wiedźmin 3
14

Szef CD Projekt Red potwierdza – będzie kolejny Wiedźmin. Nie jest to jednak Wiedźmin 4

Choć CD Projekt RED zarzeka się, że sam tytuł "Wiedźmin 4" nie zostanie użyty. Kiciński mówi jasno, że firma nie porzuci tworzonego od lat uniwersum i możemy liczyć na nową grę.

Miało nie być nowego Wiedźmina, a jednak będzie

Gdyby zebrać w kupę wszystkie informacje dotyczące kolejnej gry z uniwersum Wiedźmina pewnie rozbolałaby mnie głowa i nie byłbym w stanie powiedzieć, co jest pewne, co jest plotką, a co jedynie domysłami. Jedni mówią, że nowy Wiedźmin na pewno będzie, inni że na pewno już w żadną grę z tego uniwersum nie zagramy. CDPR nie było jednak w swoich słowach tak kategoryczne i choć powiedzieli jasno, że trylogia została zamknięta, to nigdy tak naprawdę ani nie zaprzeczyli, ani nie potwierdzili że stworzą nowego Wiedźmina. Od lat nie ma więc końca domysłom i spekulacjom, a i sam producent zdaje się co jakiś czas dokładać drewna do tego ogniska oczekiwań.

„Pierwsze trzy „Wiedźminy” były z założenia trylogią, więc po prostu nie moglibyśmy nazwać ewentualnej kolejnej gry „Wiedźmin 4″. Nie oznacza to oczywiście, że porzucimy kreowany przez nas przez kilkanaście lat świat Wiedźmina, który kochają i wciąż domagają się gracze na całym świecie. „Wiedźmin” jest jedną z dwóch franczyz, na których ma się w przyszłości opierać działalność spółki. Dzisiaj nie mogę niestety nic więcej zdradzić.”

– mówi Adam Kiciński w rozmowie z Parkiet.com

Z jednej strony odpowiedź bardzo wyważona i dość enigmatyczna, z drugiej jasny sygnał, że możemy oczekiwać nowej gry z uniwersum Wiedźmina i podejrzewam, że trwają już nad nią wstępne prace. To oczywiście tylko moje domysły, firma jasno komunikuje, że skupia się aktualnie nad jednym tytułem i nie chce rozpraszać czymś innym zarówno siebie jak i graczy na niego czekających. Większość mocy przerobowej skierowana jest w stronę Cyberpunk 2077, nad którą pracuje największy jak do tej pory zespół składający się podobno z aż 350 osób.

Wiedźmin 3

Nie przeszkodziło to oczywiście wielu serwisom poświęconym grom gdybać na temat kolejnego Wiedźmina. Ach, gdyby to było jedynie niewinne gdybanie – w niektórych przypadkach to rasowy clickbait. Takie sprytne (lub chamskie – jak wolicie) granie pod SEO – niby nic o grze nie wiadomo, ale dlaczego nie zrobić artykułu o nazwie Wiedźmin 4 data premiery – wszystkie informacje o nowej grze Wiedźmin. A w środku zero konkretów (bo ich przecież nie ma), jedynie gdybanie na temat wspomnianej daty, analizując czas poświęcony pracy nad ostatnią odsłoną gry. W treści wystarczy też zacytować starsze wypowiedzi ludzi z CD Projekt RED, którzy raz mówili, że na pewno nie zobaczymy nowych przygód Geralta, a zaraz obok, że nikt nie zamierza zabijać świata gry. To nie są oczywiście rozjeżdżające się komentarze – faktycznie szanse na powrót najpopularniejszej postaci uniwersum są nikłe i powinniśmy się raczej spodziewać jakiegoś spin-offa skupiającego się na przygodach innego bohater. A jest w kim wybierać, na dobrą sprawę CD Projekt RED może jeszcze przez długie lata korzystać z historii, które sam napisał i pokazywać znane postacie w ich własnych grach.

Firma byłaby głupia nie robiąc nowej gry pod marką Wiedźmin, czyli nie zabija się kury znoszącej złote jaja

Tworzenie na rynku gier mocnego brandu to droga przez mękę, która nie zawsze kończy się sukcesem. Owszem, uniwersum stworzył Andrzej Sapkowski i bez niego gry od CDPR nie byłby tym czym są, jednak światowy sukces Wiedźmina to zasługa polskiego studia. Konsekwentnie tworzyli kolejne odsłony aż do wypuszczenia istnej perełki w postaci Dzikiego Gonu. Która normalna firma zrezygnowałaby z kontynuacji? W moich oczach wygląda to więc tak – mówimy, że nie robimy nowego Wiedźmina żeby ludzie trochę odpoczęli, ale wypuszczamy i wspieramy bazującego na uniwersum jak i samej grze Gwinta, za którym ludzie szaleją. Jednocześnie bierzemy się za zupełnie nową markę i tworzymy nową grę przez lata – Cyberpunk 2077. W odpowiednim momencie mówimy, że nie zamierzamy porzucić uniwersum Wiedźmina i choć klasycznej czwórki nie będzie, stworzymy jakąś produkcję. Nie wiemy kiedy, jak się będzie nazywać, czym będzie, ale stworzymy. Wszyscy są zadowoleni i w razie gdyby jakimś cudem z Cyberpunkiem nie wyszło (widziałem grywalne demo, jestem prawie pewien że wyjdzie), to mamy w rękawie jeszcze nowego Wiedźmina. Brzmi jak bardzo rozsądny, wieloletni plan, dzięki któremu oczy świata będą cały czas zwrócone na CDPR, a udziałowcy zasną spokojnie. Teraz firma musi tylko pokazać, że podobnie jak Rockstar potrafi zrobić coś więcej niż jedną świetną grę. Ja nie tylko trzymam kciuki, ale jestem prawie pewien, że nie będzie z tym problemu.

źródło