91

VOD tracą miliardy przez współdzielone konta. To się kiedyś skończy

Nie wyobrażamy sobie dostępu do Netfliksa czy Prime Video bez współdzielenia konta, ale to eldorado może w przyszłości zostać ukrócone.

Gdy spojrzymy na cenę 52 zł miesięcznie za najwyższy pakiet Netfliksa, to kwota ta nie wydaje się niska. Bezpośrednie porównanie z konkurencją pokazuje, że to najdroższe VOD na rynku, ale nikt inny tak otwarcie nie zezwalał na dzielenie się kontem z innymi osobami, co Netflix. Dlatego faktyczny koszt dostępu do treści w 4K może wynieść nawet 13 zł miesięcznie, gdy kwotę podzielimy na cztery osoby/domostwa, które korzystają z oddzielnych profili.

Co w czerwcu na Netfliksie? Wstępna lista premier filmów i seriali

W przypadku Disney+, które w Polsce dopiero się pojawi, cena subskrypcji jest jeszcze niższa, a usługa również oferuje możliwość odtwarzania treści na czterech różnych ekranach jednocześnie. Szefostwo mówiło wprost o rodzinnym aspekcie usługi, ale dobrze wiemy, że na konto na Netflix czy Disney+ składają się nie tylko blisko spokrewnione i/lub mieszkające razem osoby, ale także grupy kompletnie nieznanych sobie użytkowników Sieci, którzy liczą na niższe koszty.

Żonglowanie usługami VOD i dzielenie się kontem to sposoby na oszczędności

I takiemu zachowaniu nie można wcale się dziwić, bo rynek VOD coraz bardziej przypomina ofertę kablówki, w której do oglądania kilku ulubionych seriali potrzebne jest kilka różnych subskrypcji. Oczywiście rotacja abonamentami jest w przypadku VOD o wiele łatwiejsza, bo zobowiązania są tylko miesięczne, ale chęć posiadania jednoczesnego dostępu do 3-4 platform może oznaczać ponoszenie gigantycznych kosztów, gdy mówimy o pojedynczym użytkowniku. O wiele wygodniejsze są regularne płatności przy niższych kwotach, aniżeli pilnowanie kalendarzy premier i włączanie oraz wyłączanie subskrypcji na poszczególne miesiące.

Widowiskowy występ Ewana McGregora wystarczy, by włączyć serial „Halston” na Netflix

Takie wspólne opłacanie kont na Netfliksie czy Disney+ może przekładać się na straty platform sięgające kilku miliardów rocznie. Pierwsze pytanie, jakie przychodzi do głowy, gdy o tym mówimy, to oczywiście to dotyczące gotowości użytkowników do wykupienia samodzielnego dostępu, gdyby prowadzenie wspólnych kont stało się niemożliwe.

Czy zablokowanie takiej możliwości – na przykład przez bardzo restrykcyjne weryfikowanie profili użytkowników i lokalizacji, gdzie dochodzi do logowania – nie przyniosłoby więcej strat, niż korzyści, gdyby widzowie zrezygnowali z abonamentu w ogóle. Takich deklaracji od znajomych oraz nieznajomych słyszałem wiele i jestem gotowy im uwierzyć, bo rzeczywiście część osób nie odczuje znacząco utraty dostępu do jednego z VOD. Znajdą wtedy oni inne miejsce, by oglądać te seriale albo będą wykupować abonament 2-3 razy w roku, by nadrobić konkretne tytuły.

Rynek coraz bardziej nasycony, koszty rosną, więc i ceny wzrosną?

Kilka miliardów dolarów, które uciekają przez palce platformom VOD nie wydaje się dużą kwotą, gdy cały rynek ma przynosić ponad 120 milardów dochodu rocznie, ale konkurencji zaczyna przybywać,  koszty nieustannie rosną (ot, choćby kosztujący około 500 mln dolarów 1. sezon serialu Władca pierścieni od Amazonu), więc włodarze serwisów będą szukać sposobów na dodatkowe wpływy. Przed Disney+ czy HBO Max okres ekspansji na nowe rynki, ale Netflix spenetrował już prawie każdy zakątek Ziemi, więc jedyną ucieczką mogą być podwyżki cen. Te nie zbiegną się w czasie z blokadą współdzielenia konta – to byłoby samobójstwo – ale niewykluczone, że będą to dwa etapy po sobie następujące.

Disney+ dochodzi do ściany, pora na debiut na nowych rynkach

O tym, jak bardzo delikatna jest to sprawa, przekonaliśmy się, gdy niektórzy użytkownicy Netfliksa donosili o komunikatach, które otrzymywali. Na ekranach telewizorów ujrzeli prośbę o podanie kodu z SMS-a lub e-maila wysłanego na zarejestrowane dane. Przekazanie takiego ciągu cyfr innym osobom nie byłoby trudne, a komunikat pozwalał po prostu odwlec to w czasie i można było oglądać dalej, ale… pierwsze podejście do ograniczenia współdzielenia kont zostało poczynione, mimo że szef stale Netfliksa Reed Hastings zapewnia, iż żadnych znaczących zmian nie będzie. Sprzeczne z tym są opinie analityka Tuny Amobiego z CFRA, który twierdzi, że pytanie brzmi „kiedy”, a nie „czy” nastąpi blokada współdzielenia kont.

Ile osób dzieli się kontem online z innymi?

Statystyki przywoływane przez AP News pokazują, jak rynek wygląda w USA. 16% wszystkich gospodarstw domowych korzysta z konta opłacanego przez inną osobę, a gdy skupimy się na grupie użytkowników w przedziale wiekowym 18-34 lata ten wskaźnik wzrasta do 26%. WedługPew Center for Internet and Technology w grupie wiekowej 18-29 lat aż 56% użytkowników wymienia się hasłami do usług online. Nie byłbym zaskoczony, gdyby podobne statystyki wyłoniły się z ankiety przeprowadzonej w Polsce.