21

Box.net integruje się z Dokumentami Google – bo Microsoft Office 365 jest za słabe

Box.net ogłosił właśnie głęboką integrację swojego produktu – w praktyce DropBoxa na sterydach skierowanego do biznesu – z dokumentami Google. Oznacza to, że każdy z ponad 50 milionów dokumentów Worda i Excela przechowywanych w Box.net, będzie można natychmiast otworzyć za pomocą pakietu Google, jak również tworzyć nowe – już w formacie Google. Jednak najciekawsza jest odpowiedź CEO Aarona […]

Box.net ogłosił właśnie głęboką integrację swojego produktu – w praktyce DropBoxa na sterydach skierowanego do biznesu – z dokumentami Google. Oznacza to, że każdy z ponad 50 milionów dokumentów Worda i Excela przechowywanych w Box.net, będzie można natychmiast otworzyć za pomocą pakietu Google, jak również tworzyć nowe – już w formacie Google. Jednak najciekawsza jest odpowiedź CEO Aarona Levie na rodzące się pytanie: Co z MS Office 365? 

W Box, wierzymy, że prawdziwa potęga chmury objawia się dzięki głębokiej integracji i wymianie informacji między aplikacjami. Przyszłością nie jest kompleksowe rozwiązanie jednego dostawcy spełniające wszystkie potrzeby IT, a raczej mix aplikacji w chmurze. […] Google to umożliwia, Microsoft nie – Aarona Levie, CEO Box.net

Co ważniejsze, zwraca uwagę na to samo co poirytowało mnie podczas testów Office 365:

Jednak cała otoczka służąca organizacji dokumentów, dzieleniu się nimi ze współpracownikami i konfiguracji pakietu jest bardzo konserwatywna i dla mnie nieprzejrzysta. Wygląda to dla mnie, jakby ktoś umieścił elektronikę z nowoczesnego samochodu w starej Wołdze.

Możliwości kolaboracji w MS Office 365 są po prostu ograniczone w porównaniu z dokumentami Google. Poczynając od niemożności wspólnej edycji dokumentu w tym samym czasie, a kończąc na gorszej ekspozycji tego – kluczowego dla aplikacji w chmurze – elementu.

Co ważniejsze, według Leviego większość użytkowników Box.net korzysta również z dokumentów Google. jednak najbardziej rozbawiła mnie uwaga, że skoro 365 w przeciągu tygodnia wyjdzie z fazy beta, to oczywisty znak, że chmura to już mainstream, a nie zabawka dla early-adopters.

Widać jedno: tak jak na mnie, na Levim 365 nie zrobiło najlepszego wrażenia.

Jednak sedno zawiera się w pierwszym cytacie. Cały czas powstają nowe narzędzia w chmurze poprawiające bardzo konkretne aspekty zdalnej współpracy. Większość z nich jest oparta na prywatnych doświadczeniach twórców i rozwiązują problemy z których istnienia deweloperzy kombajnów takich jak Office nie zdają sobie sprawy – dlatego, tak jak Levi wierzę, że przyszłość to nie zamknięty system Microsoftu, ale możliwość współpracy aplikacji takich jak Box.net (już zintegrowanego m. in. z Salesforce i Dokumentami Google), Lucidchart.com, Corkboard.me, Invision czy Discourse ( integracja z LinkedIn).

Garnitur narzędzi skrojonych na miarę – nie nie sprzedawanych w zamkniętym pakiecie.