Facebook

Stworzył mechanizm cofający polubienia na Facebooku, serwis dał mu bana

PW
Paweł Winiarski
8

Mogłoby się wydawać, że wielkie firmy technologiczne wspierają innowacyjne pomysły i zachęcają twórców do wymyślania nowych rzeczy. No chyba, że taki projekt działa na ich niekorzyść, wtedy nie przebierają w środkach.

Niejaki Louis Barclay stworzył narzędzie "Unfollow Everything" pozwalające w szybki i prosty sposób cofać p0lubienia fanpage'y oraz obserwowanie osób i grup na Facebooku. To rozszerzenie do przeglądarki robiące szybko porządek na naszej osi czasu, szczególnie przydatne dla osób, które nie przykładały większej wagi do klikania "lubię to" i teraz nie mają cierpliwości cofać tych polubień ręcznie, a mają dość śmietnika na swoim FB. Świetny pomysł i na pewno część z Was zebrała przez długie lata pokaźny zestaw śledzonych stron, które przestały Was interesować. Zamiast bawić się w cofanie polubień ręcznie, wystarczyło użyć narzędzia i zacząć swoją przygodę na FB od początku, bez konieczności kasowania konta.

"Pamiętam kiedy pierwszy pierwszy raz użyłem narzędzia, to było niemal cudowne. Nic nie straciłem, ponieważ nadal mogłem zobaczyć moich ulubionych przyjaciół i grupy udając się bezpośrednio na ich profile. Zyskałem za to oszałamiającą kontrolę, nie kusiło mnie już by przewijać w nieskończoność kanał treści w serwisie. Czas spędzony na Facebooku skrócił się drastycznie, a z dnia na dzień moje uzależnienie od FB stało się możliwe do opanowania."

- napisał autor narzędzia i doskonale go rozumiem.

Jaką nagrodę przygotował dla niego Facebook? Bana.

Barclay dostał wiadomość wzywającą do zaprzestania dalszej działalności tego typu oraz informację o tym, że naruszył warunki korzystania z serwisu tworząc oprogramowanie, które automatyzuje interakcje użytkowników. Firma trwale wyłączyła jego konto na Facebooku oraz Instagramie i zażądała by nigdy więcej nie tworzył narzędzi, które wchodzą w interakcję z Facebookiem lub innymi usługami.

Narzędzie Barclaya było wykorzystywane również przez naukowców ze ze szwajcarskiego Uniwersytetu Neuchâtel do badania wpływu news feeda Facebooka na szczęście ludzi. Jak skończyła się ta sprawa? Pewnie możecie się domyślić, pomysłodawca szybko odpuścił wiedząc, że nie ma szans na sądową batalię z takim gigantem. A szkoda.

źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: