4

Nvidia i AMD w Google Cloud Platform. Ogromna moc obliczeniowa na wyciągnięcie ręki

AMD Radeon i Nvidia Tesla staną się elementem chmury Google'a. W 2017 roku to m.in. na nich ma się opierać komercyjna serwerowa działalność giganta. Generowana moc obliczeniowa posłuży własnym celom oraz zostanie udostępniona użytkownikom i klientom.

Jak czytamy w komunikacie prasowym Google ma wykorzystać w swojej chmurze serwery oparte na podwójnych GPU AMD FirePro S9300. Mają one posłużyć do zaawansowanych obliczeń związanych z medycznymi i finansowymi symulacjami, nauczaniem maszynowym, a także renderowaniem i transkodowaniem wideo czy analizami naukowymi.

Warto tutaj od razu zaznaczyć, że Radeony nie są jedynymi jednostkami, które napędzą Google Cloud. W rozwiązaniach deep learning, AI oraz HPC wykorzystywane mają być układy Nvidia Tesla P100 oraz K80. Tutaj pod jedną wirtualną maszynę podpiętych może być nawet do ośmiu GPU. Do tego dodajcie 3 TB przestrzeni na dyskach SSD, 28 vCPU i 180 GB RAM-u.

Co szczególnie ważne Google Cloud Platform ma udostępnić te zasoby swoim użytkownikom na całym świecie. Tutaj oczywiście możemy wymieniać długo, bo w oparciu o chmurę Google’a działa ogromna liczba usług. Deweloperzy mogą ja wykorzystywać w swoich aplikacjach i usługach, a biznes wykorzystywać na wiele innych sposobów. Choć zwykli użytkownicy na co dzień nie odczuwają jej obecności, stanowi fundament najważniejszych serwisów, jak Google Now, Google Search czy Gmail.

GPU Computing to jednak przede wszystkim zadania wymagające dużej mocy obliczeniowej, a to oznacza, że skorzystają z niego głównie użytkownicy takich usług, jak Google Compute Engine and Google Cloud Machine Learning. To komercyjne, biznesowe usługi Google’a, gdzie moc obliczeniowa jest udostępniana odpłatnie. Dotąd klienci płacili za każdą minutę działania VM – w analogiczny sposób będzie rozliczane udostępnianie mocy obliczeniowej GPU w ramach chmury.

AMD ciągle inwestuje w GPU Computing, czego pokłosiem ma być udostępnienie Radeon Open Compute Platform (ROCm). To otwarta platforma, która ma służyć deweloperom, a także znajdować zastosowanie w środowiskach akademickich. Nvidia jest tutaj również obecna od dłuższego czasu. Firma wiele uwagi poświęca autorskim wdrożeniom, czego przykładem jest usługa Nvidia GRID dająca użytkownikom opłacającym abonament dostęp do szerokiej bazy gier w chmurze. Biznesowe oblicze tej usługi (GRID 2.0) najwyraźniej jednak nie do końca przekonuje dostawców infrastruktury, bo Google zdecydował się większość swojej oferty oprzeć na platformie AMD FirePro, która jest prostsza i mniej kosztowna.

Instancje GPU w ramach Google Cloud Platform będą oferowały oczywiście nieporównywalnie większą moc obliczeniową w porównaniu z systemami opartymi jedynie na CPU, a to otworzy przed deweloperami, startupami i klientami Google’a jeszcze większe możliwości. Pytanie, czy w jakikolwiek sposób może to zagrozić monopolowi Amazon Web Services na tym rynku.