15

Widżety w Telegramie odsłaniają wady iOS 14

telegram
Telegram w nowej wersji oferuje kilka fajnych rozwiązań. Jednym z nich są widżety ekranowe. Niestety pokazują one to, że iOS jest daleko w tyle za Androidem jeśli chodzi o ich użyteczność.

Odpływ użytkowników WhatsApp cieszy z pewnością konkurencję. Wystarczy przypomnieć sytuację z Signal, który w połowie stycznia zaliczył giganty wzrost liczby pobrań na Androidzie. Napływ nowych użytkowników był tak duży, że w pewnym momencie komunikator przestał działać poprawnie — problemy z weryfikacją rejestracji czy wysyłaniem wiadomości były spowodowane przeciążeniem serwerów. Telegram również stał się obiektem zainteresowań, tym bardziej, że w ostatnim czasie zapowiedziano m.in. możliwość przeniesienia historii konwersacji z innych komunikatorów — w tym z WhatsApp. Można więc bez większych problemów przenieść się na wygodniejszą alternatywę, wraz ze znajomymi i prowadzonymi z nimi rozmowami.

Zobacz też: WhatsApp robi co w jego mocy, by więcej użytkowników nie porzucało ich komunikatora

Telegram jednak nie zamierza zwalniać. W ostatnich godzinach w App Store i Google Play pojawiła się nowa aktualizacja komunikatora wprowadzająca kilka fajnych rozwiązań wpływających na wygodę korzystania z aplikacji. Telegram pozwala na nieodwracalne usuwanie wiadomości — te znikną z czatu, także u odbiorcy. Teraz, w komunikatorze pojawiają się dodatkowe opcje. Nowe narzędzie pozwala na ustawienie przedziału czasowego, po którym automatycznie usuną się wiadomości u wszystkich uczestników po 24 godzinach lub 7 dniach od wysłania. Automatyczne usuwanie dotyczy wyłącznie wiadomości, które zostaną wysłane po ustawieniu licznika.

Automatyczne usuwanie nowych wiadomości w komunikatorze Telegram. Jak włączyć?

zrzut ekranu z aplikacji telegram

Aby włączyć licznik na Androidzie, należy wybrać menu ⋮ i przejść do Wyczyść historię, a następnie wybierz czas trwania.
W przypadku iOS, trzeba przytrzymać wiadomość, wybrać opcję Zaznacz > Czyść czat (w lewym górnym rogu) oraz Włącz auto-usuwanie.

Automatyczne usuwanie wiadomości to tylko część nowości w aktualizacji Telegrama. Ważną zmianą jest wprowadzenie widżetów ekranowych dających dostęp do czatów, wiadomości i kontaktów bez konieczności przechodzenia do aplikacji. Na urządzeniach z Androidem, czaty i wiadomości są aktualizowane na bieżąco, a samo okno można rozszerzać, by zajmowało więcej miejsca. W przypadku iPhone’a czy iPada trzeba uzbroić się w cierpliwość — widżet aktualizować się będzie co kilka minut — co wynika z ograniczeń iOS.

zrzut ekranu z ios 14

W grupach i kanałach również pojawiły się zmiany — głównie związane z zapraszaniem nowych członków. Wraz z głównym linkiem zaproszenia właściciele grup i administratorzy kanałów mogą tworzyć linki o ograniczonym czasie trwania, liczbie użyć lub obu na raz. Każdy z nich można zapisać w formie kodu QR pozwalające na szybkie zeskanowanie na innym urządzeniu. Liczne grupy, które zbliżają się do limitu 200 tys. użytkowników mogą przekonwertować je na tak zwane grupy rozgłoszeniowe. Ich cechą charakterystyczną jest możliwość wysyłania wiadomości wyłącznie przez adminów. Ich społeczność może jednak brać udział w czatach głosowych.

Widżety w iOS 14 na przykładzie komunikatora Telegram. Przed Apple jeszcze sporo pracy

Widżety w iOS 14 to naprawdę fajne rozwiązanie, które może być jeszcze lepsze — pod warunkiem, że Apple na to pozwoli. Statyczne, aktualizujące się co 5 minut widżety, może i są miłe dla oka, ale w większości przypadków mogą okazać się niepraktyczne. Ograniczona częstotliwość ich odświeżania spowodowana jest oczywiście dbaniem o dobro użytkownika i jego urządzenia. Apple tłumaczy to faktem, że każde zaktualizowanie zawartości widżetów to dodatkowe obciążenie dla baterii. Uwaga słuszna, ale w starciu z Androidem iOS’owe widżety przegrywają, co pokazuje m.in. sytuacja z Telegramem. Widżety na smartfonie z systemem Google pokazują czaty w czasie rzeczywistym, a na iPhonie czy iPadzie zmiany w czatach pojawiają się ze sporym opóźnieniem. Być może to zmieni się wraz z premierą iOS 15 — ale na to musimy poczekać jeszcze kilka miesięcy.