Motoryzacja

Toyota GR86 – świetna klasyka, ale krótki okres sprzedaży. Polska prezentacja

TN
Tomasz Niechaj
20

2-drzwiowe coupe, napęd na tył, świetne wyważenie: Toyota GR86, sportowy samochód plasowany pomiędzy GR Yaris, a GR Supra wjedzie na polskie drogi w czerwcu 2022 roku. Z zamówieniami trzeba się jednak śpieszyć, nie dość bowiem że wielkość produkcji jest mocno ograniczona, to jeszcze ostatnia możliwość zarejestrowania na terenie Europy to czerwiec 2024 roku. Dziś miała miejsce polska prezentacja tego samochodu, w dniu w którym wystartował pierwszy rajd WRC sezonu 2022: Monte Carlo z nowymi, bo hybrydowymi samochodami w najwyższej klasie, a udział bierze oczywiście Toyota z modelem GR Yaris Hybrid Rally1.

Najprościej rzecz ujmując Toyota GR86 jest następcą modelu GT86, który zdobył serca kierowców na całym świecie. 2-drzwiowe coupe, silnik bokser między przednimi kołami, napęd na tył, niska masa, sportowy mechanizm różnicowy, precyzyjna manualna skrzynia biegów – a to wszystko, przy rozsądnie skalkulowanej cenie. Recepta na GR86 nie zmieniła się, ale wiele, zaskakująco wiele się poprawiono/usprawniono – o czym za chwilę. Choć GR86 wchodzi na polski (jak i europejski) rynek w 2. kwartale 2022 roku, to auto to jest już obecne m.in. w USA od około poł roku. Stąd też, materiałów, a w tym recenzji na temat tego auta nie brakuje w sieci.

Produkcja Toyoty GR86 dla Europy ma rozpocząć się w marcu, a pierwsze egzemplarze klienci otrzymają w okolicach czerwca 2022. Zakończenie produkcji zaplanowane jest na marzec 2024, a trzy miesiące później będzie można zarejestrować ostatnie sztuki. Później mają wejść nowe regulacje dotyczące obowiązkowego wyposażenia i Toyota nie planuje przystosowywać GR86 do nowych wymogów.

Znana jest cena wyższej wersji wyposażenia – Executive. Tak skonfigurowana Toyota GR86 ma kosztować około 180 tys. zł, czyli trochę więcej niż GR Yaris z pakietem Dynamic + Sport (prawie 170 tys. zł), ale mniej od GR Supry z silnikiem 2.0 l (około 217 tys. zł). Trzeba mieć na względzie, że GR86 z racji silnika o pojemności powyżej 2 l wpada w wyższą akcyzę niż wspomniana GR Supra.

Toyota GR86 kontra GT86

Choć bryła nadwozia, jak i ogólny koncept konstrukcyjny Toyoty GR86 jest niemalże bliźniaczy względem GT86, to samochody te różni wiele elementów. Począwszy od silnika, przez rozłożenie masy, wysokość środka ciężkości, kończąc na sztywności nadwozia, czy wirtualnych zegarach kierowcy.

Toyota GR86 ma nowy silnik: to boxer o pojemności 2,4 l zamiast dotychczas stosowanego 2,0 l (to wciąż jednostka 4-cylindrowa). Moc wzrosła z 200 do 235 KM. Od samej mocy maksymalnej być może istotniejszym jest poprawienie jej przebiegu w całym zakresie obrotów silnika. Zamieszczony poniżej wykres, który doskonale obrazuje problem, który dotyczył poprzedniego modelu – GT86 – gdzie obecny był wyraźny spadek momentu obrotowego między 3500 a 4500 obr./min, a w konsekwencji dużo wolniejszy przyrost mocy w tym zakresie (odczuwalny dla kierowcy). Nowy silnik w GR86 również ma spadek momentu obrotowego w tym zakresie, ale jest on dużo mniejszy, a krzywa mocy wydaje się niemalże nienaruszona w tym zakresie. Zdolność do wkręcania się na wysokie obroty pozostała równie duża: szczyt mocy jest powyżej 7000 obr./min (zasługa równie małego skoku tłoków).

Efekt taki osiągnięto poprzez wiele modyfikacji, z czego jedną z najważniejszych jest jak się wydaje udrożnienie kolektora dolotowego i optymalizacje w konstrukcji zaworów. Zmiany dotyczą jednak wielu innych elementów mechanicznych, co ma przełożyć się także na wyższą trwałość jednostki napędowej. Skrzynia biegów – 6-biegowa, manualna – też jest nowa. Oferowany będzie też „automat” (także zupełnie nowy, tym razem 6-stopniowy), ale jego udział w sprzedaży ma być nie większy niż 10%.

Duże zmiany dotknęły rozłożenia masy i ogólnej sztywności nadwozia, która jest większa aż o 50%. Bardzo mocno skupiono się na wzmocnieniu tylnej części nadwozia (m.in. ramy pomocniczej, zastosowanie „klatki” między kielichami tylnej osi), co poprawia precyzję prowadzenia na torze wyścigowym. W połączeniu z klasycznie stosowanym w obydwu autach – GT86 oraz GR86 – mechanizmie różnicowym typu Torsen między tylnymi kołami przekłada się to na dużą pewność prowadzenia i precyzję pozycjonowania tylnej osi na drodze. Zastosowano też lżejsze materiały (aluminium) w przedniej części nadwozia.

W efekcie dosyć znacząco zmieniło się rozłożenie masy, które w Toyocie GR86 wynosi teraz 50:50, co również wpływa na sposób prowadzenia się samochodu, a w tym przypadku poprawia stabilność tylnej osi.

Większe zmiany nie dotknęły zaś układu hamulcowego. Będzie to zapewne jeden z pierwszych elementów do wymiany gdy ktoś będzie przygotowywał GR86 do więcej niż tylko okazjonalnych jazd po torze wyścigowym.

Toyota GR86 w środku

Osoby, które znają wnętrze GT86 w Toyocie GR86 poczują się jak „w domu”. Niska pozycja siedząca, kubełkowy fotel, kierownica umieszczona niemalże pionowo, blisko niej lewarek skrzyni biegów, łatwo dostępna wajcha hamulca ręcznego. Jakość wykończenia jest zauważalnie lepsza, ale nie ma się co oszukiwać: premium to nie jest. W takim aucie w zupełności to jednak wystarczy.

W miejscu klasycznych zegarów pojawił się ekran z układem dopasowanymi do charakteru samochodu obrotomierzem i prędkościomierzem. System multimedialny także jest nowy, oferuje podstawowe funkcje i to wystarczy. Dostępny jest także stoper, który ułatwi nam mierzenie czasów okrążeń na torze wyścigowym.

Jeśli chodzi o ilość miejsca w środku, to jest podobnie jak w GT86. Z przodu osoby o wzroście do około 1,95 się zmieszczą, na kanapie z tyłu jest miejsce raczej na bagaże, bo zmieścić się tam może wyłącznie osoba o wzroście do około 1,65 i to pod warunkiem że przed nią nie będzie siedział nikt znacząco od niej wyższy (ilość miejsca na nogi).

Na koniec

Wygląda na to, że Toyota GR86 to jedno z ostatnich aut o takich charakterze. „Takim” czyli lekkim, atrakcyjnie stylizowanym coupe z napędem na koła tylne i najlepiej ze skrzynią manualną i wolnossącym silnikiem spalinowym w stosunkowo niskiej cenie. Czy to materiał na klasyka? Wiele wskazuje na to, że tak się właśnie stanie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu