1

Genialny pomysł spóźniony o rok. Recenzja Archos Diamond Omega

archos diamond omega
Niektóre telefony pojawiają się stanowczo za późno. Dokładnie tak też jest z Archos Diamond Omega, czyli przebrandowanym ZTE Nubia Z17S, który od czasu swojej premiery pozostaje prawdziwym białym krukiem. Czy jednak mamy czego żałować?

Dane techniczne Archos Diamond Omega:

  • 5,73-calowy ekran IPS o rozdzielczości 2040 x 1080 pikseli,
  • Qualcomm Snapdragon 835 (4 x Kryo 280 2,45 GHz i 4 x Kryo 280 1,9 GHz) z grafiką Adreno 540,
  • 8 GB LPDDR4X RAM,
  • 128 GB pamięci wbudowanej UFS 2.1,
  • Android 7.1.1 Nougat z Nubia UI 5,
  • Bluetooth 4.1,
  • LTE,
  • dual SIM,
  • GPS, Glonass, Beidou
  • WiFi 802.11 b/g/n/ac,
  • NFC,
  • aparat główny 23 + 12 Mpix,
  • kamerka 5 + 5 Mpix,
  • bateria 3100 mAh z Quick Charge 3.0,
  • wymiary: 147,5 x 72,7 x 8,5 mm,
  • waga: 170 gramów.

Telefon jest na tyle trudno dostępny w Polsce, że trudno mówić o jego jednej cenie. Przeważnie kosztuje powyżej dwóch tysięcy złotych. Wcześniej mówiło się o kwocie 2149 złotych.

Współczynnik SAR:

  • dla głowy: 1,41 W/kg,
  • dla ciała: 0,929 W/kg.

Słowem wstępu

Archos i ZTE Nubia podpisały porozumienie, na mocy którego Francuzi będą sprzedawać urządzenia Chińczyków z własnym logo na europejskim rynku. Z tego też względu niektóre ich telefony są identyczne. Cóż, na sprzęcie w wielu miejscach natkniemy się zresztą na nazwę Nubia, więc to doskonale pokazuje, że Archos w sumie jedynie wykupuje licencje i nie bawi się w żadną personalizację modeli. Nawet w testach syntetycznych wszędzie wyświetla się ZTE Nubia Z17S.

Wygląd, wykonanie Archos Diamond Omega

Archos Diamond Omega prezentuje się bardzo ładnie. Styliście ZTE wykonali kawał dobrej roboty i widać, że przyłożyli się do tego elementu. W dodatku zwrócili uwagę na aktualne trendy i naturalnie szklane plecki przepięknie błyszczą się na niebiesko. Szkoda tylko, że bardzo szybko się palcują i mają tendencję do rysowania się – w dodatku stosunkowo trudno się je czyści. Tu konkurencja lepiej sobie radzi.

Obudowę wykonano z połączenia dwóch tafli szkła (z przodu Gorilla Glass 3) oraz metalowej ramki. Jakość spasowania poszczególnych elementów stoi na wysokim poziomie, trudno tu na cokolwiek narzekać. Trzeba tu też dodać, że wystający obiektyw aparatu chroniony jest szkłem szafirowym, odpornym na zarysowania. Niestety, obudowa Archos Diamond Omega pozostaje bardzo śliska i telefon może łatwo wypaść z dłoni. Na szczęście wygodnie można go trzymać i mimo sporego ekranu, da się używać go wyłącznie jedną ręką.

Oczywiście sprzęt ma złącze USB typu C, ale już słuchawkowego tu nie znajdziemy i pozostaje nam korzystanie z przejściówki albo Bluetooth (tylko w wersji 4.1!). Brakuje tu też wodoodporności oraz slotu na microSD.

Wyświetlacz w Archos Diamond Omega

Panel wykonano w technologii IPS. Można trochę ponarzekać, że to nie AMOLED, jednak patrząc na oferowane parametry wyświetlanego obrazu, to Archos się broni. Do tego ma sporą przekątną 5,73 cala, nietypowe proporcje 17:9 oraz rozdzielczość Full HD+, tj. 2040 x 1080 pikseli. Ostrość jest znakomita, wszystkie czcionki bardzo czytelne. Warto też dodać, że nie było jakichkolwiek problemów ze skalowaniem aplikacji do tego formatu.

Kąty widzenia są szerokie, odwzorowanie kolorów w normie, choć w standardowym trybie bliżej im do cukierkowych, jednak trudno uznać to za szczególną wadę. Teoretycznie w ustawieniach mamy więcej trybów pracy wyświetlacza, ale w praktyce nie wpływają one znacznie na prezencję barw. Tu ktoś chyba nie do końca się przyłożył. Widoczne zmiany zapewnia za to zabawa z regulacją ich temperatury. Świetnie wypada za to szeroki zakres regulacji podświetlenia panelu – minimalny poziom idealnie sprawdzi się w nocy, z kolei maksymalny w słoneczne dni. Do tego oleofobowa powłoka pozwala uniknąć refleksów, jest łatwo zachować ją w czystości i pozwala na płynny ślizg palca.

Wydajność, działanie

Teraz czas na najlepsze. Można narzekać na pozostałe elementy tego telefonu, ale trzyma bardzo wysoki poziom, jeżeli chodzi o specyfikację. Snapdragon 835 wciąż zapewnia znakomite osiągi, a wsparcie go 8 GB RAM i 128 GB pamięci UFS 2.1 przekładają się na świetną wydajność. W grach urządzenie radzi sobie wybitnie. Owszem, nieco się nagrzewa, ale trudno tu powiedzieć, aby sprawiało to jakiekolwiek kłopoty.

Benchmarki:
Antutu: 209044
Geekbench
Single-Core: 1976
Multi-Core: 6810
CPU Prime Benchmark: 29341
3D Mark
Sling Shot Extreme (OpenGL ES 3.1 / Vulkan): 3788 / 2915

W codziennej pracy to połączenie powinno dawać z siebie wszystko, zapewniając błyskawiczne działanie. Przez większość czasu tak jest i ZTE usunęło stąd wszystkie początkowe problemy – oprogramowanie miało, niestety, wiele chorób wieku dziecięcego. Niestety, sporadycznie Archos Diamond Omega lubi zwolnić i robi to w najmniej spodziewanych sytuacjach, co w tej klasie urządzeń jest już niedopuszczalne. Naprawdę mnie to dziwi, że przy takiej specyfikacji, wciąż mogą zdarzać się poważniejsze lagi. Dobrze, że wielozadaniowość nie sprawia mu problemów, choć trzeba pamiętać, aby niektóre programy blokować w menu ostatnich aplikacji.

Na dane ze 128 GB zostaje nam około 110. Naprawdę zastanawia mnie, co tu zajmuje tyle miejsca na start, ale da się to przeżyć, skoro finalnie mamy i tak ogrom wolnego miejsca. Do tego zastosowano tu bardzo szybkie kości pamięci. Jedynie niektórym przeszkadzać tu będzie brak slotu na microSD.

Test pamięci wbudowanej AndroBench:
– sekwencyjny odczyt danych – 727,58 MB/s,
– sekwencyjny zapis danych – 206,49 MB/s,
– losowy odczyt danych – 119,25 MB/s,
– losowy zapis danych – 24,67 MB/s.

Oprogramowanie w Archos Diamond Omega

Testowany egzemplarz działał już pod kontrolą Androida 7.1.1 Nougat z Nubia UI w wersji 5.1. Dramatu nie ma, ale muszę przyznać, że tak złej nakładki dawno nie widziałem i nawet lepiej prezentowała się w modelach Nubia, tymczasem tu dzieje się z nią coś złego. Po prostu wszędzie dostrzeżemy złe tłumaczenia, niepoprawne wyświetlanie się tekstu czy irytujące błędy. Miejscami to wygląda jak oprogramowanie przetłumaczone i dostosowane pod ten telefon na kolanie. Przynajmniej poprawiono najbardziej newralgiczne elementy.

Skoro już ponarzekałem, to wypadałoby też tu coś pochwalić, bo jednak ZTE przyłożyło się do zaoferowania szerokiego wachlarza funkcji oraz opcji. Możemy dowolnie personalizować pulpit, nie brakuje szybkiego wyszukiwania aplikacji po przesunięciu palcem od dołu do połowy ekranu, z kolei od góry wysuwamy pasek z powiadomieniami, a od dołu – pasek ze skrótami. Nie, wcale nie widać tu nawiązań do iOS. Można również pochwalić aplikacje typu Transfer Nubia, pozwalające szybko przesłać pliki, preinstalowany skaner kodów QR czy Supersnap (szybkie wykonanie zrzutu ekranu).

Funkcje dodatkowe:

  • Aktywne krawędzie – można w ten sposób szybko zmienić jasność ekranu, włączyć przycisk pływający czy przełączyć się między programami,
  • Game Mode,
  • Tryb obsługi jedną dłonią,
  • Gesty – dwukrotne kliknięcie, aby podświetlić wyświetlacz, wygaszenie ekranu poprzez przyłożenie dłoni, robienie zrzutu ekranu lub przełączanie się między programami gestem trzech palców,
  • Inteligentne wykrywanie – dzwonienie do właśnie wyświetlanego kontaktu po przyłożeniu smartfona do ucha,
  • klonowanie aplikacji – dwa konta w Twitterze, Facebooku czy Messengerze,
  • Zarządzanie energię – kompletne ustawienia dotyczące zużywania energii oraz dostosowywanie aplikacji, pojawił się też tryb wydajności oraz ekstremalnego szczędzania energii.














Skaner linii papilarnych

Czytnik umieszczono na pleckach. Reaguje błyskawicznie na opuszek palca, rozpoznaje go w okamgnieniu, choć w moim odczuciu powinien być bardziej wyczuwalny. Wymaga jednak chwili przyzwyczajenia. Co ciekawsze, obsługuje gesty i można z jego pomocą wykonywać zrzuty ekranu lub zdjęcia (przytrzymanie palca na skanerze) czy też otwarcia menu ostatnich aplikacji (dłuższe przytrzymanie) albo cofnięcia się do poprzedniego pulpitu (dwukrotne stuknięcie w czytnik).

Zaplecze telekomunikacyjne

Archos Diamond Omega oferuje LTE (ze wsparciem dla LTE Band 20), dual SIM, NFC, GPS z Glonass czy Bluetooth. Niestety, Bluetooth jest tu w wersji tylko 4.1, podczas gdy nawet dużo tańsze modele oferują 4.2, a flagowce już 5.0, ale chyba to sposób na delikatne oszczędności. Negatywnie zaskoczyło mnie samo lokalizowanie. Kupujemy telefon za dwa tysiące złotych, a on nadal potrafi zgubić sygnał i niepoprawnie wskazać naszą pozycję. Jakość rozmów również nie zachwyca, jest po prostu poprawnie. Do tego czasami połączenie z internetem znacznie zwalniało, choć przynajmniej telefon nie gubił sygnału.

Jakość dźwięku

Pojedynczy głośnik multimedialny gra całkiem głośno, pozytywnie zaskakując jakością i wyróżnia się na tle rywali, choć do konkurencji z systemami stereo nie ma nawet startu. Niestety, producent nie zdecydował się na umieszczenie tu złącza słuchawkowego, więc jakość w głównej mierze będzie zależeć od przejściówki i DAC w nim użytego.

Archos Diamond Omega – Aparat

Archos Diamond Omega oferuje dwa duety aparatów:

Z tyłu:

  • 12 Mpix, matryca Sony IMX362 z f/1.8,
  • 23 Mpix, matryca Sony IMX318 z f/2.0,

Z przodu:

  • 5 Mpix,
  • 5 Mpix (oba z f/2.2 i kątem widzenia 79,9 stopnia).

Oprogramowanie jest naprawdę rozbudowane i znajdziemy tu następujące tryby:

  • automatyczny,
  • portretowy – dystans między telefonem, a osobą fotografowaną nie może być większy niż 2 metry i działa on przy obu podwójnych aparatach,
  • profesjonalny,
  • Camera-Family: Wielokrotna ekspozycja, luminografia, manualnie regulowana przysłona, wolna migawka, gwiazdy, trajektoria (uchwycenie obiektu w ruchu), DNG, clone, panorama, makrofotografia, 3D i zoom blur,
  • Film, film poklatkowy i zwolnione tempo.

Jeżeli chodzi o jakość, to zacznę od trybu portretowego. Działa on zadziwiająco dobrze przy głównym aparacie, gorzej natomiast przy przednim, ponieważ ma problem z uchwyceniem włosów czy naszych ubrań. Ogółem Archos Diamond Omega zapewnia wysoką jakość zdjęć, również w słabszych warunkach oświetleniowych, choć tu najlepiej korzystać z trybu manualnego. Szkoda tylko, że ma problemy w trybie makro, kiedy to ustawienie fokusa wymaga przede wszystkim szczęścia. Przednia kamerka nie zachwyca i po podwójnym rozwiązanie oczekiwałbym czegoś więcej.

Filmy mogą być nagrywane w maksymalnej rozdzielczości Ultra HD przy 30 klatkach na sekundę. Brakuje tu optycznej stabilizacj obrazu, ale elektroniczna daje sobie radę, choć w kwestii wideo nie jest to wybitny sprzęt.


































Bateria

Bateria o pojemności 3100 mAh pozwala uzyskiwać czasy na włączonym ekranie przy LTE wynosiły od 3,5 do 5 godzin, z kolei przy WiFi od 4 do 6,5. Oznacza to spokojne używanie telefonu przez cały dzień bez żadnego stresu. Producent obiecuje ładowanie telefonu od 0 do 50% w 25 minut, ale w praktyce ten czas wynosi nieco więcej (około 30-35). Do osiągnięcia 100% potrzebuje natomiast około 85 minut (przy korzystaniu z ładowarki kompatybilnej z Quick Charge 3.0).

Podsumowanie

Archos Diamond Omega to sprzęt, który stanowczo za późno zadebiutował, a obecnie pozostaje zbyt drogi i trudno dostępny. Naprawdę nie rozumiem poczynań francuskiej firmy. Nie dość, że w chwili debiutu sprawiał poważne problemy, a jego oprogramowanie było chyba na etapie bety, to jeszcze zwlekali z wprowadzaniem poprawek i samego modelu do sprzedaży. Trzeba jednak przyznać, że sama ZTE Nubia Z17S to ciekawy produkt, który może się spodobać. Jest ładny, ma mocną specyfikację, choć aktualnie to tylko ciekawostka. Mam nadzieję, że kolejne owoce współpracy francusko – chińskiej będą bardziej udane.

Co lepiej kupić za 2000 złotych?

  • Honor 10 – najnowszy flagowiec z Kirinem 970, podwójnym aparatem oraz przepiękną obudową,
  • Xiaomi Mi 6 – wciąż godny polecenia model ze Snapdragonem 835, MIUI i podwójnym aparatem.

Zalety:

  • wydajność,
  • aparaty,
  • wygląd,
  • jakość wykonania,
  • przyzwoity czas pracy,
  • czytnik linii papilarnych,
  • duży ekran,
  • jakość dźwięku,
  • pełne wyposażenie z zakresu łączności.

Wady:

  • brak microSD,
  • Bluetooth tylko 4.1,
  • brak złącza słuchawkowego,
  • nadal niedopracowane oprogramowanie,
  • cena.