Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Polska

Taksówkarze nie odpuszczają. Uważają, że wirtualne kasy Ubera i Bolta zawyżają liczbę km…

GU
Grzegorz Ułan
36

Kiedy wydawało się już, że ostateczne wejście w życie ustawy tzw. Lex Uber na zawsze ureguluje rynek i zakończy spory, do głosu znowu dochodzą taksówkarze ze swoimi zastrzeżeniami.

Wraz z wejście w życie ustawy „Lex Uber”, od nowego roku wszyscy kierowcy taksówek, również Ubera czy Bolta muszą legitymować się licencją na przewóz osób. Przez cały ubiegły rok problematyczne było jedynie wyposażenie w kasy rejestrujące kierowców Ubera i Bolta.

W końcu się to udało, kierowcy Ubera korzystają z wirtualnej kasy rejestrującej połączonej z aplikacją mobilną od firmy Elzab, a Bolt od firmy Novitus.

Marek Gancarczyk, Dyrektor Pionu Technologii Sprzedaży w Novitus:

Novitus jako lider technologiczny w branży fiskalnej, chętnie podjął wyzwanie opracowania innowacyjnego rozwiązania dla nowej grupy podatników. Nasza eKasa, to narzędzie dopasowane do specyficznych wymogów branży transportowej, pozwalające na wygodną fiskalizację podatników świadczących usługi przewozu za pośrednictwem platformy Bolt.

Michał Konowrocki, Dyrektor Zarządzający Uber Poland Sp. z o.o.:

W dniu 28 grudnia Główny Urząd Miar pozytywnie zaopiniował wirtualną kasę, która powstała we współpracy z firmą Elzab. Wdrożenie certyfikowanej kasy to ostatni krok na drodze do spełnienia wymogów reformy sektora przewozu osób. Mijający rok był trudny dla całej branży, ale cieszymy się, że mimo wielu wyzwań jesteśmy w pełni przygotowani na rozpoczęcie 2021 roku.

Tak więc obie firmy uzyskały już certyfikację Głównego Urzędu Miar, do którego to zwróciły się właśnie organizacje zrzeszające taksówkarzy z prośbą o jej cofnięcie.

Jakie mają zarzuty, co do nich? Międzyzakładowa Komisja Zakładowa Taksówkarzy Zawodowych NSZZ "Solidarność" Region Mazowsze sprawdziła kasę rejestrującą Novitus SDF-1, i okazało się, że jej wskazania różniły się od rzeczywistej odległości o 4 km i 300 metrów.

Ten zarzut jednak nijak się ma do sposobu naliczania opłat za przejazd. Klienci przed rozpoczęciem kursu wiedzą już jaki koszt poniosą, nawet jakby kierowca krążył po całym mieście. Ostatnio odbyłem taki kurs, zdziwiony obraną trasą przez kierowcę, na pewno dłuższą niż 4 km, ale nie wdawałem się w dyskusję widząc w aplikacji jej koszt. Podobnie odpierają ten zarzut przedstawiciele firmy Novitus.

Z kolei Krajowa Izba Gospodarcza Taksówkarzy w swoim piśmie do GUM argumentuje brak zgodności z przepisami kasy Elzab, w którą wyposażani są kierowcy Ubera. Utrzymują przy tym, że kasy tej nie można zintegrować z taksometrem czy aplikacją mobilną oraz to, że nie drukuje ona paragonów.

Podobny zarzut w stosunku do kasy Novitus ma Związek TAXI.PL:

W rozumieniu przepisów kasa rejestrująca powinna być funkcyjnie przystosowana do wydruku paragonów fiskalnych w formie papierowej, jak i wydania go w formie e-paragonu drogą elektroniczną, przy czym e-paragon powinien być przesłany na podany adres elektroniczny nabywcy w trybie natychmiastowym po wykonaniu sprzedaży usługi, a nie po kilku, a nawet kilkudziesięciu godzinach.

Na te zarzuty Elzab odpowiada, że ich kasa jest połączona z aplikacją mobilną i otrzymuje dane o odbytym kursie, co stanowi o podstawie do wydania odpowiedniego paragonu.

Natomiast Novitus ripostuje, że kasa ma możliwość drukowania paragonu po podłączeniu drukarki do aplikacji. Jednak to od kierowcy już zależy czy z niej korzysta czy wysyła klientowi po prostu e-paragon.

Główny Urząd Miar przekazał portalowi Money.pl, że rzeczywiście otrzymał takie zgłoszenia i prośby o cofnięcie certyfikacji i rozpatrzy je w trybie administracyjnym. Podejrzewam jednak, że dokładnie przebadali już te kasy pod względem funkcjonalności i zgodności z przepisami i mam nadzieję, że odmowna odpowiedź zakończy ten spór już w tym miejscu.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: