Przeglądarki internetowe

Chrome chce być mądrzejszy od nas. Przeglądarka sama podejmie pewne decyzje

PK
Piotr Kurek
5

Google opowiada o tym, jak Chrome chce podejmować za nas pewne decyzje i wyręczyć w niektórych działaniach. A wszystko po to, by przeglądanie internetu było jeszcze bardziej intuicyjne i prostsze.

Google w swoim portfolio usług i aplikacji od dawna wykorzystuje mechanizmy nauczania maszynowego (Machine Learning), które mają ułatwić nam przeglądanie internetu, usprawnić czytanie wiadomości email poprzez skuteczne (choć niekiedy nietrafne) identyfikowanie spamu, czy odnaleźć się w nowym miejscu dzięki Mapom. ML w Google wykorzystywane jest również w zupełnie innych aspektach - to dzięki tym narzędziom osoby niewidomie lub posiadające słaby wzrok mogą korzystać z czytników ekranów czy automatycznie generowanych opisów obrazów wyświetlanych na ekranach komputerów lub urządzeń mobilnych. Nauczanie maszynowe sprawdza się także w przypadku generowania napisów w czasie rzeczywistym - np. na YouTube.

Google stale rozwija swoje mechanizmy oparte na nauczaniu maszynowym i wprowadza je do innych swoich produktów. Firma podsumowuje teraz działanie ML w obrębie przeglądarki Chrome. Dzięki tym mechanizmom przeglądanie stron internetowych, bez względu na urządzenie, ma być bardziej przystępne i spersonalizowane. Co warto podkreślić: wykorzystywane w ten sposób modele nauczania maszynowego będą działać wyłącznie na urządzeniu - bez jego opuszczania. Przynajmniej w tym aspekcie będziemy mogli spać spokojnie, że nasze dane zostaną prywatne i nie trafią na serwery Google, gdzie zostaną dalej przetworzone i wykorzystane, np. do większego dopasowania reklam.

Chrome chce być mądrzejsze od nas. Pomoże nauczanie maszynowe

ML w Chrome wykorzystywane jest m.in. do rozpoznawania szkodliwych stron. W marcu tego roku do przeglądarki zaimplementowany został nowy model, który potrafi zidentyfikować do 2,5 raza więcej złośliwych witryn i prób ataków phishingowych. Nauczanie maszynowe a najbliższym czasie znajdzie zastosowanie w zarządzaniu powiadomieniami ze stron. Przeglądarka sama ustali, na podstawie wcześniejszych reakcji użytkownika, czy wyciszyć, czy włączyć monity z konkretnych witryn.

Z udoskonaleń opartych na nauczaniu maszynowem w Chrome mogą już korzystać użytkownicy aplikacji mobilnej przeglądarki na urządzeniach z Androidem. To tam w zeszłym miesiącu pojawiła się aktualizacja wprowadzająca m.in. dodatkowy przycisk na pasku narzędzi. To adaptacyjny skrót wyświetlający najpotrzebniejsze w danym momencie narzędzie - na podstawie wyświetlanej strony lub zachowania użytkownika. I choć przycisk ten wydaje się nowy, wcale taki nie jest. Już wcześniej Google testowało go w wersji Beta - skrót ten pojawił się w aplikacji w wersji 92. Na chwilę obecną podpowiada on zaledwie trzy funkcje: nowa karta, udostępnij i wyszukiwanie głosowe. W przyszłości Google planuje rozbudować przycisk o dodatkowe opcje oddające w ręce użytkowników bardziej zaawansowane narzędzia. Wszystkie będą wyświetlane w zależności od kontekstu i na podstawie wcześniejszych zachowań.

Nauczanie maszynowe w Chrome wykorzystywane jest także w stosunkowo nowej funkcji "Podróże". Choć ta wciąż nie jest dostępna w Polsce, pozwala szybko i wygodny sposób powrócić do poprzednio otwieranych stron. Wyniki wyszukiwania wyświetlają się nie tylko na podstawie słów kluczowych, ale i z uwzględnieniem kontekstu odwiedzanych witryn. ML sprawia, że Chrome analizuje nawet to, ile czasu spędzamy na danej stronie. Na podstawie tych informacji zasugeruje, że to właśnie tam odnajdziemy interesujące nas informacje.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu