Sony

Sony robi smartfony, bo kto bogatemu zabroni? Xperia 1 IV będzie droga

Mirosław Mazanec
17

Dzięki bazie Geekbench poznaliśmy specyfikację techniczną najnowszego urządzenia Japończyków. Premiera powinna odbyć się jeszcze w tym kwartale.

Smartfon zgodnie z oczekiwaniami pracuje na procesorze Snapdragon 8 Gen 1. Ilość pamięci RAM to dokładanie 10,81 GB, czyli urządzenie powinno być wyposażone w 12 GB.

Co do wydajności – wyniki testów Geekbench dla jednego i wielu rdzeni to odpowiednio 1204 i 3352 punktów. W teście dla wielu rdzeni to niewiele więcej niż Xperia 1 III pracująca na Snapdragonie 888. Większy przyrost mocy widać w jednym rdzeniu, gdzie jest ona większa o 9.75 proc. w stosunku do poprzednika.

Ciekawszą sprawą od wyników testu jest możliwość obsługi eSIM. Mają ją otrzymać modele sprzedawane w USA i Europie. Najprawdopodobniej urządzenia będą miały slot na kartę SIM plus obsługę eSIM.

Sporo wiadomo również o zapleczu fotograficznym  tego urządzenia. Na zdjęciach jakie wyciekły do sieci widać cztery obiektywy – mają to być główny 50 MP, szeroki kąt 48 MP i tele 50 MP. Tajemnicą pozostaje czwarte oczko.

Ekran AMOLED ma mieć przekątną 6.5 cala i rozdzielczość QHD, maksymalne odświeżanie będzie wynosić 120 Hz. Smartfon będzie można ładować z mocą 45W.

Oczywiście nie wiadomo jeszcze dokładnie ile smartfon będzie kosztował. Ale znając Sony tanio nie będzie. Wg. przecieku do jakiego doszło w Chinach, w tym kraju cena ma wynosić 8999 juanów. W prostym przeliczeniu na złotówki to nieco ponad 6 tys. zł. Ale trzeba pamiętać, że dochodzą jeszcze cła i podatki.

Ciekawe więc, na jakim poziomie producent ustali ją w Polsce. Jednak raczej nie przebije swojego rekordu, czyli za 8399 zł za Xperię Pro-I. Teraz smartfon już staniał i można go kupić za jedyne 7499 zł.

Swoje pierwsze wrażenia z używania tego urządzenia opisał już Krzysztof Kurdyła.

Sony kilka lat temu przestało się ścigać ze smartfonową konkurencją, utrzymuje jednak wciąż przy życiu swój dział mobilny.  Firmę stać na to, bo inne działy przynoszą spore zyski. A jak wiele lat temu tłumaczył jeden z jej szefów, lepiej jest utrzymywać niewielką nawet produkcję, bo w każdym momencie można znów ją rozwinąć. Jeśli zaś zupełnie by z niej zrezygnowano, powrót do produkcji smartfonów byłby praktycznie niemożliwy.

źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

news