Spotify

Uważajcie na swoje playlisty na Spotify. Po sieci grasują żeńskie boty

KR
Krzysztof Rojek
7

Niektórzy użytkownicy Spotify zauważyli, że ich playlisty zawierają utwory, których nigdy nie słyszeli. Okazało się, że za wszystkim stoją boty.

Wspólne playlisty układane przez grupy na Spotify to jeden z najważniejszych funkcji oferowanych przez serwis. Jest to jedna z tych rzeczy, która ciągle trzyma ludzi przy Spotify, pomimo faktu, że serwis nie oferuje niektórych funkcjonalności konkurencji, jak chociażby muzyki w wysokiej jakości. Nawet dla mnie jest to jeden z powodów, dla którego raczej w najbliższym czasie raczej Spotify nie opuszczę. Tymczasem okazuje się, że serwis mocno nie dopracował systemu budowania playlist, a przynajmniej - nie zabezpieczył go odpowiednio przed nieproszonymi gośćmi.

Boty Ashley, Emma i Elsie atakują playlisty użytkowników Spotify

Użytkownicy największego serwisu streamingowego skarżą się, że kiedy tworzą publiczne playlisty, do których utwory mogą dodawać ich znajomy, te są po jakimś czasie "najeżdżane" i dodawane są do nich utwory, których ci w życiu nie słyszeli na uszy. Oczywiście, takie coś nie jest końcem świata, ale na pewno nie jest to też sytuacja, która pozwala na komfortowe korzystanie z narzędzia wspólnych playlist. Szybkie śledztwo pokazało, że za całą sprawą stoją boty, którym ktoś nadał żeńskie imiona - przede wszystkim Ashley, Emma i Elsie.

@jw__francis I think I’m on to something #fyp #indiemusic ♬ Sweet As A Rose - JW Francis

Wspólne playlisty układane przez grupy na Spotify to jeden z najważniejszych funkcji oferowanych przez serwis. Jest to jedna z tych rzeczy, która ciągle trzyma ludzi przy Spotify, pomimo faktu, że serwis nie oferuje niektórych funkcjonalności konkurencji, jak chociażby muzyki w wysokiej jakości. Nawet dla mnie jest to jeden z powodów, dla którego raczej w najbliższym czasie raczej Spotify nie opuszczę. Tymczasem okazuje się, że serwis mocno nie dopracował systemu budowania playlist, a przynajmniej - nie zabezpieczył go odpowiednio przed nieproszonymi gośćmi.

Boty Ashley, Emma i Elsie atakują playlisty użytkowników Spotify

Użytkownicy największego serwisu streamingowego skarżą się, że kiedy tworzą publiczne playlisty, do których utwory mogą dodawać ich znajomy, te są po jakimś czasie "najeżdżane" i dodawane są do nich utwory, których ci w życiu nie słyszeli na uszy. Oczywiście, takie coś nie jest końcem świata, ale na pewno nie jest to też sytuacja, która pozwala na komfortowe korzystanie z narzędzia wspólnych playlist. Szybkie śledztwo pokazało, że za całą sprawą stoją boty, którym ktoś nadał żeńskie imiona - przede wszystkim Ashley, Emma i Elsie.

@jw__francis I think I’m on to something #fyp #indiemusic ♬ Sweet As A Rose - JW Francis

 

Najbardziej prawdopodobną teorią jest tutaj to, że boty działają na zlecenie jednej bądź wielu producentów muzyki niezależnej, którzy w ten sposób chcą "rozpromować" swoich wykonawców, pokazując liczbę wyświetleń na Spotify jako sukces swoich działań marketingowych. Praktyka ta była znana już wcześniej, jednak nie z użyciem botów i nie na taką skalę. Póki co niestety nie ma możliwości, aby uchronić się w 100 proc. przed atakiem bota. Jedynym rozwiązaniem jest manualne usuwanie niechcianych utworów z playlist oraz wchodzenie na botkonta i blokowanie ich jeden po drugim. Można także zmienić status playlisty z publicznej na prywatną, ale jak mniemam nie o to chodzi ich twórcom. Póki co Spotify nie odezwało się w tym temacie i nie zajęło stanowiska względem ataku botów.

Źródlo

 

Najbardziej prawdopodobną teorią jest tutaj to, że boty działają na zlecenie jednej bądź wielu producentów muzyki niezależnej, którzy w ten sposób chcą "rozpromować" swoich wykonawców, pokazując liczbę wyświetleń na Spotify jako sukces swoich działań marketingowych. Praktyka ta była znana już wcześniej, jednak nie z użyciem botów i nie na taką skalę. Póki co niestety nie ma możliwości, aby uchronić się w 100 proc. przed atakiem bota. Jedynym rozwiązaniem jest manualne usuwanie niechcianych utworów z playlist oraz wchodzenie na botkonta i blokowanie ich jeden po drugim. Można także zmienić status playlisty z publicznej na prywatną, ale jak mniemam nie o to chodzi ich twórcom. Póki co Spotify nie odezwało się w tym temacie i nie zajęło stanowiska względem ataku botów.

Źródlo

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu