a wybranie określonej grupy odbiorców wymaga znajomości dodatkowych ustawień i łatwo o ewentua...

Serwisy społecznościowe mają pewien problem, jeżeli chodzi o zapewnienie użytkownikom możliwości dzielenia się informacjami w określonym gronie. Domyślne ustawienia zwykle obejmują udostępnianie publiczne, a wybranie określonej grupy odbiorców wymaga znajomości dodatkowych ustawień i łatwo o ewentualną pomyłkę, której skutki mogą być nieprzyjemne. W 2010 roku zaledwie 5% użytkowników korzystało z list znajomych. Najwyraźniej Facebook dostrzega problem i chciałby, aby użytkownicy bardziej komfortowo dzielili się informacjami we własnym gronie.

Jeżeli ktoś ma wątpliwości czy dzielenie się informacjami jedynie z gronem określonych znajomych może stanowić problem, wystarczy przypomnieć sprawę imprezy na Zakrzówku, która przeznaczona była dla znajomych, a skończyło się na imprezie masowej i poważniejszych konsekwencjach. Szerzej pisał o tym Maciej Sikorski. To nie jedyny przypadek tego typu. Przypadki kiedy ktoś udostępnił coś niechcący publicznie pewnie ciężko będzie zliczyć, ale o tym media się nie rozpisują.

Dlatego Facebook opracował specjalną aplikacje, która ma służyć tylko jednemu celowi - komunikacji z rodziną i znajomymi. Dzięki siatce kafelków reprezentujących określone grupy, szybkie wysłanie czegoś konkretnym grupom osób ma być szybsze i intuicyjne oraz pozbawione dodatkowego ryzyka. Takie podejście ma zachęcić tych, którzy rzadko publikują coś na Facebooku, w obawie, że zbyt wiele osób to zobaczy, korzystają z prywatnych wiadomości zamiast publikować statusy, lub zdarzyła im się pomyłka i dany wpis zobaczyło zbyt dużo, lub zbyt mało osób.

Na chwilę obecną nie wiadomo jak dokładnie aplikacja wygląda, wiadomo natomiast, że istnieje i że korzystają z niej pracownicy wewnątrz firmy, w celu przetestowania funkcjonalności i wykrycia ewentualnych błędów. Nie ma pewności czy Facebook upubliczni aplikację, zdarza się bowiem, że prawie gotowe projekty zostają zamknięte, ale koncepcja brzmi na tyle sensownie, że to raczej mało prawdopodobne.

Źródła Tech Crunch, który opublikował informację o aplikacji Moments porównywały to co zamierza zaproponować Facebook, do już istniejącej aplikacji Cluster. Oczywista różnica będzie polegać na tym, że Facebook będzie się starał wykorzystać fakt, że wszyscy nasi znajomi już są w tym serwisie społecznościowym i nie trzeba nikogo zapraszać do jego używania. Być może Moments będzie wykorzystywał już utworzone grupy i skupi się jedynie na tym, aby uczynić korzystanie z nich szybszym, prostszym i bardziej intuicyjnym. Jedno jest jasne, Facebook zdecydowanie szuka nowych rodzajów interakcji z użytkownikami i pomiędzy użytkownikami, aby ich trochę rozruszać i zachęcić do działania. Najwyraźniej lista statusów w głównym serwisie, która rządzi się własnymi regułami i notorycznie pokazuje przestarzałe wpisy powoli wyczerpuje swoje możliwości

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

FacebookMobileaplikacjamoments