Felietony

Zakupy na Shopee to przygoda, za każdym razem. Allegro może spać spokojnie

Kamil Pieczonka
44

Shopee to platforma zakupowa podobna do Allegro, większość z was kojarzy ją pewnie z reklamą, która rozeszła się viralowo po całej sieci. Firma mocno walczy o klientów w Polsce z całkiem niezłymi efektami, ale zakupy nie należą tam do najłatwiejszych.

Shopee cieszy się dużą popularnością w Polsce

Shopee pojawiło się w Polsce niemal rok temu, ale szybko zdobywa popularność. Według badań firmy Gemius, w lipcu była to trzecia pod względem popularności platforma zakupowa, wyprzedzająca między innymi Aliexpress czy Amazona. Allegro jest co prawda niezagrożone, z wynikiem ponad dwukrotnie lepszym, ale Shopee w krótkim czasie zdobyło sobie spory przyczółek w Polsce. Bez problemu można tam dzisiaj znaleźć polskich sprzedawców i szeroki wybór ofert z różnych kategorii zakupowych. W popularyzacji bez wątpienia pomagają również cykliczne promocje i kupony, pozwalające obniżyć cenę towarów, na podobnej zasadzie jak to ma często miejsce na Aliexpress.

Takie rozwiązania wymagają nieco "kombinacji", ale sprawiają, że wiele przedmiotów można kupić w bardzo atrakcyjnych cenach, a do tego dochodzi też często darmowa wysyłka. Shopee szybko nawiązało współprace z Inpostem, oferuje zarówno Paczkomaty jak i usługi kurierskie, a poza tym jako metoda dostawy dostępna jest również Poczta Polska oraz Orlen Paczka. Na papierze wszystko wygląda super, ale gdy przychodzi do zrobienia zakupów, to za każdym razem pojawiają się jakieś problemy. Czasami mam wrażenie, że Shopee jest produktem w wersji beta, który jest łatany na bieżąco na produkcji.

Zakupy na Shopee to przygoda

W weekend zrobiłem na Shopee zakupy dwukrotnie i za każdym razem nie obyło się bez kombinacji. W pierwszym przypadku zamawiałem powerbanka, który z kuponem sprzedawcy wychodził w całkiem dobrej cenie (83 PLN za 20 000 mAh), ale już na etapie finalizacji zamówienia okazało się, że kuponu nie można wykorzystać w przeglądarce. Ok, pewnie nie doczytałem informacji małym druczkiem, że działa tylko na urządzeniach mobilnych. Tylko dlaczego w pierwszym kroku mogłem go dodać w koszyku, a wysypał się dopiero jak doszło do płacenia? Niezrażony zainstalowałem aplikację na smartfonie, zalogowałem się przy pomocy konta Google i kontynuowałem finalizację zamówienia. Poszło już w miarę gładko i udało się zapłacić, pozostaje mieć nadzieje, że paczka do mnie trafi zgodnie z umową. Na Allegro taki zakup potrwałby 30 sekund, ale za 16 złotych oszczędności jestem gotów stracić te 5 minut.

Jeszcze ciekawiej było jednak wczoraj gdy zacząłem szukać przyborów szkolnych. Zostało tylko 2 tygodnie wakacji, więc najwyższa pora przygotować wyprawkę dla dziecka. Wybrałem Shopee bo w ramach akcji tematycznej pojawiły się stosowne kupony obniżające cenę, ale cały proces zakupu nadal był problematyczny. Wyszukiwarka działa jeszcze całkiem znośnie, ale nie mogłem przejrzeć całej oferty danego sprzedawcy, bo jego strona się nie wyświetlała (patrz zdjęcie powyżej), tak jest z każdym jednym sprzedawcą. Lepiej byłoby kupić wszystko w jednym miejscu, ale Shopee tego nie ułatwia. Ostatecznie jakoś udało się przejrzeć ofertę danego sprzedawcy, ale też niepełną i nie wiem do teraz na jakiej zasadzie działają filtry na tej stronie.

Kolejny problem pojawił się gdy przyszło do płacenia. Najpierw nie mogłem zmienić formy dostawy, ustawiła się Orlen Paczka i nie ma przeproś. Stwierdziłem, że spróbuje w aplikacji na smartfonie, ale nic z tego. Gdy udało się zmienić formę wysyłki, to przestały działać kupony :). Byłem już bliski porzucenia koszyka, ale stwierdziłem, że spróbuje później. Poszedłem na spacer i gdy wróciłem po dwóch godzinach, wszystko zaczęło magicznie działać. W zasadzie prawie wszystko, bo okazało się, że jeden kupon sprzedawcy jednak nie może być wykorzystany i już nie chciało mi się sprawdzać dlaczego. Zapłaciłem i na dłuższy czas zamierzałem odpocząć od tej platformy zakupowej.

Tak przynajmniej mi się wydawało, bo po godzinie mój telefon wydał z siebie dziwny dźwięk, który brzmiał jak "Shopeeeeee", okazało się, że powiadomienia z aplikacji przychodzą właśnie z takim dźwiękiem. Widocznie "wpadająca w ucho" piosenka to za mało, trzeba jeszcze dźwięki w aplikacji. Całe szczęście, że w Androidzie 11 można wyłączyć powiadomienia dla danej aplikacji całkowicie. Tak też zrobiłem, ale niesmak pozostał. Gdy otrzymam swoje nowe zamówienia, to aplikacja zniknie z mojego smartfona, a ja do zakupów na Shopee raczej zbyt szybko nie wrócę.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu