Android

Zaczyna się. Zapowiedziano pierwszego smartfona z Cyanogen OS pozbawionego aplikacji i usług Google'a

37

Wczoraj pisałem o kwocie 80 mln dolarów, którą twórcy CyanogenModa (a obecnie głównie jego komercyjnego wersji - Cyanogen OS) zebrali w kolejnej rundzie dofinansowania. Dziś wiemy już, że kolejnym etapem ich ofensywy na rynku mobilnym będą smartfony pozbawione usług Google'a, co doskonale wpisuje si...

Wczoraj pisałem o kwocie 80 mln dolarów, którą twórcy CyanogenModa (a obecnie głównie jego komercyjnego wersji - Cyanogen OS) zebrali w kolejnej rundzie dofinansowania. Dziś wiemy już, że kolejnym etapem ich ofensywy na rynku mobilnym będą smartfony pozbawione usług Google'a, co doskonale wpisuje się w obecną strategię.

Dotąd na rynku zadebiutowało już kilka smartfonów z Cyanogen OS (m.in. OnePlus One czy Micromax Yureka). Każdy z nich jednak był zintegrowany z usługami Google'a - posiadał odpowiedni pakiet aplikacji, dostęp do sklepu Play, a także wbudowany moduł Google Play Services bardzo mocno zintegrowany z systemem. Nie o takiego Androida chodzi Kondikowi, McMasterowi i spółce. Jak zapowiadają od dłuższego czasu, chcą wyrwać ten system ze szponów Google'a. Wczoraj wywiadzie posunęli się nawet dalej, mówiąc, że wbiją pocisk w głowę kalifornijskiej firmie. To poszczekiwanie zaczyna mnie osobiście trochę irytować, choć nie można im zarzucić bierności. Na horyzoncie pojawia się bowiem smartfon BLU, gdzie obok Cyanogen OS nie będzie żadnych dodatkowych usług Google'a.

Premiera najnowszego smartfona BLU miałaby być wielkim sprawdzianem dla Cyanogen. Wyceniany już na 1 mld dolarów startup jak na razie ma na swoim koncie solidny, rozbudowany i świetnie działający system. Dalej jednak brakuje mu najważniejszego - tej całej otoczki usług i aplikacji. Zbudowano póki co dopiero zalążki - mechanizm lokalizowania urządzeń czy świetny klient e-mail Boxer. Reszta, jak alternatywny dla Google Now mechanizm CM Home otwarty dla każdej aplikacji jest póki co w powijakach, a największym atutem systemu (obok konfigurowalności i wydajności) jest bardzo rozbudowany system motywów, dzięki któremu można zmienić wygląd dowolnej aplikacji.

To ciągle jednak za mało, bo brakuje najważniejszego - sklepu z aplikacjami. Jakie szanse ma zatem smartfon BLU? Całkiem spore, bo na rynku jest już stosunkowo dużo alternatyw. Zamiast Google Play może posiadać Amazon AppStore, zamiast Google Search - Binga, a zamiast Google Drive - Dropboksa. natomiast Google Music zastąpi Spotify itd. Możliwości jest sporo, a Cyanogen OS ma być systemem dającym producentom oraz twórcom oprogramowania równe szanse, co oznacza, że możliwe będzie np. zintegrowanie Spotify z systemem w taki sposób, jak obecnie ma to miejsce w przypadku Google Music i np. przełączanie utworów za pomocą komend głosowych. Takich przykładów są setki. Pytanie, na ile taki system ze zintegrowanymi aplikacjami firm trzecich będzie spójny i niezawodny.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu