30

Znamy już najlepszego antywirusa na Androida. Nie jest to żadna z wielkich marek

Podstawowym czynnikiem obniżającym poziom bezpieczeństwa użytkowników danej platformy jest… jej popularność. Im większa liczba potencjalnych celów, tym więcej linijek złośliwego kodu powstaje. Android już dawno otrzymał tę łatkę, co przyczyniło się do wylewu różnego rodzaju antywirusów w Google Play. Który z nich jest jednak najlepszy? Na to pytanie odpowiedział raport AV-test. AV-test to cieszący się […]

Podstawowym czynnikiem obniżającym poziom bezpieczeństwa użytkowników danej platformy jest… jej popularność. Im większa liczba potencjalnych celów, tym więcej linijek złośliwego kodu powstaje. Android już dawno otrzymał tę łatkę, co przyczyniło się do wylewu różnego rodzaju antywirusów w Google Play. Który z nich jest jednak najlepszy? Na to pytanie odpowiedział raport AV-test.

AV-test to cieszący się dużą renomą serwis, który od lat testuje programy zabezpieczające. Wyniki tych testów często są wyznacznikiem jakości oraz powodem do dumy dla producentów. Tym razem w laboratoriach redakcji wzięto na tapetę aplikacje mobilne, które w przeszłości nierzadko wywoływały wiele kontrowersji. Mam tutaj na myśli m.in. incydenty z fałszywymi antywirusami, skanowaniem „na niby”, a nawet złośliwym kodem w nich poukrywanym. Użytkownicy smartfonów i tabletów z Androidem nie mają więc lekkiego życia.

2013-02-22_113414

Okazuje się, że układ sił na urządzeniach mobilnych prezentuje się zgoła odmiennie niż w przypadku desktopów. Na pecetach królują bowiem dobrze znane marki, jak Kaspersky, Norton, BitDefender czy ESET. Nie trzeba chyba dodawać, że producenci szybko zwęszyli dodatkowy zysk i zaatakowali Google Play swoimi rozwiązaniami. Jak pokazują wyniki pierwszego mobilnego raportu AV-test nie do końca udało się im przejąć palmę pierwszeństwa.

Podium zostało bowiem zdominowane przez programy firm, których dotąd sam nie znałem. Absolutnym zwycięzcą ogłoszono TrustGo: Mobile Security, który uzyskał maksymalne oceny w obu z kategorii – ochrony oraz użyteczności. Program można pobrać ze sklepu Play zupełnie za darmo. Poza samą ochroną przed złośliwym kodem producent wyposażył go w funkcję Anti-Theft, pozwalającą zlokalizować oraz zabezpieczyć urządzenie po kradzieży oraz możliwość robienia backupu danych. Idzie to w parze z bardzo wysoką, jak podaje AV-test, skutecznością. Drugą lokatę zajął tylko nieznacznie gorszy Antiy: AVL, a trzecie Lookout Antivirus & Security. Dopiero na czwartym miejscu uplasował się znany z desktopów BitDefender. Nie oznacza to oczywiście, że klasyczne rozwiązania są złe, bo zebrały również stosunkowo dobre oceny. Po prostu w świetle AV-test nie są najlepsze, jak pewnie większość sądziła.

2013-02-22_120214

Tutaj nasuwa się jednak zasadnicze pytanie – czy mój smartfon/tablet naprawdę potrzebuje antywirusa? Łatwo sobie na nie odpowiedzieć, analizując szufladę z aplikacjami. Jeżeli często eksperymentujemy z nowościami w Google Play (albo nawet spoza sklepu), których jeszcze nie zweryfikowało szerokie grono użytkowników i nie zwracamy uwagi na przyznawane uprawnienia, powinniśmy rozważyć wyposażenie się w którąś z aplikacji zabezpieczających. W przeciwnym wypadku może to być tylko zbędny dodatek, który zajmie cenne zasoby urządzenia. Sam na swojej leciwej Xperii X10 nie korzystałem z żadnego rozwiązania i poważnie też się nad tym zastanowię, gdy w końcu dotrze do mnie mój nowy Nexus 4.

Oczywiście aplikacja zabezpieczająca smartfona to nie tylko ochrona przed malware i wirusami. Producenci zwiększają użyteczność tych programów, dodając funkcję skierowane przeciw złodziejom, możliwości wykonywania kopii zapasowych danych, szyfrowania zawartości urządzenia, a nawet filtrowania przychodzących połączeń i sms-ów. W gruncie rzeczy zatem skaner antywirusowy może być jedynie dodatkiem do tej puli z pewnością przydatnych z punktu widzenia niejednego użytkownika funkcji.

Warto na sam koniec dodać, że wyniki AV-test nie są wyrocznią, która powinna determinować wybór określonego narzędzia. Każdy, chociażby najbardziej profesjonalny test, będzie miał w sobie nutkę subiektywnego spojrzenia i tym samym nie odpowie w 100 proc. na pytanie „co wybrać?”. Niemniej jest to idealny punkt wyjścia do znalezienia aplikacji dla siebie i użytkowania Androida ze spokojnym sumieniem.