cisza w uberze
42

Od nowego roku kierowcy Ubera i taksówkarze zrównani prawem. Prezydent podpisał nowelę „Lex Uber„

Prawie 2 lata, 8 różnych wersji nowelizacji ustawy o transporcie drogowym, ale w końcu się udało. Od 1 stycznia zawód taksówkarza zostanie zrównany prawem z kierowcami Ubera.

Cała ścieżka legislacyjna związana z nowelizacją ustawy o transporcie drogowym zaczęła się 26 lipca 2017, po drodze doczekała się ośmiu wersji, w końcu ostateczną jej wersję polski rząd przyjął na początku kwietnia tego roku. Od tego momentu nowelizacja, którą doczekała się swojej skróconej nazwy „Lex Uber” nabrała tempa, przeszła błyskawicznie przez Sejm i Senat bez większych poprawek, a wczoraj prezydent ją podpisał.

Celem nowelizacji jest wprowadzenie jednakowych dla wszystkich przedsiębiorców warunków prowadzenia pośrednictwa przy przewozie osób, zapewniając uczciwą i równą konkurencję, bezpieczeństwo pasażerów oraz skuteczną kontrolę prawidłowości wykonywania tego rodzaju działalności gospodarczej.

Co oznacza, ni mniej ni więcej, iż od 1 stycznia 2020 roku nastanie nowy porządek na rynku przewozów osób w Polsce – porządek prawny. Co się zmieni? Aby usankcjonować prawnie działalność Ubera czy Bolta (wcześniej Taxify) w Polsce, w ustawie o transporcie drogowym wprowadzono nowy termin pośrednictwa przy przewozie osób:

Nowelizacja wprowadza definicję pośrednictwa przy przewozie osób, jako działalność gospodarcza polegająca na przekazywaniu zleceń przewozu osób samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą lub taksówką (…) za pośrednictwem dostarczonych lub udostępnionych do tych celów środków komunikacji elektronicznej, domen internetowych, aplikacji mobilnych, programów komputerowych, systemów teleinformatycznych lub innych środków przekazu informacji.

W związku z powyższym od nowego roku, nie tylko kierowcy Ubera, ale również pośrednicy muszą uzyskać licencję na przewóz osób. Jednak, co w mojej ocenie najistotniejsze, pojawił się też nowy termin związany z rozliczaniem opłaty za przejazdy. Wskoczył on do tej nowelizacji w ostatniej chwili, rzutem na taśmę, a mianowicie chodzi o możliwość rozliczenia się przy użyciu aplikacji mobilnej.

Tego się najbardziej taksówkarze obawiali i to był jeden z ich głównych zarzutów względem kierowców Ubera, że nie nie posiadają w swoich samochodach taksometrów czy kasy fiskalnej. Od nowego roku nie będzie to już konieczne, również z taksówkarzy ten obowiązek zostanie zdjęty – równe prawa dla wszystkich.

Co jeszcze? W dobie świetnie działających nawigacji, również darmowych Google Map, obowiązek zdawania egzaminów z topografii miasta wydaje się również przestarzały i niepotrzebny, więc i ten obowiązek zostanie zdjęty – nie będzie już trzeba, przy ubieganiu się o licencje legitymować się zaświadczeniem o ukończeniu szkolenia w zakresie transportu drogowego taksówką, potwierdzonego zdanym egzaminem potwierdzającym znajomość topografii miejscowości oraz przepisów prawa miejscowego. Ponadto uzyskana przez kierowcę licencja, nie będzie przypisana do posiadanego samochodu, a do konkretnego obszaru, na którym taksówkarz będzie świadczył swoje usługi.

To po stronie kierowców, a po stronie przedsiębiorstwa zarządzającego transportem nałożono obowiązek weryfikacji czy ich kierowcy posiadają licencję na przewóz osób, prowadzenie rejestru zlecanych im przewozów i przechowywanie ich przez 5 lat. Z drugiej strony osoba zarządzająca w danym przedsiębiorstwie nie będzie już zobligowana do posiadania certyfikatu kompetencji zawodowych w transporcie drogowym czy udokumentowania określonej sytuacji finansowej przed podjęciem działalności.

Ponadto Inspekcja Transportu Drogowego uzyskała kolejne uprawnienie, będzie mogła kontrolować stosowanie przez taksówkarzy ustalanych przez gminy wysokości maksymalnych stawek za przejazd, a w przypadku ich przekroczenia nakładać grzywny w wysokości 2 tys. zł.

Źródło: Prezydent.pl