Mobile

Disconnect na Adroida oraz iOS i już nikt nie będzie Cię śledził

TK
Tomasz Krela
31

Gdyby ktoś 20 lat temu powiedział mi, że w kieszeni nosić będziemy mini komputery, które będą zbierać na nasz temat (w imię szczytnych celów) wiele danych, takich jak lokalizacja, to czym się interesujemy, jak przebiega nasz typowy dzień itd. to nie uwierzyłbym w to. Gdy dodamy do tego, że to wszyst...

Gdyby ktoś 20 lat temu powiedział mi, że w kieszeni nosić będziemy mini komputery, które będą zbierać na nasz temat (w imię szczytnych celów) wiele danych, takich jak lokalizacja, to czym się interesujemy, jak przebiega nasz typowy dzień itd. to nie uwierzyłbym w to. Gdy dodamy do tego, że to wszystko dzieje się dobrowolnie (w imię naszej wygody) to roześmiałbym się na cały głos. Tak się jednak stało. Nie jestem osobą obsesyjnie dbającą o swoją prywatność, jednak projektem Disconnect warto się zainteresować.

O Disconnect pisał już w 2010 roku Grzegorz oraz Jan dwa lata później. W skrócie rzecz ujmując projekt ten zakłada dostarczenie narzędzi, dzięki którym będziemy mogli w sposób znacznie bardziej anonimowy korzystać z zasobów sieci. Nie piszę w tym przypadku anonimowo, bo 100% pewności nigdy mieć nie możemy. Disconnect to wtyczka do przeglądarek internetowych Chrome, Firefox, Safari oraz Opera. Rozszerzenie to pozwala zablokować śledzenie naszej aktywności w sieci przez systemy reklamowe, obecne na stronach internetowych, skrypty statystyczne oraz przez serwisy społecznościowe takie jak Facebook oraz Twitter.

Disconnect ma zapewniać nam prywatność, ale także szybkość działania poszczególnych stron internetowych. Nie jest wszak tajemnicą, że wszechobecne skrypty śledzące zazwyczaj wpływają negatywnie na czas wczytywania się strony internetowej oraz jej płynność działania. Tym samym, korzystając z tego rozwiązania mamy mieć aż dwie korzyści – ochronę prywatności oraz mniej nadszarpniętą cierpliwość.

Disconnect to również usługa, która umożliwia korzystanie z możliwości wyszukiwarek internetowych, chroniąc naszą prywatność. Wszak ilość danych, jakie udostępniamy każdej firmie, wpisując zapytania do przeglądarki jest ogromna. Niezależnie, czy czynimy to, będąc zalogowani do niej, czy też nie. Teraz dostępna jest aplikacja mobilna Disconnect Search dla urządzeń z systemem Android. Ma ona zapewnić całkowicie anonimowe wyszukiwanie w Google, Bing i np. w Yahoo. Wszystkie zapytania kierowane w aplikacji są przesyłane jako zaszyfrowane, w dodatku silniki wyszukiwarek „widzą” zapytania jako pochodzące od Disconnect, a nie od pojedynczego internauty. Tym samym chowamy się za Disconnect, wpisując zapytania w aplikacji. Twórcy tej aplikacji oczywiście zapewniają, że nie zbierają żadnych danych na nasz temat itd. Dziwne, gdyby tworząc taką usługę, postępowaliby inaczej. Jednak czuje się delikatnie zawiedziony działaniem aplikacji, jest ona tylko albo aż skrótem do wyszukiwarek oferowanych przez Disconnect. W aplikacji możemy wpisać nasze zapytanie, jednak przekierowani zostaniemy do przeglądarki internetowej w naszym telefonie, a tam znajdziemy się na stronie Disconnect Search.

Zespół Disconnect ma też coś dla użytkowników iOS. Aplikacja nazywa się Disconnect Kids, jednak skorzystać z niej mogą również dorośli. Z jej pomocą można zadbać o anonimowość wyszukiwanych treści w internecie, a co ważne aplikacja blokuje mechanizmy zbierające dane o użytkownikach obecne w aplikacjach oraz grach mobilnych.

Jak widać paleta możliwych sposób zabezpieczenia swojej prywatności w sieci i nie tylko przed NSA, czy innymi instytucjami jest całkiem spora. Jednak nic nie zastąpi zdrowego rozsądku, nawet najlepsza aplikacja nie zadba o naszą prywatność, jeśli będziemy wszem i wobec rozgłaszali szczegóły na temat naszego życia prywatnego.
photo credit: pirati.cz via photopin cc

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu